Set & Setting: Ekstrakt 1g Salvia Divinorum 10x ,1g Marihuana, piwko.
Spotkanie ze znajomymi około 5 osób biorących udział w tripie.
Waga: 80kg
Wiek: 28lat
Doświadczenie: MJ,Gałka,Salvia,Kodeina,Benzo.
Sędzia Małgorzata Skiba ma już swoją kartę w historii największych bzdur polskiego wymiaru sprawiedliwości. To ona ona stwierdziła, że amfetamina to nie narkotyk. Skazała naćpanego taksówkarza, który zabił na pasach kobietę, na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat.
Sędzia Małgorzata Skiba (47 l.) ma już swoją kartę w historii największych bzdur polskiego wymiaru sprawiedliwości. To ona ona stwierdziła, że amfetamina to nie narkotyk. Skazała naćpanego taksówkarza Marka G. (52 l.), który zabił na pasach Ewelinę Pawiłowicz (†29 l.), na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat. Pisemnie uzasadnienie skandalicznego wyroku pisała aż półtora miesiąca.
Tak trudno było jej dowieść, że ma rację. Ale nie ma jej – twierdzi rodzina zabitej w Świdnicy (Dolnośląskie). Niewyobrażalna jest pobłażliwość sądzi dla naćpanego taksówkarza i jej niefrasobliwość, która wprawiła brata ofiary w osłupienie.
– Mimowolnie zaciskałem pięści, gdy 18 grudnia 2017 r. na sali sądowej sędzia Skiba usprawiedliwiała mordercę. Mówiła m.in., że „amfetamina jej zdaniem, to nie jest do końca narkotyk, bo czytała o nim w internecie i biorą go na przykład uczniowie i studenci, by poprawić sobie koncentrację” – oburza się Piotr Szyfer (42 l.).
Po tych słowach wiedział, że apelacja od niesprawiedliwego, jego zdaniem, wyroku musi być wniesiona! Decyzję o apelacji podjął jeszcze zanim wyszedł z sali sądowej. Pełnomocnik rodziny wystąpił o pisemne uzasadnienie wyroku i wtedy zaczęły się problemy. Najpierw sędzia pokrętnie tłumaczyła się nawałem pracy.
Poprosiła sąd o przedłużenie terminu do 19 stycznia. Ale tego dnia dokumentu wciąż nie było, bo pani sędzia 19 stycznia zamiast uzasadnienia złożyła wniosek o kolejne przesunięcie terminu! Prezes Sądu Rejonowego w Świdnicy po raz kolejny zgodził się i wyznaczył ostateczny termin na 29 stycznia. Musiało jednak znów minąć kilka dni, zanim wyrok z uzasadnieniem trafił do rodziny zabitej przez naćpanego taksówkarza. Dopiero teraz będą mogli złożyć apelację.
Set & Setting: Ekstrakt 1g Salvia Divinorum 10x ,1g Marihuana, piwko.
Spotkanie ze znajomymi około 5 osób biorących udział w tripie.
Waga: 80kg
Wiek: 28lat
Doświadczenie: MJ,Gałka,Salvia,Kodeina,Benzo.
Wiek: 17 i pół roku (sierpień 2008r.)
Doświadczenie: fajki (rzucone - moja duma), alco kilkadziesiąt, może koło setki razy, THC kilkadziesiąt razy, efedryna 3 razy, gałka muszkatołowa 3 razy, DXM 5 razy, fuka raz (i nie podziałała), raz gaz
Dawka: 1500mg DXM na 60kg masy ciała, czyli 25 mg/kg. Podane w ciągu 15 (?!) minut - wnioskując z archiwum gg.
S'n'S: Wszystko, co trzeba, pisze w raporcie. A reszta? A co za różnica...
Otworzyłem oczy i starałem się utrzymać otwarte, jak najdłużej. Poczułem senność... Armia Dextera w coraz większych ilościach się uaktywniała. Zbuntowałem się i to był mój błąd. Zacząłem go drażnić, nabijać się z niego. Nabrałem pewności, że nic złego się nie stanie. Zamknąłem oczy i czekałem. Łóżko zaczęło dryfować po pokoju, więc otwarłem oczy, ale nie przestało od razu, jak to zwykle bywało.
wiek: 18 lat
wzrost: 196cm
waga: 92kg
Wybieraliśmy się ze znajomymi na ognisko do lasu, a że wcześniej naczytałem się na hyperrealku o tych tajemniczych tabletkach na kaszel jakimi są tussipect, więc postanowiłem tego spróbować.
Godz. 17.30
Slabe, mialem raczej negatywne mysli
No to teraz ja opowiem Wam moja przygode...
Tego dnia po szkole poszlismy z kumplami wciagnac kotka, bylo ok.W domu przed kompem zlapalem dola, nie chcialem gadac z kolegami przez skype itp, bałem sie nadchodzacego palenia Czeszacego Grzebienia, bo kumpel robil urodziny.
Poszedlem do kolegi, spotkala sie mniej wiecej ta sama ekipa, z ktora ladowalem kotka, jako ze ja nigdy grzebienia nie palilem, to bardzo sie balem.
Komentarze