Kolumbijska mafia narkotykowa działa w Polsce

"Życie Warszawy": Narkotykowa mafia z Medelin działa w Polsce... [Jakże dziwne jest pojawienie się tych dwóch wiadomości koło siebie w tym samym piśmie, dziękujemy Ci "Życie Warszawy" za mieszanie ludziom w głowach]

Anonim

Kategorie

Źródło

Życie Warszawy

Odsłony

7179

"Życie Warszawy": Narkotykowa mafia z Medelin działa w Polsce - odkryli gdańscy prokuratorzy rozpracowujący przemyt setek kilogramów kokainy. Na trop kartelu natrafiono w czasie śledztwa przeciwko Andrzejowi H. ps. Korek.

Szef gangu mokotowskiego został przed tygodniem oskarżony o zorganizowanie jednego z największych transportów narkotyków do Polski.

Dwa lata temu w gdyńskim porcie trafiono na zbiornik do odsiarczania paliwa, w którego ścianach ukryte było ponad 320 kg kokainy. Narkotyk wart był na czarnym rynku ponad 60 mln zł.

W trakcie śledztwa wyszło na jaw, że transport zorganizował "Korek". "Okazało się, że niemal zmonopolizował handel narkotykami, a głównie kokainą w Polsce. Założył kilka firm produkujących automaty do gier. Były przykrywką dla mafijnych interesów" - mówi jeden ze śledczych. Centrala działała w Jankach. Tam właśnie przyjeżdżali mafiosi z kokainowego kartelu. Podejmowani później wykwintnymi kolacjami, ustalali z "Korkiem" zasady współpracy.

Polskich gangsterów skontaktował z kartelem Jorge M., były konsul honorowy Kostaryki. "Korek" odwiedzał Kolumbijczyków w Medelin i podczas mafijnych narad w Kostaryce. To dzięki niemu kolumbijska mafia uruchomiła w Polsce część interesów, prosperujących do dzisiaj. Zdaniem śledczych kartel pierze pieniądze przez sieć drobnych firm doradztwa finansowego.

Według informacji "Życia Warszawy", Kolumbijczycy zawarli z naszymi gangami korzystne dla Polaków porozumienie. Sprzedają kilogram czystej kokainy za 12 tys. dolarów, przy dużym transporcie zapewniają transport i dostawę pod wskazany adres. Rozbicie gangu mokotowskiego było możliwe dzięki przerwaniu zmowy milczenia przez współpracownika "Korka". Skruszony gangster jest teraz po ścisłą ochroną, a jego były boss został przewieziony do Krakowa, gdzie trwa inne śledztwo w sprawie narkotykowych interesów.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

aaaa (niezweryfikowany)

ło kurwa nie bedzie koki
suv (niezweryfikowany)

ło kurwa nie bedzie koki
suv (niezweryfikowany)

ło kurwa nie bedzie koki
mazi (niezweryfikowany)

suv weź sie ogarnij i naucz liczyć <br> <br>12 000 $ to przy obecnym kursie 40 000 zł <br> <br>to jest 40 000 za 1000 <br>to jest 40 za 1 gieta <br> <br>40 zł jak na hurt po kilkaset kg to zajebiście drogo...
DziQ (niezweryfikowany)

Nie ma to jak polityczna agitacja polskiej gazety na cześć Stanom Zjednoczonym, na dodatek tak niezręcznie zamaskowana. Co i tak przemknie inewidocznie dla większości obywateli. Teraz wszędzie w gazetach pojawią się takie jazdy. O przepraszam - w brukowcach :)
Anonim (niezweryfikowany)

lol kurde ćpasz zadużo to wychodzi 4 zł
Armageddon (niezweryfikowany)

Nie ma to jak polityczna agitacja polskiej gazety na cześć Stanom Zjednoczonym, na dodatek tak niezręcznie zamaskowana. Co i tak przemknie inewidocznie dla większości obywateli. Teraz wszędzie w gazetach pojawią się takie jazdy. O przepraszam - w brukowcach :)
mao (niezweryfikowany)

Jak niema u mnie jest :-)
kokolino (niezweryfikowany)

koko czokoo tralala
Zajawki z NeuroGroove
  • Bromo-DragonFLY
  • Etanol (alkohol)

Wiek: 22 lata

  • Powój hawajski

Wprowadzenie.




  • Gałka muszkatołowa


Nazwa substancji: Gałka muszkatołowa


Poziom doswiadczenia: sporo THC, pare razy amfa i 2 razy gałka muszkatołowa


Dawka, metoda zażycia: 3 paczki gałki mielonej (Kamis) & 3 całe "orzechy" gałkowe, także Kamis. Do tego troche ziółka i piwka. (dawka skonsumowana została przez 2 osoby)


Nastawienie do gałki: Nieprzekonywujące


Czas: jakoś Kwiecień 2005r


  • 25I-NBOMe
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Impreza z ostrą muzyką hardcorowo, breakcorowo, speedcorowo, terrorcorową :)

   Tak sobie pomyślałam, że warto by było uzupełnić neurogroove o moje doświadczenia :) Publikowałam tutaj trip raporty z początków mojej psychoaktywnej kariery, które były średnio udane. Nie jest łatwo teraz opisać te długie lata licznych doświadczeń. 

    Niedawno wpadłam na pomysł, żeby wkleić tutaj fragment mojej (nieskończonej jeszcze) książki, w której opisałam najpiękniejszego tripa w moim życiu. Wycięłam zbyt osobiste momenty a zostawiłam te, które dotyczą samego tripa. Miłej lektury :)