Sprzedawali narkotyki w mieście papieża

Tagi

Źródło

Gazeta Wyborcza Kraków

Odsłony

1696

Dwóch mieszkańców podwadowickiej gminy podejrzanych o rozprowadzanie narkotyków zatrzymali policjanci z Wadowic.

Podczas przeszukania mieszkań jednego ze sprawców policjanci znaleźli 20 gram marihuany, pocięte łodygi konopi, wagę elektroniczną do porcjowania narkotyków, natomiast u drugiego zabezpieczono amfetaminę, tabletki ekstasy, grzybki halucynogenne, fifki oraz fajkę wodną do palenia marihuany. Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, iż sprawcy rozprowadzali narkotyki na terenie Wadowic. Byli już wcześniej karani za podobne przestępstwo. Grozi im kara od roku do 8 lat pozbawienia wolności. Prokuratura Rejonowa w Wadowicach zastosowała wobec nich policyjny dozór.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

O Boże, tylko nie marihuana, ona zabija polską młodzież i całe pokolenie JP2!

Czy się to komuś podoba czy nie teraz rośnie nowe pokolenie które nie rozumie tego komunistyczno katolickiego podejścia do marihuany jak również narkotyków.

 

Anonim (niezweryfikowany)

No tak, w mieście papieża wszyscy są świeci i nawet wysrać się bez złożonych rąk nie można.

Anonim (niezweryfikowany)

papież kazalby ich puścić, ale te niemoralne państwo nie :P

Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Kannabinoidy

Nastawienie bardzo pozytywne, zaproszono mnie na ''zabójczy pyłek z bonga'', wypadło to spontanicznie. Kilka osób ze mną, w dalszej części tripa zostali najbliżsi kumple.

Siedzieliśmy wtedy nie robiąc nic, nie mając żadnych planów na resztę dnia, aż przypadkiem spotkały nas dwie koleżanki z wypchanym plecakiem. Spoglądając na ich oczy każdy zorientował się co jest w środku, a dziewczyny zaproponowały nam wspólne spalenie pyłku ze sporego bonga.

Po codziennym paleniu kilka razy przez jakieś pół roku, zrobiłam sobie przerwę aż do wtedy. Nie sądziłam, że będzie aż tak mocno.

  • Inne
  • Pierwszy raz

Testowałem sam, we własnym pokoju w bezstresowy wolny dzień. Testowane zaraz po odebraniu tego z poczty. Nastawienie to chęć sprawdzenia jak to działa.

 Timetable

[13:25 => T=0min]Przyjęte  donosowo  ~50mg Hydroksytropakokainy.

[T+2min]W gardle czuć spływ, potem już tylko czuć podrażnienie gardła, żadnych nieprzyjemności ani bólu w nosie, nos lekko znieczulony.

[T+4min] Zaczyna się peak. Podniesiony nastrój, przyjemna stymulacja, działanie naprawdę podobne do koki.

[T+5min] Ból brzucha, lekkie znieczulenie w gardle, lekki ściskający tępy ból w miejscu spływu, znieczulone gardło jak po MXE lub koko.

  • Etanol (alkohol)
  • Kofeina
  • LSD-25
  • Retrospekcja

Wakacyjny, letni trip z dwoma kumplami, z którymi jakiś czas wcześniej odnowiłem znajomość - C i Sz. Przyjemny, słoneczny dzień, który przeszedł potem w noc przy ognisku. Ustronne miejsce pośród drzew, tuż za miastem. Pełen spokój w głowie, chęć na solidną i satysfakcjonującą, lecz niekoniecznie wywracającą mózg na lewą stronę podróż.

Wprowadzenie: Niniejszy raport został pomyślany jako pierwsza część psychodelicznego tryptyku. Pomysł polega na tym, że każdy z trójki osób uczestniczących w podróży, napisał na jej podstawie TR opisujący wydarzenia sprzed 2,5 roku. Nie narzucaliśmy sobie żadnej odgórnej formy ani nie dzieliliśmy się tym, kto z nas opisze konkretne wydarzenia a kto wstrzyma się od ich przytaczania pozostawiając je dla reszty. Na pewno część wątków będzie się więc powtarzała. Zamieszczam linki do pozostałych części tryptyku:

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Godzina 23, nikogo w domu. Za oknem brzydka pogoda, nastawienie niezbyt optymistyczne, ogólny klimat nie nadający się do stosowania niczego co powoduje halucynacje.

Po południu zakupiłem 2 saszetki Tantum Rosa, po powrocie do domu nikogo już nie było i zacząłem ekstrakcje wg. zaleceń na forum.

Nastawiony mało optymistycznie rozpocząłem długą podróź, zapraszam do czytania.

 

23:00 - Wysuszony proszek w piekarniku (nie przesadzcie z temperaturą!) wsypałem do kapsułek po jakichś witaminach, wyszło ok 4 kapsułki popite jakimś napojem, włączyłem muzyke i czekałem na efekty w między czasie pisząc z znajomymi.