Święte narkotyki ?

Anna B. - podejrzana o sprzedawanie narkotyków w kiosku z czasopismami katolickimi tuż obok ostrowskiej konkatedry mogła być do tego zmuszona - twierdzą członkowie lokalnej Akcji Katolickiej.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Ostrowska

Odsłony

763

Anna B. - podejrzana o sprzedawanie narkotyków w kiosku z czasopismami katolickimi tuż obok ostrowskiej konkatedry mogła być do tego zmuszona - twierdzą członkowie lokalnej Akcji Katolickiej. W jej winę nie wierzy również rodzina, ale policja jest przekonana, że ma mocne dowody przeciwko niej i kilkunastu innym osobom zamieszanym w tę bulwersującą sprawę. Ostrowska policja nadal prowadzi śledztwo w sprawie handlu narkotykami.

Mimo iż dotychczas zatrzymano i tymczasowo aresztowano 18 osób, planowane są kolejne aresztowania. - Sprawa jest rozwojowa i niewykluczamy kolejnych aresztowań - mówił Romuald Piecuch, rzecznik prasowy ostrowskiej policji. Jak już informowaliśmy w środowym wydaniu ,,GO’’, ostrowska policja aresztowała między innymi Annę B., która zdaniem policji, handlowała narkotykami w kiosku w pobliżu konkatedry.

Nominalnie, w kiosku sprzedawano gazety katolickie. Ale czy tylko gazety? Zaszokowany prałat Proboszcz ostrowskiej konkatedry, ks. prałat Alfred Mąka o całym tym zajściu dowiedział się od biskupa Stanisława Napierały. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, po ukazaniu się publikacji w gazetach biskup napierała miał wezwać Alfreda Mąkę i przedstawić mu zaistniałą sytuację. Sam proboszcz nie ukrywał, że jest bardzo zaskoczony, iż doszło do takiej sytuacji.

- Jak widać, zło jest wszędzie - mówił ks. Mąka. Również prezes Akcji Katolickiej działającej przy konkatedrze dopiero od nas dowiedział się, że praktycznie kilka kroków od ich siedziby, w kiosku, który zakupiony został za pieniądze Akcji Katolickiej, handlowano narkotykami. - Nic na ten temat nie wiedziałem. Jestem zaskoczony i zaszokowany tą sytuacją - mówił w miniony czwartek prezes Marek Raczak.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
Nie zdziwił bym się, jakby to było w kiosku z pornosami, ale w kiosku z gazetą katolicką. Wygląda na to że katolicy zaczynają coraz więcej wrzucać. :-)
Anonim (niezweryfikowany)
trudno sie dziwic...gdybym byl katolikiem tez bym wiecej wrzucal niz normalnie..trudno to chyba ogarnac nie?
Azazel (niezweryfikowany)
Dziwne ja jestem z Ostrowa, mieszkam dość blisko ok katedry ale jeszcze o tym nie słyszałem. Musze poinformować kogo trzeba :p.
sioolyoo (niezweryfikowany)
masz przyklad jak KAT W CZARNYM potrafi zatuszowac sprawe ??! GG: 2283527 Skype: dzesijames http://www.hemplobby.info/ www.stopmafii.info
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

 

  • 2C-B
  • Alkohol
  • Pozytywne przeżycie

Nastrój pozytywny, dobrze zapowiadająca się impreza u znajomego, biorę z dziewczyną w domu przed wyjściem.

Set&setting: Godzina ~17:00, na 20:00 byliśmy umówieni na imprezę u znajomego (ja i moja dziewczyna – S., której w substancjach doświadczenie jest nieco mniejsze, chociaż nie jest laikiem, z 2c-b nigdy do czynienia nie miała), planowaliśmy zarzucić trochę w nos około 17:30, przejść się nieco razem, porozmawiać, odpocząć i dojść na imprezę, by tam dokończyć fazę i upoić się alkoholem oraz znacznymi ilościami nikotyny.

 

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

bardzo pozytywne

Pomysł pojawił się już kilka lat temu, kiedy to usłyszałam o psilocybe mexicana, lub kolokwialnie mówiąc, “grzybach”. Wtedy jeszcze, był to tylko zamysł, małe ziarenko upchnięte gdzieś w świadomości. Absolutnie jestem zdania, że do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, aby móc je w pełni doświadczyć. Tyle wstępu, przejdę teraz do mej relacji z tak zwanej wycieczki.
Wspomniane ziarenko, zakiełkowało po przeczytaniu relacji z tripu znajomego, spojrzałam wtedy na grzybki z innej perspektywy, zobaczyłam w tym nie tylko zabawę, ale i coś głębszego.

  • Benzydamina
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

W swoim przytulnym pokoju, w półmroku, chęć zobaczenia pierwszych halucynacji w życiu.

Hmmm. Od czego by tu zacząć? Teraz w trakcie pisania tego TR jest jakieś 10 h 45 min od czasu wejścia 0,5 g benzy, jeszcze się nie pozbierałem, ale daje w miare radę pisać. Wczoraj korzystając z okazji, że będe sam w domu przez jakąś godzinę (co rzadko się zdarza bo przeważnie w domu i tak zostaje moja siostra). rozpuściłem prawidłowo według opisu jedną saszetkę w 30ml letniej wody. Rozpuszczałem ok. 10 min. W międzyczasie zrobiłem sobie duży zapas herbaty (szklanka rumianku, szklanka melisy oraz duży dzbanek z wcześniejszą melisą, rumiankiem oraz dwiema świerzymi miętami.