Nikt się nie spodziewał takiego bagażu u celnika… Wszyscy byli w szoku!

Najciemniej pod latarnią...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

tanie-loty.com.pl
Aleksandra Ryś
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

404

Najciemniej pod latarnią.

Oficer straży celnej USA, którego głównym zadaniem było zapobieganie i wykrywanie prób przemytu narkotyków, został zatrzymany przez FBI. Znaleziono przy nim 18 kg kokainy, którą przenosił w swoim bagażu podręcznym.

Sytuacja miała miejsce na lotnisku Hartsfield-Jackson w Atlancie. Ivan Van Beverhoudt leciał z Wysp Dziewiczych do Baltimore, z przesiadką właśnie w Atlancie. Podczas zatrzymania użyto wszelkich środków ostrożności, bo z racji wykonywanego zawodu celnik miał w posiadaniu broń i ostrą amunicję. Pozwolono mu przejść przez bramki bezpieczeństwa i wsiąść do samolotu, jednak już na lotnisku Atlancie czekali na niego agenci federalni.

Narkotyki wykrył specjalnie szkolony pies. Mężczyzna nie potrafił wytłumaczyć ani celu swojej podróży ani skąd w jego torbie znalazła się kokaina. W jednej z jego toreb znaleziono 14 paczuszek z białym proszkiem, a w drugiej kolejne dwie. W sumie udało się zapobiec przemytowi 17,8 kg narkotyków.

Były już celnik został oskarżony o sprowadzanie narkotyków w celu sprzedaży i posiadanie broni palnej w celu handlu narkotykami.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Lorazepam
  • Użycie medyczne

Wstaję, już od rana bez sił. Z rezygnacją i przymykającymi się oczyma wciągam skarpetki i gacie. Siadam na skraju kanapy i w tej pozycji czuję jak odpływam

I co, to już? Przegrałem? Finito? Gameover? 

Sam jestem sobie winny nie oszukuję się, chociaż pod powiekami przelatują mi obrazy, wspomnienia mówiące, że nie jestem jedynym, który miał na mnie wpływ. Właściwie mam go od niedawna. Jednak przy ostatecznym rozliczeniu jestem odpowiedzialny za całe szambo, w którym teraz brodzę. 

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Cisza, ciemność, własny pokój, słuchawki z ambientem i nie tylko. Nastawienie pozytywne, ciekawość po 4 latach przerwy, chęć sięgnięcia po III plateau.

Będąc jeszcze pod wrażeniem wczorajszej podróży postanowiłem przelać swoje wypociny na elektroniczną formę papieru - w końcu żyjemy w XXI w. - mimo, że dostałem jasną i czytelną informację ubiegłego wieczoru iż nie należy, albo może inaczej: nie powinno się tego robić, zdecydowałem się na małą formę rozprawki, dywagacji, aby dać wam "zarys" tego, czego opisać się po prostu nie da.

  • MDMA
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

Sam w pokoju, leżąc w miękkim łóżku, podekscytowanie nadchodzącym tripem.

Spontanicznie ok. godziny 15 pomyślałem, że wieczorem zaaplikuje sobie MDMA i w ten sposób umile sobie nadchodzący wieczór. Już ponad miesiąc w szafce miałem schowaną resztkę kryształu M. Waga pokazywała 250mg, zazwyczaj brałem dawki max 150mg, ale rządny wrażeń postanowiłem skonsumować całość.

Już na samą myśl o nadchodzącej fazie zaczęła mi się wydzielać w mózgu serotonina,  poczułem podniesiony nastrój i odczuwalną ekscytację. 

  • Muchomor czerwony


-nazwa substancji: Muchomór Czerwony (+ marihuana)

-poziom doswiadczenia: ganja, #, gałka muszkatołowa, łysiczki, accodin, amfetamina, lsd i bieluń wzięte nie podziałały...muchomorek po raz pierwszy.

-dawka: ok. 6-7 średnich kapeluszy wysuszonych w postaci wywaru na 3 osoby. Po około 0,5 godz. gotowania na bardzo małym ogniu wyszło po 1,5 kieliszka dosyć gęstego brunatnrgo płynu.