REKLAMA




sąd

Na 6 lat więzienia skazał toruński Sąd Rejonowy 28-letniego Damiana N. Mężczyzna był oskarżony o udostępnianie i podawanie narkotyków swojej kilkumiesięcznej wówczas córce.

Sąd potwierdził decyzję o nałożeniu 900 tys. zł kary za wprowadzanie do obrotu substancji psychoaktywnych. Zdecydował również, że dowody z postępowania karnego mogą być wykorzystane jako podstawa do ukarania w postępowaniu administracyjnym.

W Sądzie Rejonowym w Tczewie na tablicy ogłoszeń wiszą też takie, które ponaglają do odbioru rzeczy znajdujących się w depozycie sądu. Wśród najróżniejszych przedmiotów, takich jak pojedyncze papierosy, puste butelki po piwie i skarpetki, jedna pozycja się wyróżnia – prośba o odbiór 11 tabletek ecstasy.

"Nic nie wiem o Tajfunie. Nigdy na oczy go nie widziałem. Nie wiem co to za produkt i jakie substancje zawiera. Nie ma takiej możliwości, aby był sprzedawany w moich sklepach."

Co oznacza pojęcie "znacznej ilości środków odurzających"

Pojęcie "znacznej ilości środków odurzających" na tle ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w opracowaniu autora 'Rzeczpospolitej".

Kolumbijski sąd nakazał w czwartek przejęcie dóbr o wartości 2,17 mln dolarów należących do wdowy po baronie narkotykowym Pablo Escobarze i do bliskich jednego z jego popleczników.

Kościół w Kalifornii, na który nalot przeprowadzili funkcjonariusze z biura szeryfa hrabstwa Los Angeles, postanowił pozwać hrabstwo do sądu, stwierdziwszy, że marihuana jest częścią nabożeństwa.

Biegli uznali, że prowadził pod jej wpływem, a sędzia, że tylko po zażyciu i wymierzyła mu karę w zawieszeniu. Uzasadniając wyrok miała powiedzieć, że przeczytała w internecie, że amfetamina poprawia koncentrację.

Trójka dzieci 23-letniej pilanki, która rodziła po amfetaminie jest w rodzinie zastępczej. We krwi noworodka wykryto narkotyk.

Czyli o kolejnej dobrze prosperującej firmie spedycyjnej zniszczonej przez bezduszną biurokrację...

Telenoweli ciąg dalszy. 13 lutego odbyła się kolejna już rozprawa przeciwko „dilerowi gwiazd”. W sądzie pojawili się nowi świadkowie, których szokujące zeznania mogą pogrążyć nie tylko Cezarego P., ale i jego żonę.

"Pomponik" Pomponikiem, ale tłumaczenia całkiem ciekawe ;)

Sędzia Małgorzata Skiba ma już swoją kartę w historii największych bzdur polskiego wymiaru sprawiedliwości. To ona ona stwierdziła, że amfetamina to nie narkotyk. Skazała naćpanego taksówkarza, który zabił na pasach kobietę, na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat.

Biuro prokuratora z amerykańskiego stanu Iowa podało do informacji publicznej, że dwóch studentów dokonało zakupu „sporej dostawy” narkotyków, opłacając transakcję Bitcoinem. Służby ścigania zidentyfikowały dilera, którym okazał się 42-letni Anthony Scott Boeckholt.
Podejrzani sprzedawali DMT, psylocynę, psylocybinę, LSD i 2-CB klientom z całej Europy i Stanach Zjednoczonych. Przy ich aresztowaniu przejęła ogromne ilości DMT i jego prekursorów.
W samochodzie Kazimierza Koziny, przewodniczącego Rady Gminy Damnica (woj. pomorskie), policja znalazła narkotyki. Mężczyzna twierdził, że ktoś mu je podrzucił. Oskarżony o to został Włodzimierz K. Jak było naprawdę nie można ustalić, ponieważ najważniejsze dowody w tej sprawie zniknęły z sądu.
"To dość nietypowana sprawa, bo większą uwagę od oskarżonego będą przyciągali świadkowie."

Andrei R. został zatrzymany na przejściu w Kuźnicy 18 czerwca 2017 r. Pogranicznicy znaleźli w jego citroenie 221 zamkniętych hermetycznie paczek ukrytych w skrytkach pod przednimi siedzeniami i w desce rozdzielczej.

"Po zapaleniu tracili kontakt z rzeczywistością. Niszczyli sobie życie. Sprzedawałem, bo ludzie wiedzieli, co kupują. Było mi to obojętne. Ci, co zażywali, mieli niesamowitą bombę" – zeznawał wcześniej jeden z oskarżonych. Tych wyjaśnień w sądzie nie podtrzymał. Dość obszerna i ciekawa relacja.

Cezary P. zwany "dilerem gwiazd" pozostanie w areszcie. Miał szansę wyjść za kaucją w wysokości miliona złotych. Nie wpłacił jej. - Nie ma pieniędzy - poinformował jego adwokat.

Kalifornijski prawodawca chce ułatwić mieszkańcom zredukowanie lub anulowanie kar za przestępstwa związane z marihuaną, która od 1 stycznia 2018 roku jest już legalna na terenie całego stanu.

W piątek po raz pierwszy we Wrocławiu zapaść mogą wyroki bezwzględnego więzienia za handel dopalaczami. Siedem osób oskarżonych o udział w tym procederze chce się dobrowolnie poddać karze.

Typowa dla "Rzeczpospolitej" egzegeza konkretnego przypadku, z sygnaturą akt. Rzecz dotyczy Dariusza Z., którego łódzka policja zatrzymywała dwukrotnie i za każdym razem miał przy sobie tzw. dopalacze.

Warszawska prokuratura okręgowa przesłała do sądu w Katowicach akt oskarżenia przeciwko 21 osobom - zarówno kurierom, którzy przemycili do Polski 433 kg marihuany, jak i dilerom. Narkotyki trafiały do Polski z Holandii; przewożone były w specjalnych skrytkach samochodowych.