lubelskie

Między blokami w Lublinie przy ul. Jantarowej można ujrzeć rzadko spotykany w przestrzeni miejskiej widok. Jedna z działek nie została sprzedana deweloperowi, a ku zdziwieniu wielu przechodniów, powstała tam plantacja konopi siewnych, z których wytwarza się olejki CBD, kosmetyki oraz inne produkty.

5 osób stanęło przed sądem za uprawę konopi, wytwarzanie narkotyków i sprzedaż marihuany. Zostali właśnie skazani na kilka lat bezwzględnego więzienia.

Już wiadomo, co zasiał na swoim polu jeden z najsłynniejszych rolników w Polsce. Nie tylko nie ugiął się pod presją dewelopera, ale ponownie sprawił, że zrobiło się o nim głośno. Swoje pole wydzierżawił firmie zajmującej się uprawą i przetwórstwem konopi włóknistych.<

Dorodną planację krzaków marihuany zlikwidowali tomaszowscy policjanci razem z pogranicznikami. Podczas wyrywania i zabezpieczania nielegalnych roślin mundurowi natrafili na rozpakowaną przesyłkę z etykietą i danymi osobowymi. Tym sposobem, właściciel uprawy niechcący „ułatwił” pracę policjantom. 25-latek był bardzo zaskoczony zatrzymaniem.

Marihuana przemycona do Polski z Hiszpanii ukryta była w samochodzie ciężarowym, wśród transportu pomarańczy. 177 kg tego narkotyku, wartego ponad 7 mln zł przejęli policjanci CBŚP wspólnie z funkcjonariuszami KAS.

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali 9 osób wchodzących w skład zorganizowanej grupy przestępczej przemycającej narkotyki w przesyłkach kurierskich do USA. Osoby wchodzące w skład grupy zajmowały się pozyskiwaniem leków zawierających substancje psychotropowe lub środki odurzające.

Lekarstwa zawierające substancje psychotropowe w hurtowych ilościach były wysyłane z Polski do USA czy Wielkiej Brytanii. W ten sposób rozbity gang mógł przemycić 250 tys. tabletek, wartych około 20 mln zł.

Przyniósł kolegom żółte tabletki. Po ich spożyciu jeden 17-latek zmarł, drugi trafił do szpitala. Marcel G. zapewniał, że nie był dilerem, sąd jednak nie uwierzył w jego słowa.

Operacyjni z 7. Komisariatu zabezpieczyli ponad 2 kilogramy narkotyków. W sprawie zatrzymano 28-latka, który odpowie za posiadanie znacznych ilości środków odurzających. Mężczyzna twierdził, że znalazł marihuanę na wycieczce rowerowej i zażywa narkotyk z powodu bólu kręgosłupa.

Najbliższe trzy miesiąc spędzi w areszcie 33-letni bialczanin. Policjanci ujawnili zarówno przy nim jak też w miejscu jego zamieszkania amfetaminę. Zabezpieczone środki wystarczyłyby do sporządzenia ponad 400 porcji dealerskich tych narkotyków. Zgodnie z obowiązującymi przepisami czyn ten zagrożony jest karą do 10 lat pozbawienia wolności.

Funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej przejęli w Zbuczynie ciężarówkę, w której ukryto 244,5 kg haszyszu bardzo dobrej jakości. Na czarnym rynku byłby on wart nawet 12 mln zł. Z ustaleń lubelskich „pezetów” wynika, że zatrzymani w pojeździe dwaj Litwini należeli do gangu przemycającego haszysz do Rosji.

Za posiadanie znacznych ilości narkotyków odpowie 63-letni mieszkaniec gminy Puchaczów. Mężczyzna został zatrzymany przez operacyjnych z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Na jego posesji policjanci zabezpieczyli 2 kilogramy marihuany oraz nielegalny tytoń. Grozić mu może kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Policjanci CBŚP z Lublina wyeliminowali z rynku prawie 80 kg marihuany, wartej ponad 3 mln zł. Podczas akcji zatrzymano 2 mężczyzn, którym w Lubelskim Wydziale Zamiejscowym Prokuratury Krajowej przedstawiono zarzuty dot. przestępczości narkotykowej. Według śledczych w przestępczy proceder zamieszani są pseudokibice jednego ze śląskich klubów sportowych.

Wyjątkową pomysłowością wykazał się mieszkaniec Białej Podlaskiej. W lesie na terenie miasta zbudował szałas, w którym przechowywał narkotyki. Policjanci znaleźli tam "500 porcji dealerskich" amfetaminy.

Na terenie ukrytego laboratorium oficjalnie prowadzona była hodowla psów. Kryminalni z lubelskiej komendy wojewódzkiej na miejscu ujawnili ponad 25 kilogramów gotowego mefedronu, 400 litrów cieczy przygotowanej do krystalizacji oraz kilkaset litrów innych substancji chemicznych, które służyły do produkcji narkotyków.

Niecodzienna sytuacja miała miejsce kilka dni temu na jednej z ulic Lublina. Stojący w korku kierowca palił zioło, co wyczuł znajdujący się niedaleko motocyklista. Postanowił on podjechać do samochodu i wtedy jego kierowca wypalił z nietypową jak na uliczne skrzyżowanie propozycją.

Lubelscy kryminalni z komendy wojewódzkiej zlikwidowali laboratorium, w którym wytwarzane były duże ilości mefedronu. Przestępcy swoją działalność ukrywali wykorzystując do tego miejscowy zakład pogrzebowy oraz powiązaną firmę produkującą nagrobki. Na parterze hali znajdowały się płyty nagrobne natomiast produkcja narkotyków odbywała się na strychu budynku. Czterech mężczyzn zostało zatrzymanych. Policjanci zabezpieczyli prawie 30 kilogramów kilogramów mefedronu. 80 litrów krystalizującego się mefedronu oraz kolejne 120 litrów przygotowanych już do krystalizacji.

