REKLAMA




owocowy kartel

Pracownicy sześciu sklepów Aldi w Meklemburgii-Pomorzu Przednim znaleźli łącznie kilkaset kilogramów kokainy. Narkotyki były ukryte w pudłach z bananami. Szacunkowa wartość rynkowa znalezionych narkotyków opiewa na sumę 25 mln euro.

"Policja ustaliła, że owoce dostarczono z hurtowni w Siedlcach. Ta z kolei zaopatruje się w firmie w podwarszawskim Płochocinie" - informuje RMF FM.

Amerykańska agencja federalna zajmująca się ochroną granic (CBP) opublikowała w piątek komunikat o przejęciu ponad półtonowej dostawy narkotyków.

...bo ileż można w kółko te banany i banany?

Cała Polska zastanawia się, jakim cudem nad Wisłę mogło trafić nawet 220 kg narkotyku w bananach. Pewne jest to, że przemytnicy są kreatywni jak nigdy, bo i popularność kokainy jest rekordowa.
W ostatnich trzech dniach w pudłach z bananami na terenie całego kraju znaleziono ponad 220 kilogramów kokainy. Dariusz Loranty, emerytowany policjant i pierwowzór postaci "Gebelsa" z vegowskiego "Pitbulla" w rozmowie z Wirtualną Polską zdradza, skąd się wzięły.
Kolejną partię kokainy ukrytej w kartonach z bananami znaleźli policjanci z województwa śląskiego w jednym z magazynów. W ciągu kilku dni "przechwycono" w całym kraju 220 kilogramów narkotyku.
Ponad 160 kilogramów narkotyków, które znaleziono w bananach w sklepach na terenie kraju, trafiło do Polski z Ekwadoru – poinformowała PAP Komenda Główna Policji. Śledczy uruchomili współpracę międzynarodową, m.in. w celu ustalenia nadawcy i odbiorcy narkotyków.
Prawie 9 kg kokainy zapakowanej w paczki znaleziono w kartonach z bananami w jednym ze sklepów w Sokołowie Podlaskim. Na podobne znalezisko mieli również natrafili pracownicy sklepu w mazowieckim Wyszkowie...

Wiedzcie, że OWOCOWY KARTEL nie zasypia nigdy...

W pudełkach z bananami przekazanymi nieodpłatnie do jednego ze stanowych więzień ukryta była, jak się okazało, kokaina o wartości prawie 18 milionów dolarów.

Owocowy kartel uderzył ponownie! Po raz kolejny w grę wchodzą banany, zaś ukryta kokaina tym razem miała trafić do Belgii.

Też macie wrażenie déjà vu?

Działalność owocowego kartelu nie od wczoraj niepokoi miłośników witamin naturalnego pochodzenia, którzy nigdy nie mogą być pewni, czy ten element ich diety, który miał być najzdrowszym, nie został przypadkiem zbrukany użyciem go do niecnych, przemytniczych celów przez bezwzględnych przestępców, o których wciąż niewiele wiadomo...

Czyżbyście sądzili, że owocowy kartel odpuścił...?

Hiszpańska policja przejęła 5,8 tony kokainy znajdującej się w kontenerze transportującym banany z Kolumbii - poinformował we wtorek minister spraw wewnętrznych Hiszpanii Juan Ignacio Zoido.

Zioło zapakowane tak, by wyglądało jak 34000 limonek, miało przemknąć przez granicę jako transport tych owoców.

Pracownicy magazynu sieci Lidl w Zgierzu wyręczyli policjantów, odkrywając w ładunku bananów z Kolumbii, blisko 387 kg czystej kokainy.

Owocowy kartel znów grasuje!

Nie ma już raczej wątpliwości, że przechwycenie w grudniu w Broniszach transportu 178 kg czystej kokainy w ładunku bananów, nie było spektakularnym sukcesem policji, a pomyłką prawdziwych nadawców towaru.
Kokaina ukryta w owocach trafiła w ręce policji pod koniec roku. Rzecznik mundurowych mówi, że to jeden z największych ujawnionych ostatnio przemytów. Kokaina warta była 105 milionów złotych! Ale na Dolnym Śląsku były jeszcze większe przemyty.
Amerykańscy celnicy wykazali się czujnością. Nie zwiódł ich niewinnie wyglądający transport świeżej marchewki.

W samochodzie znajdowało się 178 kg czystej kokainy o wartości 105 mln złotych.

Policja i celnicy znaleźli kokainę w śródziemnomorskim porcie w Walencji, który jest najbardziej ruchliwym potem w Hiszpanii. Kokaina spakowana była w 1 kg opakowania z etykietą ‘Exito’ co oznacza ‘sukces’

Transport pochodził z Ameryki Środkowej. W porcie Algeciras aresztowano trzy osoby.