Kolumbia/ Likwidacja międzynarodowej sieci handlarzy narkotyków

Policja kolumbijska i amerykańska Agencja do walki z narkotykami (DEA) rozbiły międzynarodową sieć handlarzy narkotyków

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP, 21.05.2003

Odsłony

2284
...aresztując kilkadziesiąt osób w Medellin w Kolumbii i w Nowym Jorku - poinformował w środę szef policji kolumbijskiej gen. Teodoro Campo

Operacja doprowadziła do aresztowania trzech osób w Medellin, 400 km na północny wschód od Bogoty, i 27 w Nowym Jorku. Skonfiskowano 11,8 kg heroiny i 107.600 dolarów.

Według generała Campo, współpraca z DEA pozwoliła "uderzyć na wielką skalę" w sieci handlarzy narkotyków, działające pomiędzy Kolumbią i Stanami Zjednoczonymi. Przemytnicy z rozbitej siatki transportowali kolumbijską heroinę do licznych miast w Stanach Zjednoczonych.

Kolumbia, wytwarzająca rocznie 580 ton kokainy, jest uważana przez Waszyngton za największego producenta tego narkotyku na świecie, a także za jednego z głównych dostawców heroiny do USA, z przemytem sięgającym 7 ton rocznie.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tramadol

S&S:

28 czerwca 2010 r. Bardzo słonecznie, z kumplami ustawieni na tramadol i MJ. Stan: podekscytowanie, poczucie humoru u wszystkich, czekanie na furę, by jechać do innego miasta po mistrzowskie ziółko. Osób 6.

Dawka:

Posiadane ubstancje: Tramal Retard 10x 100mg (pół paczki)/ Marihuana 2g/ 1 piwo

Dawka: Ja 400 mg na pierwszy raz. 2g trawy na 6 osób, pół piwa

Wiek i waga:

17 i 70kg

  • Dekstrometorfan

Pewnie już opisywałam swój pierwszy raz, ale zginął gdzieś w czeluściach dexeleetu. Było to co prawda kawał czasu temu, ale nadal pamiętam większość.

Waga: 46kg

Dawka: 375mg

S&s:

Pogoda była piękna, niebo niebieskie, wiał przyjemny wiaterek, słowem idealny dzień

na spacerek do apteki. Podekscytowana swoim zakupem, a raczej myślą o wspólnie spędzonym z nim wieczorze, udałam się do domu.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Mieszkanie, pokój, noc. Cel - doświadczenie szamańskie. Nastawienie - konkretne poszukiwanie Zrozumienia.

Dobra, na początek kilka słów wstępu. Kontekst ma znaczenie, więc postaram się krótko i treściwie opowiedzieć o tym co najważniejsze. Od jakiegoś czasu docierają do mnie sygnały, że jestem kimś, kto w plemiennej tradycji byłby szamanem, lub w przypadku naszych Przodków - Wołchwem. Długo by opowiadać o tym jak to wszystko wyglądało i jakie doświadczenia się z tym wiążą i wiązały, ale generalnie nadal mam jeszcze jakieś opory w zaakceptowaniu tego faktu. Zawsze byłem "inny", dziwny. Ludzie zawsze przychodzili do mnie po porady, od wczesnych lat życia. Zawsze widziałem i czułem więcej.