05-01-04 from chilum v.1.1:
Saluto junkies!
Policjanci udaremnili sprzedaż ponad 7 tysięcy działek dilerskich mefedronu. To jeden z większych transferów środków odurzających zabezpieczonych w tym roku na terenie Krakowa. Zatrzymano 53-letniego przemytnika.
Policjanci udaremnili sprzedaż ponad 7 tysięcy działek dilerskich mefedronu. To jeden z większych transferów środków odurzających zabezpieczonych w tym roku na terenie Krakowa. Zatrzymano 53-letniego przemytnika.
Krakowscy policjanci zatrzymali kierującego samochodem, 53 letniego mężczyznę – mieszkańca woj. lubelskiego. Szczegółowo przeszukali pojazd. Okazało się, że kierowca jest poszukiwany.
W bagażniku pojazdu ukryty był biały proszek popakowany w mniejsze partie. Już wstępne wyniki testera potwierdziły, że to mefedron, jednak zabezpieczona substancja została przekazana do laboratorium kryminalistycznego, celem wykonania specjalistycznych badań. Opinia biegłych wykazała, że jest to narkotyk – mefedron. W sumie policjanci zabezpieczyli ponad 7 kg tego środka odurzającego, którego wartość rynkowa to prawie 400 tysięcy złotych.
Prawdopodobnie towar został przywieziony z poza granic Polski. To jeden z większych transferów środków odurzających zabezpieczonych w tym roku na terenie Krakowa.
Mężczyzna usłyszał zarzuty i decyzją sądu został tymczasowo aresztowany.
W domu, odświętnie, bo nie upalony marihunaen
A tak przeglądałem NG i mi się przypomniał jeden z szałwiowych tripów.
Akcja działa się kilka lat temu, już po dziewiczym rejsie na salviorinach. Zaopatrzyłem się w ekstrakt x15, bongo i zapalniczkę żarową. I dwóch kumpli.
Poranek dnia wolnego od pracy, chęć zajrzenia za kurtynę doświadczanej na codzień rzeczywistości, choćby dotknięcia TEGO, zroszenia umysłu choćby najlżejszą mgiełką wiedzy.
No dobra, naćpać się chciałem.
Pewnego piątkowego wieczora, zadzwoniłem do kumpla (nazywajmy go "G") i zaproponowałem wspólne zapodawanie oparów konopnych drogą inhalacji dopłucnej. Mimo początkowych wątpliwości i oporów (ze względu na braki finansowe), G w końcu nastawił się pozytywnie do całej sprawy. Wcześniej spożywaliśmy w garażu konopie w postaci toposów, oraz grudy haszu, używając zwykłej lufki szklanej, więc tym razem postanowiliśmy spróbować innej metody. G wspomniał, że kumpel opowiadał mu jak to przypalali konopie przy pomocy tak zwanego "bociana".
Za każdym razem pozytywne nastawienie do substancji, niezbyt wysokie oczekiwania, bywałem w różnych miejscach "pod wpływem", więc ciężko opisać setting. Od dworu i świeżego powietrza do mojego pokoju.
Od czego by tu zacząć, zeby to miało ręce i nogi...
Geneza
Naczytałem się kiedyś na hr o tym jak to LSA nie jest fajne, że daje i psychodeliczne i mroczne tripy. No coś dla mnie dosłownie. Zachęcony tym zakupiłem na Maya Ethnobotanicals próbkę LSA - 10g. Przyszła do mnie mała paczuszka, bardzo podekscytowany zabrałem się za przygotowywanie mikstury z przepisu na psychonaut wiki.
Pierwszy raz
Komentarze