Pocahontas atakuje
Miejsce: drewniana dacza w Roztoczańskim Parku Narodowym nieopodal Zamościa.
Czas operacyjny: Godzina 15.00, piękna złota jesień.
Ponad 150 kg marihuany o wartości hurtowej blisko 2 mln zł przejęli podczas wspólnej akcji funkcjonariusze CBŚP oraz KAS. Narkotyk ukryty był w specjalnej skrytce ciężarówki, która oficjalnie przywiozła do Polski transport kalafiorów. Na wniosek śledczych z łódzkich „pezetów” Prokuratury Krajowej aresztowano obu kierowców samochodu i właściciela firmy transportowej, który miał współpracować z organizatorami przemytu.
Ponad 150 kg marihuany o wartości hurtowej blisko 2 mln zł przejęli podczas wspólnej akcji funkcjonariusze CBŚP oraz KAS. Narkotyk ukryty był w specjalnej skrytce ciężarówki, która oficjalnie przywiozła do Polski transport kalafiorów. Na wniosek śledczych z łódzkich „pezetów” Prokuratury Krajowej aresztowano obu kierowców samochodu i właściciela firmy transportowej, który miał współpracować z organizatorami przemytu.
Hiszpania jest uważana za głownie źródło produkcji marihuany w Europie. Od lat towar kupują tam także polskie grupy przestępcze.
Gangsterzy znad Wisły organizują w Hiszpanii specjalne centra dystrybucyjne, w których narkotyki ukrywane są w transportach owoców czy warzyw z Półwyspu Iberyjskiego. Podczas jednego takiego kursu wysyłane jest do Polski od 100 do 200 kg marihuany.
Polskie służby starają się monitorować wspomniany szlak przerzutowy, jednak przemytnicy wiedzą, że ich towar może łatwo „zniknąć” w rzece produktów docierających do naszego kraju. Co ciekawe, podczas pandemii wzrósł popyt m.in. na marihuanę, a śledczy odnotowali znaczne zwiększenie produkcji i przemytu tego narkotyku.
Jeden z „zielonych transportów” przejęli w ostatnich dniach funkcjonariusze łódzkiego zarządu CBŚP i dolnośląskiej Krajowej Administracji Skarbowej. Ustalili oni operacyjnie, że do Polski ma przyjechać duża dostawa marihuany.
W okolicach Jędrzychowic funkcjonariusze zatrzymali do kontroli ciężarówkę, która oficjalnie wiozła ładunek 16 ton kalafiorów.
Po prześwietleniu pojazdu specjalnym mobilnym urządzaniem rentgenowskim, okazało się, że w podłodze naczepy są specjalne skrytki. Pies wyszkolony do wyszukiwania narkotyków „potwierdził”, że w ciężarówce są narkotyki.
Okazało się, że w aucie ukryto 154 kg marihuany w foliowych workach, pakowanej próżniowo. W hurcie taka ilość narkotyku warta jest ok. 2 mln zł.
Na wniosek prokuratora Łódzkiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, dwóch kierowców oraz właściciel firmy transportowej zostali aresztowani pod zarzutem „udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przemytu znacznych ilości środków odurzających”. Grozi im za to do 15 lat więzienia.
Śledczy zapowiadają kolejne zatrzymania.
Miejsce: drewniana dacza w Roztoczańskim Parku Narodowym nieopodal Zamościa. Czas operacyjny: Godzina 15.00, piękna złota jesień.
Pocahontas atakuje
Miejsce: drewniana dacza w Roztoczańskim Parku Narodowym nieopodal Zamościa.
Czas operacyjny: Godzina 15.00, piękna złota jesień.
Mieszane, lekki strach bo dawno nie żarłem ale jednoczesnie lekkie podekscytowanie.
Witam, to mój pierwszy trip raport, kiedyś spędziłem wiele nocek na fazie czytając wszystkie trip raporty i sam dopiero po latach wpadłem na to aby opisać i stworzyć mój własny. Mam nadzieje że opisze to w miarę czytelnie, biorąc pod uwagę fakt że na fazie często się gubi rachube czasu oraz własnego siebie.
myślałem, że marihuana na mnie nie działa XD
Nie umiałem się zaciągać, debile mi nie wytłumaczyli. Pytałem jak się to robi, o co chodzi, próbowałem np połykać dym... Słyszałem tylko "po prostu się kurwa zaciągnij!". A ja myślałem: "no przecież jak trzymam to w ustach, to ciągnę ten dym". Z powodu właśnie takich debili, którzy nie potrafili wyjaśnić, że chodzi o zassanie dymu z jamy ustnej do płuc, żeby mógł zadziałać... wierzyłem, że jestem odporny na marihuanę.
Substancje: stilnox 20 mg, hydroksyzyna 25 mg
Doświadczenie: niewielkie-głównie alkohol i benzodiazepiny
Opis tego tripu opiera się w dużej mierze na relacjach mojego kumpla (mieszkam w akademiku) i także oczywiście na moich :-)