Wpadli z narkotykami

Trzech handlarzy narkotyków i jednego kupującego zatrzymali wczoraj stołeczni wywiadowcy. Mężczyźni wpadli podczas zawierania transakcji w jednym z centrów handlowych na Pradze Południe.

Alicja

Kategorie

Źródło

Komenda Stołeczna Policji

Odsłony

1019
Trzech handlarzy narkotyków i jednego kupującego zatrzymali wczoraj stołeczni wywiadowcy. Mężczyźni wpadli podczas zawierania transakcji w jednym z centrów handlowych na Pradze Południe. Funkcjonariusze zabezpieczyli marihuanę, amfetaminę i pieniadze pochodzące najprawdopodobniej z handlu narkotykami. Teraz zatrzymani poniosą odpowiedzialność karną za popełnione przestępstwo. Wczoraj przed godziną 17 wywiadowcy z Komendy Stołecznej Policji otrzymali informację, że w jednym z centrów handlowych na Pradze Południe dochodzi do handlu narkotykami. Funkcjonariuszy poinformował pracownik ochrony, który zwrócił uwagę na podejrzane zachowanie trzech mężczyzn. Po otrzymaniu tej informacji funkcjonariusze natychmiast udali sie na miejsce. Tu zaczęli bacznie obserwować zachowanie mężczyzn. Trzech młodych ludzi siedziało przy stoliku w jednym z lokali gastronomicznych. Wszyscy bardzo nerwowo się zachowywali i rozglądali wokół. Co jakiś czas podchodziły do stolika inne osoby. Policjanci zaobserwowali, że mężczyźni ukradkiem przekazują sobie jakieś przedmioty. Wtedy wkroczyli do akcji. U Rafała B. (21 l) znaleźli 13 zawiniątek z marihuaną i jedno z amfetaminą. Młody człowiek miał przy sobie ponadto gotówkę w kwocie 1785 zł. Wywiadowcy zabezpieczyli też pieniądze w kwocie 1785 złotych. Najprawdopodobniej pochodziły one z handlu narkotykami. Zatrzymano również dwóch kompanów dilera Michała C. (20 l.) i Rafała N. (20 l.) oraz kupującego, Remigiusza Ł. (23 l.), przy którym policjanci znaleźli marihuanę. Wywiadowcy przeszukali również mieszkanie Rafała B., gdzie znaleźli kolejne poporcjowane narkotyki, przygotowane do sprzedaży. Cała czwórka trafiła do komendy przy ul. Grenadierów. Noc spędzili w policyjnym areszcie. Dziś ich sprawą zajęli się kryminalni i dochodzeniowcy. Teraz poniosą konsekwencje swoich czynów przed sądem.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

No to chłpaki mają lipe :/. Chujówka!
Anonim (niezweryfikowany)

:((
Franiutek (niezweryfikowany)

kurwać, nie wiem czy któryś z nich to nie był mój "znajomy" :/
Anonim (niezweryfikowany)

Są sami sobie winni... Kto jest na tyle mądry aby spylac dragi w centrum handlowym, gdzie jest masa kamer i masa ludu? takich rzeczy nie robi sie w restauracji na oczach tylu ludzi, na dodatek w takim satnie jakim oni byli... jak juz to w klopie, na parkingu, czy w aucie.. Nie wiem ja nie diluje.. ale wypadałoby sie z tym choc troche ukrywac no nie?
zip (niezweryfikowany)

Lipa lipa przejebali sobie,w sumie miałem gorszy przypał... heh
Anonim (niezweryfikowany)

Skurwysynskie psy! A temu konfidentowi to wypadaloby zrobic jakas "niespodzianke"
dead_embryonic_cell (niezweryfikowany)

No to chlopaki beda miec lanie na komedzie. Pala po pietach, linijka po dloniach... Wspolczuje. Nic przyjemnego, a na obdukcji nic nie wykryje :/
Anonim (niezweryfikowany)

Współczuję... ale to głupota załatwiać transakcję w centrum handlowym...
Zajawki z NeuroGroove
  • 25B-NBOMe
  • Miks

Kameralne grono dobrych znajomych i kilku randomów, domówka w sporym domu z okazji końca lata i szkoły średniej.

Miało to miejsce pod koniec gorącego lata kiedy w radiu katowano do znudzenia Faded.

Dzień ten przypadł na chyba najgorętszy dzień lata, od samego rana wtapiałem się w asfalt, więc by umilić sobie to umieranie, zaraz po porannym prysznicu kręcę małego jointa z lekkiej baki i zaczynam przygotowywać się do wieczornej imprezy.

 

Start spotkania był przewidziany na 19, więc po spakowaniu się i zjedzeniu czegoś zaczynam dzwonić po swoich kolegach od dragów. Udaje mi się załatwić więcej jaranka, tym razem mocniejszego, 5 piguł z 2C-B i trochę kryształu.

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

napięcie i trochę stresu i smutku, wieczór, dom, śpiący rodzice, więc samotnie

To był mój drugi raz z kodeiną, słyszałam o tym wiele i bardzo mnie to interesowało, więc w końcu postanowiłam spróbować. Za pierwszym razem wziełam tylko 10 tabletek  - rozgryzłam, ten gorzki okropny smak, popiłam wodą i zjadłam po tym jogurt, ponoć pomaga to na ból żołądka, który powoduje zawarty w thiocodinie sugwajakol.   powodu mojej małej masy ciała (44kg) obawiałam się wraz  z kumplem, czy te 150mg to nie będzie na mnie za dużo. Po ok 30 minutach poczułam pierwsze efekty, było tak wspaniale, że już na drugi dzień chciałam spróbować większej dawki.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Piękny dzień, nastrój doskonały, nic dodać, nic ująć.

Ok. 17 wyjrzałem za okno, widząc piękny dzień postanowiłem zjeść wszystkie pozostałe w mojej szufladzie kartony, dokładnie pięć papierków z blotterka z klasycznym nadrukiem z hoffmanem rowerzystą, Słońcem i Księżycem po dwóch stronach. O 18:30 będąc w drodze na miejsce zjadam wszystkie papierki. Mam mało czasu, chcę zrobić ognisko, potrzebuje dużo drewna a wkrótce zmierzcha, pedałuje więc szybko. Moim celem jest podmiejski las w którym krążąc przez chwile znajduje miejsce i gorączkowo zaczynam zbierać drewno. Niepokój który czasami pojawia się przy wejściu jest tym razem silniejszy.