Policjanci z wydziału narkotykowego zatrzymali 39-latka, który uczestniczył w wewnątrzwspólnotowym nabyciu znacznymi ilościami substancji psychoaktywnych.

Zmiana planów co do wspólnego biesiadowania nie spodobała się jednemu z uczestników, który postanowił powiadomić policję, że koledzy mają dopalacze. W ręce policji wpadł też diler.

21 członków gangów „Maliny” z Sochaczewa i „Kury” z Zamościa, zostało oskarżonych przez lubelskie „pezety” Prokuratury Krajowej o handel narkotykami na dużą skalę, uprawę konopi indyjskich oraz produkcję amfetaminy – dowiedział się portal tvp.info. Śledczy uznali, że skoro obie grupy prowadziły wspólne interesy, to nie będzie im przeszkadzać, że także razem odpowiedzą za nie przed sądem.

W Lublinie ma powstać pierwsza w regionie poradnia leczenia marihuaną medyczną. Pierwsi pacjenci zostaną przyjęci jeszcze w lutym.

Za posiadanie środków odurzających i kierowanie BMW pod ich działaniem trafił do policyjnego aresztu 20-letni mieszkaniec gminy Radzyń Podlaski. Mężczyzna został zatrzymany po tym, jak wjechał samochodem do przydrożnego rowu. Środki odurzające mundurowi znaleźli również w jego portfelu. Jak tłumaczył policjantom, chciał tylko sprawdzić, jak działa marihuana.

Policjanci zatrzymali 45 – letniego mieszkańca Lublina, który posiadał susz marihuany. Narkotyki mundurowi znaleźli w prowadzonym przez niego kiosku. Blisko 30 gram suszu marihuany znajdowało się w szklanym słoiku. Narkotyki zostały zabezpieczone, a ich właściciel usłyszał zarzuty z Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Teraz grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Ponad 400 gramów narkotyków zabezpieczyli operacyjni z 4 i 7 komisariatu. W tych sprawach zatrzymano trzy osoby w wieku 29, 31 i 32 lata. Część narkotyków, które odnaleźli kryminalni z „czwórki” ukryta była w opakowaniach po ciastkach. Gdy rozpoczęło się przeszukanie 32-latka zaczęła wyrzucać środki odurzające przez okno. Za posiadanie znacznych ilości narkotyków grozi do 10 lat więzienia.

Policjanci z Łukowa zatrzymali w piątek na jednym z łukowskich osiedli 15-latka, którego podejrzewali o...handel narkotykami. I mieli rację, mimo młodego wieku chłopiec dilerką zajął się na poważnie. Stróże prawa znaleźli przy nim kilkadziesiąt kulek z haszyszu i woreczek z marihuaną. W jego domu zaś ponad 170 gramów haszyszu i kilkanaście gramów „maryśki“.

Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

HELlo !!! Zapraszam do przeczytania mojego trip-reportu!!! :)))




To już moje czwarte spotkanie z DXM. Dlaczego go biorę? Czemu

nie ćpam narkotyków (np. amfy) lub czemu nie palę trawy? Bo

bezpośrednio nie znam osób, które ćpają czy palą. Dopiero

poznaję takie osoby. A do apteki jest zawsze bliżej i łatwiej

skoczyć niż do jakiegoś dilera. Bo to jest tak, że niby

narkotyki są wszędzie: w domu, szkole, na ulicy :) ale żeby ćpać

trzeba znać pewnych ludzi.

  • 3 4-DMMC
  • Pozytywne przeżycie

Na początku sam w domu, potem podróż autobusem na lodowisko na spotkanie klasowe. Nastawienie doskonałe i oczekiwanie na niewiadome bo to pierwszy raz z ketonami.

  • 4-HO-DET
  • Przeżycie mistyczne

Własny pokój. Fizycznie byłem trochę zmęczony przed doświadczeniem ale mimo wszystko miałem na niego ochotę i pozytywne nastawienie.

Oglądając film dokumentalny o kulturze zażywania psychodelików dowiedziałem się, że Stanislav Grof podczas prowadzenia terapii z użyciem "magicznych substancji" zawiązywał oczy opaską pacjentom aby Ci mogli się zmierzyć ze swoją psychiką. Od kiedy tylko usłyszałem o tej metodzie zapragnąłem wypróbować ją na sobie. W końcu nadarzyła się okazja.

Zażyłem substancję i po 10 minutach przewiązałem sobie oczy szalikiem. Założyłem na uszy słuchawki i włączyłem jakiś losowy psyamb, który znalazłem na moim dysku.

  • Inne
  • Tripraport

---

Witam serdecznie. Jakiś czas temu miałem do czynienia z afrykańskim korzeniem snów i byłem zachwycony jego możliwościami, a nawet bardziej samym faktem śnienia i tego, jak ciekawy jest to stan. Postanowiłem wypróbować kilka specyfików mających za zadanie wzmocnić moc kreacji marzeń sennych. Zdaję sobie sprawę, że są ciekawsze, toteż, gdy nadejdzie okazja, skosztuję również ich. Na razie jednak mam za sobą próbę z czterema "umilaczami" zupełnie legalnymi i chcę zdać recenzję. Trochę w tym raporcie będzie rozczarowań i trochę bardzo miłych niespodzianek.