Rozbiła się ciężarówka z kokainą

Na karaibskiej należącej do Kolumbii wyspie San Andreas rozbiła się ciężarówka z kokainą.

redakcja

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2326
Na karaibskiej należącej do Kolumbii wyspie San Andreas rozbiła się ciężarówka z kokainą. Lokalne władze poinformowały, że po wypadku setki paczek z czystym narkotykiem leżały na ulicy, skąd ukradkiem zabierali je przypadkowi przechodnie. Jak powiedział w miejscowej rozgłośni radiowej gubernator Alvaro Archibold, ciężarówka miała przewozić kafelki, jednak gdy odpadło koło i pojazd się przewrócił, z opakowań po płytkach ceramicznych wysypała się na jezdnię kokaina. Kolumbia jest największym na świecie producentem tego narkotyku.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)

Komentarze

psysurfer (niezweryfikowany)
DLACZEGO MNIE TAM NEI BYLO !?!?!?!?!?
Tymuś (niezweryfikowany)
albo mnie?!?! Moglibyśmy tam być nawet razem..
grzybiarz (niezweryfikowany)
Myslałem że San Andreas to tytuł zmyslony na potrzeby GTA :) Tymczasem ... bla bla bla. Jedna torba by sie przydała :) tylko jak ja przemycic do Polski. Chyba miejscu bym "skosztował". Szkoda że u mnie w miescie nic takiego nie mialo miejsce :) A kierowca cięzarowki mial pewnie perzeje%$## :)
ChestYakaMarkos (niezweryfikowany)
Mógłbym być kierowcą nawet TIR-a w Kolumbii buahaha
zmyler (niezweryfikowany)
moglibysmy byc tam nawet we trojke ;}}
jojo (niezweryfikowany)
tez bym mogl z wami byc... wyjezdzamy ?:D
ChestYakaMarkos (niezweryfikowany)
Wyjeżdżamy
Pitek (niezweryfikowany)
Jadę z Wami!
borek (niezweryfikowany)
moge z wami?? :) ale by byla zajebista fazka trafic do takiego miasteczka!! co by sie tam dzialo hehe
Roman Giertych (niezweryfikowany)
Głupie ćpuny
Adam Słodowy (niezweryfikowany)
PISZE CAPS'EM ŻEBY KTOŚ ZOBACZYŁ. KURWA, CZEMU NIE MOGE NAPISAĆ E-MAILA ANI PRIVA DO NIKOGO, ANI UDZIELAĆ SIE NA FORUM MAM JEDNO PYTANIE DO KONKRETNEGO GOŚCIA A NIE WIEM JAK TO ZROBIĆ. STOS CHUJÓW I KUREW CIŚNIE SIĘ NA USTA. WEŹ KTOS POMÓŻ!
marta (niezweryfikowany)
<b>hahahaha szkoda ze u nas takie ciezarówki nie jezdzą...</b>
gabryho (niezweryfikowany)
zebym tylko ja nie wpadl w ten straszny nalog...
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Zastanawiam się trochę nad sensem pisania tego trip-reportu ale

postaram się spróbować coś sklecić z tego co mi w głowie zostało,

trochę dziwnie się czuje bo fakt faktem większość tripu to moje

własne, wyjątkowo osobiste przemyślenia którymi raczej nie mam ochoty

się dzielić, podejdę wiec do tematu bardziej -technicznie- i

przedstawię z tego co zapamiętałem trochę rzeczy które działy się

niejako na zewnątrz mnie a działo się aż za dużo.

  • Bad trip
  • Dekstrometorfan

Było to w święto 3 króli bierzącego roku, godzina 21. Mając tylko jednego jointa na sen postanowiłem, że pójdę do apteki i kupie thiocodin (uwielbiałem urządzać sobie seanse koda+marja+choppedandscrew) Jak się okazało z racji tego, że było święto apteki były zamknięte. W internecie znalazłem apteke dyżurującą. Była ona oddalona spory kawałek od mojego domu, ale chęć zażycia kody była tak wielka, że to nie był żaden problem.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Zajebiście XD

Połączenie niesamowite, bałem się go dość mocno, a jednak było super.

Zarzuciłem 75+225mg DXM w odstępie godziny. Pół godziny przed drugą dawką poszło 2.5 grama grzybów. Na wszystko poszły jeszcze inhibitory - czosnek, żeby ograniczyć metabolizm do DXO, w celu mniejszej odklejki, a także sok z czarnej porzeczki jako iMAO.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo dobre samopoczucie, obcowanie ze wspaniałymi i zaufanymi ludźmi, otoczenie to piękna i zielona kraina w środku lasu nad jeziorem.

Opisane poniżej wydarzenia nie miały miejsca… przecież to zbyt piękne by było prawdziwe…

 

Żyłem wyjazdem od momentu, kiedy dowiedziałem się, że będę mógł się tam pojawić. Jednak przedostatnie dwa tygodnie to był istny mindfuck. Myślami byłem już na miejscu, wyobrażałem sobie okolice, ludzi i to co będziemy tam robić, jak będziemy wspólnie spędzać czas.

randomness