PAP: Kokaina dla przedszkolaków

Pół tony kolumbijskiej kokainy, ukrytej w pojemnikach na mleko w proszku, zatrzymała policja w północnej Kolumbii.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

938
Transport, w którym przemycano kokainę, opatrzony został symbolami kolumbijskiego instytutu pomocy socjalnej dla rodzin i miał rzekomo trafić do przedszkoli dla dzieci z biednych rodzin.

Władze twierdzą, że narkotyki pochodzą z Medellin w północno-zachodniej Kolumbii i miały zostać przetransportowane drogą morską do Stanów Zjednoczonych.

Nie podano informacji o aresztowanych.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

nvm (niezweryfikowany)
A gdyby kokaina naprawdę dotarła do dzieci...? :D
scr (niezweryfikowany)
A gdyby kokaina naprawdę dotarła do dzieci...? :D
ervin (niezweryfikowany)
:P
Louis (niezweryfikowany)
:P
:P (niezweryfikowany)
:P
BenY (niezweryfikowany)
<br> Pij mleko, będziesz wielki !!! :D
magol (niezweryfikowany)
<br> Pij mleko, będziesz wielki !!! :D
Kałucki (niezweryfikowany)
A jak wielki Ty jesteś?
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Set: Olbrzymie podniecenie na myśl o tym, że w końcu spróbuję psychodelika z prawdziwego zdarzenia. Bałam się jednak , że przeżycie prawdziwej psychodeli jest zbyt piękne, by mogło być prawdziwe. Setting: Zwykłe, piątkowe popołudnie, rodzice byli w domu, nawet z nimi rozmawiałam na fazie, ale nie narobiłam sobie lipy.

12:45 – Po powrocie ze szkoły zajrzałam na pocztę i spytałam, czy nie przyszła do mnie przesyłka. Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu okazało się, że czeka na mnie list. Zapłaciłam i wypełniona radością wróciłam do domu.

  • Marihuana
  • Retrospekcja

Tego dnia chyba wstałem lewą nogą. Dom, autobus, uczenia, przystanek, autobus, dom.

Dzień jak co dzień. Sesja zaliczona, dużo wolnego czasu. Ranek, wstaje jedną nogą z myślą - " kurwa kto zaczyna kosić trawę tak za wczas ". Poprawiam jajca i wychodzę na balkon, "ja pierniczę ale dzisiaj będzie grzało". Wchodzę do środka, a na zegarku 10.30. Zastanawiam się jak to jest możliwe, ze przespałem blisko 11 godzin i się nie wyspałem. No nic, trochę późno - czas zapalić trawkę. Nabijam lufkę, pale ją na trzy buchy. Idę do kuchni - oczywiście lipa. Zrobiłem coś na szybko i myślałem czy mam coś do załatwienia. KUR!! Miałem odebrać z dziekanatu dokumenty dla pracodawcy.

  • Kannabinoidy
  • Przeżycie mistyczne

Dobre nastawieniem, chęć doświadczenia czegoś głębszego po raz drugi po mj. Sam w domu.

Wypiłem 4 yerby mate, przebigłem moją małą miejscowość na sprincie, po czym przy dalej wzmożonym oddechu przyjąłem w płucka pięknego spuszczaka. 

Na początku wiadomo nic sie nie dzieje, tak więc zabieram co moje z łazienki, i ruszam do zaciemnionego pokoju. Minęło juz pare mnut a mi dalej nic sie nie dzieje. Co bylo dosyć dziwne ponieważ zazwyczaj od razu mnie łapie. Tak więc zrezygnowany kładę sie na łózko, wkładam słuchawki i zapuszczam sobie piosenkę "rly real-blackbear" i zamykam oczy.

  • Dekstrometorfan


Date: Pt, 21 maj 1999 06:05:35



randomness