Opiszę tu trzy tripy po DMT, jako że wszedłem w posiadanie gargantuicznej ilości pół grama tejże substancji, a każdy z nich było jakościowo inne od poprzednich. A więc:
Meksykańskie kartele narkotykowe nieustannie rozwijają swoje techniki przemytu, wykorzystując codzienne produkty spożywcze do ukrywania nielegalnych substancji. Najnowsze konfiskaty metamfetaminy wskazują na rosnącą kreatywność przestępców, którzy przemycają narkotyki w owocach i warzywach.
Meksykańskie kartele narkotykowe nieustannie rozwijają swoje techniki przemytu, wykorzystując codzienne produkty spożywcze do ukrywania nielegalnych substancji. Najnowsze konfiskaty metamfetaminy wskazują na rosnącą kreatywność przestępców, którzy przemycają narkotyki w owocach i warzywach.
Jak pisze theguardian.com, w porcie Otay Mesa w San Diego amerykańska Służba Celna i Straż Graniczna odkryła w bieżącym miesiącu około 2 ton metamfetaminy krystalicznej ukrytej w fałszywych arbuzach. Ładunek, który miał wyglądać jak jasnozielone arbuzy, zawierał 4587 funtów (ok. 21 ton) narkotyku o wartości 5 mln dol. Przemytniczy transport został zatrzymany po tym, jak pojazd prowadzony przez 29-letniego kierowcę został wytypowany do rutynowej kontroli.
Dyrektorka portu, Rosa Hernandez, określiła metodę ukrywania jako "wyrafinowaną". "Ponieważ kartele narkotykowe nadal rozwijają swoje techniki przemytu, będziemy znajdować nowe i lepsze sposoby zapobiegania przedostawaniu się tych niebezpiecznych narkotyków i innych kontraband do kraju" - dodała Hernandez.
Zaledwie kilka dni wcześniej, agenci Drug Enforcement Administration (DEA) w Atlancie skonfiskowali ponad 2500 funtów (1,1 tony) metamfetaminy ukrytej w skrzynkach selera na targu rolnym w Forest Park w stanie Georgia. Wartość rynkowa narkotyku wynosiła 3,2 mln dol. Agent specjalny DEA, Robert Murphy, podkreślił, że taka ilość narkotyków wysłana na raz świadczy o pewności kartelu.
Kolejna konfiskata miała miejsce dzień później, ponownie w Otay Mesa, gdzie w skrzyni transportowej z selerem znaleziono 629 funtów (285 kg) metamfetaminy. Przesyłkę zgłosił 34-letni kierowca.
Według danych CDC, w zeszłym roku z powodu zatrucia lub przedawkowania narkotyków zmarło w USA ponad 107 tys. osób.
"Przejście na narkotyki syntetyczne doprowadziło do najbardziej niebezpiecznego i śmiertelnego kryzysu narkotykowego w historii Stanów Zjednoczonych" - stwierdziła Anne Milgram, administrator DEA.
Nastrój: Jak zwykle podniecenie towarzyszące chęci spróbowania nowej używki. Miejsce: ulubione do spożywania narkotyków czyli pokój. Z trzech tripów podczas dwóch towarzyszyły mi zaufane osoby.
Opiszę tu trzy tripy po DMT, jako że wszedłem w posiadanie gargantuicznej ilości pół grama tejże substancji, a każdy z nich było jakościowo inne od poprzednich. A więc:
Wiek i doświadczenie: 24; marihuana, dxm, benzydamina, gałka, amfetamina, metkatynon, mefedron, 2c-e, 4-ho-met, 4-aco-dmt, 2c-p, metylon, butylon
Waga: ok 105 kg
Substancja i dawkowanie: 16.5mg 2c-p (roztwór alkoholowy); T+ 0- 14 mg
T+ 5h- 2.5 mg
Set & Settings: ciepły czerwcowy dzień, który miał zostać umilony synestetycznym terrorem. Towarzyszyła mi dziewczyna (trzeźwa)
pokój w piwnicy, nastrój słaby, oczekiwania niesprecyzowane, kanapa, fotel, kino domowe bose 700
Więc moje życie od lipca 2020 poświęcam wyłącznie opiatom/opioidom. Najpierw zaczęło się niewinnie, jak zawsze... byłem w szpitalu i jedyna pielęgniarka, która została na oddziale sobie spała i ponadto chrapała XD. To też wymknąłem się koło 1-wszej, czy 2giej w nocy i wszedłem do pokoju zabiegowego i ujrzałem syrop tramal z którego odpompowałem jakieś 2,800mg. Następnie będąc na sali zaaplikowałem 350mg i było tak pięknie, że nigdy tego niezapomnę... Działanie 10/10, nieporównywalne z jakimkolwiek innym high'em opioidowym który przeżyłem w późniejszym czasie.
Set: bardzo pozytywny, na fali rozwoju duchowego, intencja osiągnięcia wyższego stanu niż znane mi wcześniej;; Setting: lato, dom na wsi z ogródkiem, zwierzętami. Słońce, ciepło, cicho i spokojnie, towarzystwo koleżanki i kolegi
Opiszę dziś przeżycie, które bardzo zmieniło mój odbiór świata. Był to prawdopodobnie mój "najlepszy" trip w dotychczasowym życiu.
To wydarzenie miało miejsce około pół roku temu. Wcześniejsze miesiące były dla mnie wyzwaniem ze względu na wiele zmian na każdym polu życia. Jednak całe szczęście udało mi się podołać i w lato byłem gotowy na nowe perspektywy.