Rotterdam chce zintensyfikować walkę z narkotykami: „Musimy skanować 100% kontenerów z owocami"

Burmistrz Rotterdamu, Ahmed Aboutaleb, uważa, że należy przeprowadzać kontrole wszystkich kontenerów z owocami, które przybywają do portu w Rotterdamie. Dilerzy narkotyków bardzo często ukrywają kokainę pomiędzy owocami.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

niedziela.nl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

53

Burmistrz Rotterdamu, Ahmed Aboutaleb, uważa, że należy przeprowadzać kontrole wszystkich kontenerów z owocami, które przybywają do portu w Rotterdamie. Dilerzy narkotyków bardzo często ukrywają kokainę pomiędzy owocami.

Aboutaleb, a także burmistrz Antwerpii, Bart de Wever, chcą dążyć do ograniczenia międzynarodowego handlu narkotykami. Obydwaj napisali do premierów swoich krajów, wzywając ich do zapewnienia środków na kontrolę 100% dostaw owoców. Burmistrzowie apelują także o poprawę bezpieczeństwa w obydwóch portach oraz o nawiązanie ściślejszej współpracy z krajami, w których produkowane są narkotyki.

Firmy żeglugowe są innego zdania i twierdzą, że kontrola 100% kontenerów doprowadziłaby do znacznych opóźnień w porcie, co z kolei miałoby negatywny wpływ na legalne dostawy.

W Antwerpii i Rotterdamie znajdują się dwa porty, z których najczęściej korzystają przemytnicy narkotyków. W ubiegłym roku w porcie w Antwerpii skonfiskowano 90 tys. kg kokainy, zaś w Rotterdamie - 70 tys. kg. W obydwóch przypadkach to rekord.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • DXM
  • Fluoksetyna
  • Marihuana
  • Tripraport

Zajarany nowym doświadczeniem

Szedłem na imprezę z kolegą, po drodze uznaliśmy, że weźmiemy DXM.

To był kolegi pierwszy raz z DXM, mój jakoś dziesiąty, ale nigdy z niczym tego nie mieszałem.

T+0

zarzuciłem 180mg, kolega 120mg

T+30

Odczuwalne pierwsze efekty, zwiększona pewność siebie, zero lęku, spotkałem się z innymi uczestnikami imprezy, normalnie bym się albo nie odzywał za bardzo, albo się jąkał, a tym razem normalnie mi się rozmawiało

T+60

  • Mefedron
  • Pierwszy raz

niepokój, zaciekawienie. Głównie rynek, praca na dworze od osiemnastej do drugiej w środku zimy i dwóch znajomych

21:00.

Klasycznie z Mikołajem spotykam się na rynku z ulotkami, środek zimy więc jest cholernie zimno. Kolega już kosztował parę razy wężulków i miał lekkie ciśnienie. Spotykamy jego znajomego Krystiana, który jest uzależniony ale dogadujemy się na gram. Kacper zostaje i rozdaje ulotki, ja z Krystianem wyruszam w stronę Ksero24h na Stawowej.

21:30.

Zaniepokojony idę za Krystianem. Skręcamy w uliczke, Krystian puka w okienko i krzyczy: "MKĘ!" i wykłada dwa banknoty dwudziestozłotowe a w zamian dostaje woreczek z białym kryształem.

21:45

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Zajebiście XD

Połączenie niesamowite, bałem się go dość mocno, a jednak było super.

Zarzuciłem 75+225mg DXM w odstępie godziny. Pół godziny przed drugą dawką poszło 2.5 grama grzybów. Na wszystko poszły jeszcze inhibitory - czosnek, żeby ograniczyć metabolizm do DXO, w celu mniejszej odklejki, a także sok z czarnej porzeczki jako iMAO.

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

Zielona łąka w sercu Borów Tucholskich; wspólny wyjazd w zgranej paczce 12 osób. Wszyscy już wcześniej brali MDMA i wprost nie mogą się doczekać, kiedy znowu ogarnie ich pluszowa miłość.

Charzykowy, spokojna wieś turystyczno-letniskowa położona w sercu Borów Tucholskich. Jednak w ten jeden weekend spokój Charzyków zakłóciła pewna ćpuńska ferajna, mająca tylko jeden cel: szerzyć wszędzie wokół degenerację, psychodelę i pieprzoną hipisowską wolną miłość! Na ten krótki czas Charzykowy przekształciły się w wieś empatogenno-psychodeliczną…

 

Dzień 1. Tu jest tak fajnie, a tam w pokrzywach tak śmiesznie, czyli MDMA.

   

randomness