Kolumbijska mafia narkotykowa działa w Polsce

"Życie Warszawy": Narkotykowa mafia z Medelin działa w Polsce... [Jakże dziwne jest pojawienie się tych dwóch wiadomości koło siebie w tym samym piśmie, dziękujemy Ci "Życie Warszawy" za mieszanie ludziom w głowach]

Anonim

Kategorie

Źródło

Życie Warszawy

Odsłony

7065

"Życie Warszawy": Narkotykowa mafia z Medelin działa w Polsce - odkryli gdańscy prokuratorzy rozpracowujący przemyt setek kilogramów kokainy. Na trop kartelu natrafiono w czasie śledztwa przeciwko Andrzejowi H. ps. Korek.

Szef gangu mokotowskiego został przed tygodniem oskarżony o zorganizowanie jednego z największych transportów narkotyków do Polski.

Dwa lata temu w gdyńskim porcie trafiono na zbiornik do odsiarczania paliwa, w którego ścianach ukryte było ponad 320 kg kokainy. Narkotyk wart był na czarnym rynku ponad 60 mln zł.

W trakcie śledztwa wyszło na jaw, że transport zorganizował "Korek". "Okazało się, że niemal zmonopolizował handel narkotykami, a głównie kokainą w Polsce. Założył kilka firm produkujących automaty do gier. Były przykrywką dla mafijnych interesów" - mówi jeden ze śledczych. Centrala działała w Jankach. Tam właśnie przyjeżdżali mafiosi z kokainowego kartelu. Podejmowani później wykwintnymi kolacjami, ustalali z "Korkiem" zasady współpracy.

Polskich gangsterów skontaktował z kartelem Jorge M., były konsul honorowy Kostaryki. "Korek" odwiedzał Kolumbijczyków w Medelin i podczas mafijnych narad w Kostaryce. To dzięki niemu kolumbijska mafia uruchomiła w Polsce część interesów, prosperujących do dzisiaj. Zdaniem śledczych kartel pierze pieniądze przez sieć drobnych firm doradztwa finansowego.

Według informacji "Życia Warszawy", Kolumbijczycy zawarli z naszymi gangami korzystne dla Polaków porozumienie. Sprzedają kilogram czystej kokainy za 12 tys. dolarów, przy dużym transporcie zapewniają transport i dostawę pod wskazany adres. Rozbicie gangu mokotowskiego było możliwe dzięki przerwaniu zmowy milczenia przez współpracownika "Korka". Skruszony gangster jest teraz po ścisłą ochroną, a jego były boss został przewieziony do Krakowa, gdzie trwa inne śledztwo w sprawie narkotykowych interesów.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

aaaa (niezweryfikowany)
ło kurwa nie bedzie koki
suv (niezweryfikowany)
ło kurwa nie bedzie koki
suv (niezweryfikowany)
ło kurwa nie bedzie koki
mazi (niezweryfikowany)
suv weź sie ogarnij i naucz liczyć <br> <br>12 000 $ to przy obecnym kursie 40 000 zł <br> <br>to jest 40 000 za 1000 <br>to jest 40 za 1 gieta <br> <br>40 zł jak na hurt po kilkaset kg to zajebiście drogo...
DziQ (niezweryfikowany)
Nie ma to jak polityczna agitacja polskiej gazety na cześć Stanom Zjednoczonym, na dodatek tak niezręcznie zamaskowana. Co i tak przemknie inewidocznie dla większości obywateli. Teraz wszędzie w gazetach pojawią się takie jazdy. O przepraszam - w brukowcach :)
Anonim (niezweryfikowany)
lol kurde ćpasz zadużo to wychodzi 4 zł
Armageddon (niezweryfikowany)
Nie ma to jak polityczna agitacja polskiej gazety na cześć Stanom Zjednoczonym, na dodatek tak niezręcznie zamaskowana. Co i tak przemknie inewidocznie dla większości obywateli. Teraz wszędzie w gazetach pojawią się takie jazdy. O przepraszam - w brukowcach :)
mao (niezweryfikowany)
Jak niema u mnie jest :-)
kokolino (niezweryfikowany)
koko czokoo tralala
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

substancja DXM - 65 kg, 20 tabletek tj. 300 mg.



Miejsce: miejscowość nad Bałtykiem ... to mój pierwszy raz gdy biorę dxm wczesniej tylko by upewnić się, że nie jestem uczulony wziąłem 100 mg.


  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Szczera chęć przeżycia duchowego oczyszczenia, wkraczająca w nietknięty przez martwą, ludzką rękę fragment pradawnego lasu. Czyż mogło być lepiej? A miało to miejsce, pewnej zagubionej, jakby się wydawało, w granicach czasu i przestrzeni... jedynej świadomej, złotej, polskiej jesieni.

Zawsze, pierwszym problemem nazbyt przewrażliwionego autora, jest rozpoczęcie tekstu w taki sposób, by czytelnik już na samym początku nie drgnął w okrutnym spazmie przedwczesnej krytyki, wciskając gorączkowo przycisk cofania w przeglądarce jedną ręką, drugą zaś, sięgając po swe odłożone zawczasu, konopne pigułki, wytwarzane przez ostatnią hippisowską komunę, gdzieś hen daleko, za nieprzebytymi otchłaniami czasu...

  • Pierwszy raz
  • Tramadol
  • Tytoń

Byłem ciekawy tego, jak to będzie. Spokojna i cicha noc. Nie brałem opiatów przez dwa ponad miesiące, więc tolerancja spadła, chciałem się zabawić, choć trochę.

23:50 - Znalazłem pudełko z nazwą leku, której nigdy wcześniej nie widziałem, nie słyszałem. Szukałem czegoś na ból głowy, dokuczał mi on przez ostatnie dwa dni, tym razem było tak samo. Znalazłem coś, przewróciłem opakowanie na drugą stronę, czytam, widzę napis „tramadol” coś tam. O tym słyszałem. Przejrzałem pół internetu, dowiadując się czy to to, o czym myślę. Cóż, czemu nie, zabawimy się. Nie brałem żadnych opiatów od trzech miesięcy więc czemu nie. Podobno wolno należy brać, więc wziąłem jedną tabletkę. (75mg)

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo pozytywne nastawienie w stosunku do nadchodzącego tripa. Sam w mieszkaniu.

Zakładam swoje ulubione bokserki z myszką Miki.
Czuję się taki męski.
Jestem w nich niczym superbohater.
Narkotyk już powoli wchodzi. Stopniowo zaczyna mnie smyrać swoimi niematerialnymi mackami po odbycie świadomości.
Tra ta ta, muzyka gra
Skaczę. Skoczno mi.
Podaj mi moje sandały,
Znaczy narty. Ale bym chciał w stanie upojenia deksem
Wyjebać się na nartach. Achhh.
Czuję się jak Adam Małysz.