Sąd w Grodzisku Wlkp. skazał działkowców za 0,01m kw. "plantacji" maku - samosiejki

Sąd w Grodzisku Wielkopolskim ukarał naganą sześć osób, u których na działkach policja znalazła niskomorfinowe maki. Działkowcy twierdzili, że to samosiejki.

redakcja

Kategorie

Źródło

Wirtualna Polska

Komentarz [H]yperreala: 
puknijcie się w głowę, chore barany

Odsłony

4762

Sąd w Grodzisku Wielkopolskim ukarał naganą sześć osób, u których na działkach policja znalazła niskomorfinowe maki. Działkowcy twierdzili, że to samosiejki.


Jak poinformowała rzeczniczka Sądu Okręgowego w Poznaniu Joanna Ciesielska-Borowiec, przed sądem stanęło osiem osób: sześć uznano za winne popełnienia wykroczenia, dwie uniewinniono.

- Zarzut był taki, że osoby te wbrew przepisom ustawy, bez posiadanego zezwolenia uprawiały mak niskomorfinowy na powierzchni od 0,01 mkw do 1 mkw - powiedziała rzecznik.

Jedna z ukaranych, prezes Rodzinnego Ogrodu Działkowego w Rakoniewicach Teresa Franecka powiedziała, że działkowcy nie będą odwoływać się od decyzji sądu. - Zostawimy tę sprawę tak, jak jest. Finansowej kary jako takiej nie ponosimy, naganę z pokorą przyjmę. U mnie znaleziono dwa pokaźne krzaczki maku - powiedziała.

Sprawa trafiła do sądu po kontroli policji przeprowadzonej po zawiadomieniu o podejrzanych uprawach. Jak powiedział rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak, w tego typu sprawach nie ma znaczenia, ile roślin znajduje się na działce.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonymous (niezweryfikowany)

<p>Zaprawdę zwykłe puknięcie się nie wystarczy. Powinni "przyjąć z pokorą" cios w łeb 15kg kafarem, może wtedy im coś zatrybi...</p><p>NISKOMORFINOWEGO przecież do ciężkiego chuja, a nie prawidnego Papaver Somniferum -.-</p>
effkka (niezweryfikowany)

<p>każdy kto na zielone chodził dobrze wie że na działkach nie trudno to znaleść. po kilkanaście działek pełnych maku i to wyskoopiatowego. kto szuka ten znajdzie. i kto sieje ten ma.</p>
sober (niezweryfikowany)

<p>Ciekaw jestem, co za menda społeczna z ucha strzeliła. :/</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>I się wydało! od teraz każdy wie, że sąd w grodzisku to banda zjebów! :D</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>CO JEST KURWA Z TYM SĄDEM można mieć 1 m2 BEZ POZWOLEŃ nawet wysoko morfinowego !!! Ja jebie żona komendanta i ksiądz w mojej wiosce mieli wiecej niż 1 m i mam od nich nasionka haha :P JEBAĆ KONFIDENTÓW !!!!!!!! poza tym jest papaver somniferum giganteum i nie ma go w ustawie i jebać TAKI SĄD !!!!</p>
Anon (niezweryfikowany)

<p>&gt;0,01m kw. "plantacji" maku - samosiejki</p><p>&nbsp;</p><p>Kurwa grube dile, takiej plantacji to sam Escobar by sie nie powstydził.</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Bieluń dziędzierzawa

Znajomy zerwał kilka liści bielunia meksykańskiego z krzaka w ogrodzie botanicznym. Zrobił z tego wywar (najzwyklej w świecie gotując liście z wodą przez kilkanaście minut) i trochę wypił, potem wypił jeszcze trochę. Ponieważ jego doznania były dość interesujące (w jego odczuciu), ja, on i jeszcze trzy dziewczyny postanowiliśmy na drugi dzień sprobować tego co mu zostało.


  • Powoje

Set & Setting : Woodstock, trochę niewyspany i lekko zmęczony, ale z wielką nadzieją na ekscytujące doznania.

Dawkowanie: 6 kapsułek Druid Fantasy

Wiek: 21

Doświadczenie: Mj, Dxm, Bzp, Lsd, Hasz, gałka muszkatołowa, przeróżne mieszanki ziołowe, kolekcjonerskie sole do kąpieli

  • Dekstrometorfan
  • Tripraport
  • Tytoń

W porządku, co by tu dużo mówić.

Dzwonek do drzwi- tak zaczyna się dzisiejsza historia. Za drzwiami mój przyjaciel Kleofas (imię zmienione), z którym to niejedną lufę się wspólnie usmażyło. Zaparkował skuter nieopodal mego domu, wszedł po schodach na taras, nacisnął ten przycisk, czeka. Widzę przez szybkę niecny uśmiech. Otwieram i zapraszam go do środka. Udajemy się do mojego pokoju, w którym pożeramy czerwone tabletki. Popite sokiem z czerwonego grejpfruta. Przyjacielowi dostało się 420mg DXM, mnie- 540. Jego wagę szacujemy na 75 kg, moja to równe 90.

  • Szałwia Wieszcza

łąka, spokojna miejscówka z dala od ludzi, dobre nastawienie, odpowiednia muza ;>

19.10.2008

Niedziela, jesienne, szare popołudnie. Jak co dzień, od pewnego czasu udaję się na popołudniowy spacer celem zajebania się gdzieś w plenerze, ot taka moja ziołolecznicza terapia. Dzisiaj urozmaiciłem menu i wziąłem ze sobą dość pokaźny worek suszu szałwii wieszczej. Snickers, coś do picia, zapalniczka, dobra muzyka na uszy i już mogę wyruszać w swój własny zielony świat. W drodze na wcześniej zaplanowaną miejscówkę spaliłem nabitkę mj, szło się miło i gładko mimo iż było kurewsko pod górę.