Władze libańskie przechwytują narkotyki ukryte w pomarańczach

Celnicy przechwycili „prawie dziewięć milionów tabletek Captagonu” w porcie w Bejrucie, poinformował minister spraw wewnętrznych Bassam Mawlawi na konferencji prasowej w środę, zauważając, że ładunek zmierzał do kraju Zatoki Perskiej.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

odrodzenie.fr
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

47

Celnicy przechwycili „prawie dziewięć milionów tabletek Captagonu” w porcie w Bejrucie, poinformował minister spraw wewnętrznych Bassam Mawlawi na konferencji prasowej w środę, zauważając, że ładunek zmierzał do kraju Zatoki Perskiej.

Captagon jest środkiem pobudzającym typu amfetaminy, produkowanym głównie w Libanie i Syrii. Jeden z celników potwierdził agencji informacyjnej AFP, że ładunek ten był w drodze do Kuwejtu. Tabletki Captagon zostały umieszczone w małych torebkach ukrytych w fałszywych pomarańczach wśród prawdziwej dostawy owoców. Rozpoczęto dochodzenie w celu ustalenia źródła ich pochodzenia.

Według finansowanego przez Unię Europejską raportu Centrum Analiz i Badań Operacyjnych, „eksport Captagonu z Syrii osiągnął w 2020 roku wartość rynkową wynoszącą co najmniej 3,46 mld dolarów”. W listopadzie syryjska armia poinformowała, że przechwyciła pół tony Captagonu ukrytego w transporcie spaghetti, zanim zdołano go przemycić z kraju.

Problem ze wzrostem produkcji i handlu narkotykami z jest z pewnością istotnym problemem przed jakim stajemy. Tym bardziej należy dostrzec, że obecne rządy nie są tylko nieefektywne w jego zwalczaniu, ale często przyczyniają się do jego wzrostu. Dobrym przykładem, jest bliski wchód, na którym USA i jego sojusznicy dokonali spustoszenia i czego skutki odczuwamy do dzisiaj.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Set: pozytwny, chęć wyluzowania się, dowiedzenia się czegoś o sobie Setting: ludzie, których dobrze znam (z wyjątkiem ostatniej "próby"), moje mieszkanie

Więc...w tej notatce opiszę moją przygodę z mj, która miała miejsce wczoraj i dzisiaj (18,19.04). Jakiś czas temu kupiłem zielsko, dobrej jakośći za 50zł :). Chowałem to w domu, czekając z niecierpliwością, aż zapalę z dziewczyną :). Setting - mój pokój w domu, set - pozytywny, bez problemów w głowie. Nabiłem lufki w czwartek (18.04) elegancko, o dziwo sobie bezproblemowo poradziłem. Dziewczyna w czwartek trochę się spóźniła, ale to bez znaczenia ;). Pogadaliśmy trochę, w tle jakaś playlista na Spotify, już nie pamiętam jaka, bez znaczenia.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Wspaniały humor - wielkie podniecenie, lekki strach. Bardzo sprzyjające warunki: ciepły, majowy dzień, zielony park oraz moje mieszkanie.

   Moja styczność z narkotykami była niewielka, dlatego też na spotkanie z kwasem cieszyłam się niebywale. Byłam w znakomitym nastroju, słońce zaglądało mi w oczy, a chmury układały się w pierzaste okrągi niczym w malowidłach słynnych impresjonistów. Czułam taką euforię, której nie da się opisać werbalnie.

  • Dimenhydrynat
  • Retrospekcja

Chęć na nowe doświadczenia, niewielka wiedza o zażywanej substancji. Brak konkretnych wymagań co do niej.

Działo się to w jesieni zeszłego roku. Nie wczytywałem się w raporty ani nie nakręcałem się. Po prostu pewnego dnia pomyślałem "A jak bym ja sobie aviomarinu łyknął?". Sprawdziłem tylko czym jest ta substancja. Psychodelik; deliriant dlaczego nie. Akurat, że był piątek to mam plan na resztę dnia. Dwie apteki-dwie paczki. Cena dosyć wysoka 28zł.

  • Grzyby halucynogenne

Będąc już doświadczonym pożeraczem grzybów chciałem wrócić do mojej pierwszej jazdy grzybowej, która była moją inicjacją do psychodelicznego świata. Z pewnościa pewien wpływ na to opowiadanie będzie miał nastrój w jakim się znajduje... ciemna noc, mróz za oknem, jutro znów do pracy, nikt mnie nie kocha, nic mi się niechce... typowy jesienno-zimowy przedświąteczny nastrój.