PAP: Kokaina dla przedszkolaków

Pół tony kolumbijskiej kokainy, ukrytej w pojemnikach na mleko w proszku, zatrzymała policja w północnej Kolumbii.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

940
Transport, w którym przemycano kokainę, opatrzony został symbolami kolumbijskiego instytutu pomocy socjalnej dla rodzin i miał rzekomo trafić do przedszkoli dla dzieci z biednych rodzin.

Władze twierdzą, że narkotyki pochodzą z Medellin w północno-zachodniej Kolumbii i miały zostać przetransportowane drogą morską do Stanów Zjednoczonych.

Nie podano informacji o aresztowanych.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

nvm (niezweryfikowany)
A gdyby kokaina naprawdę dotarła do dzieci...? :D
scr (niezweryfikowany)
A gdyby kokaina naprawdę dotarła do dzieci...? :D
ervin (niezweryfikowany)
:P
Louis (niezweryfikowany)
:P
:P (niezweryfikowany)
:P
BenY (niezweryfikowany)
<br> Pij mleko, będziesz wielki !!! :D
magol (niezweryfikowany)
<br> Pij mleko, będziesz wielki !!! :D
Kałucki (niezweryfikowany)
A jak wielki Ty jesteś?
Zajawki z NeuroGroove
  • Efedryna

Set & Setting: dom, lato, ciepło, nudno, leniwie

Doświadczenie: alkohol (kilka litrów tygodniowo), MJ tylko 2 razy, czyli 0 doświadczenia.

BMI: 21.

Ranek: dokonanie zakupu (długi, 45 min spacer z rana na otrzeźwienie ze snu)

9:05 Pierwsza dawka - 1/3 buteleczki popite energy drinem

9:10 jeszcze łyk i trochę energy drina

  • Dekstrometorfan

Dzikie, rozkopane pole nad rzeczką, gdzieniegdzie wielkie, betonowe studnie nazywane mariobrosami, wszechogarniający sceptycyzm z nutką wewnętrznego podjarania, sam na sam z kumpelą.

20:15 zjadłyśmy po 15 tabletek. Po upływie pół godziny zaczęła mnie swędzieć głowa, nogi miękły. Wrażenie wchłaniania się w ziemię. Lekko przerażona wdrapałam się na 1.5 metrową studzienkę. Zajebiście kołysało. Przeszyła mnie fala gorąca, zrzuciłam szalik, kurtkę i sweter. Słońce paliło mi skórę. Wypłynęłam w rejs. Ja na pokładzie statku, wraz ze mną całkiem spora załoga (miałam wrażenie, że otacza mnie grupa bardzo bliskich mi osób, chociaż w rzeczywistości byłam sam na sam z A.). Od tego kołysania zaczęło mnie mdlić. Choroba morska?

  • Gałka muszkatołowa

Gałkę zarzuciłem 3 razy w życiu. Ostatnio wczoraj...


  • 2C-P
  • Pierwszy raz

S&S: nastawienie pozytywne, aczkolwiek strach przed nieznanym, „z tyłu głowy” myśl, że mnie wystrzeli i nie ogarnę fazy. Miejscówa, ciepła, bezprzypałowa klatka schodowa, później miasto i moje mieszkanie.

 

Spodziewaj się niespodziewanego. Tak chyba najlepiej mogę określić słowami to co mnie spotkało, w konfrontacji z tym, czego oczekiwałam. Raport spisuję żeby ten, jak teraz mi się wydaje, sen nie umknął mi jak wszystkie inne.

randomness