Na parterze nagrobki, na strychu mefedron...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Policja Lubelska
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

317

Lubelscy kryminalni z komendy wojewódzkiej zlikwidowali laboratorium, w którym wytwarzane były duże ilości mefedronu. Przestępcy swoją działalność ukrywali wykorzystując do tego miejscowy zakład pogrzebowy oraz powiązaną firmę produkującą nagrobki. Na parterze hali znajdowały się płyty nagrobne natomiast produkcja narkotyków odbywała się na strychu budynku. Czterech mężczyzn zostało zatrzymanych. Policjanci zabezpieczyli prawie 30 kilogramów kilogramów mefedronu. 80 litrów krystalizującego się mefedronu oraz kolejne 120 litrów przygotowanych już do krystalizacji. Z oceny policjantów wynika, że sprawcy mogli produkować w ciągu kilku tygodni nawet kilkaset kilogramów gotowego mefedronu.

Działania kryminalnych z komendy wojewódzkiej w Lublinie zajmujących się zwalczaniem przestępczości narkotykowej doprowadziły do Ostródy (województwo warmińsko-mazurskie). Jak się okazało, to tam znajdowało się laboratorium zajmujące się wytwarzaniem znacznych ilości mefedronu, który trafiał na teren całego kraju, w tym także na lubelski czarny rynek. Przestępcy swoją działalność ukrywali wykorzystując do tego działający miejscowy zakład pogrzebowy oraz powiązaną firmę produkującą nagrobki. Na parterze hali znajdowały się nagrobki natomiast samo laboratorium narkotyków na strychu budynku.

Kryminalni z lubelskiej komendy wojewódzkiej późnych wieczorem weszli do hali. Działając z zaskoczenia na gorącym uczynku zatrzymali dwóch mężczyzn. Jeden z nich 44-latek okazał się poszukiwany listem gończym za napady z użyciem niebezpiecznych narzędzi. Za te przestępstwa ma do odsiadki 6 lat pozbawienia wolności. Drugi z nich to 26-latek, który współorganizował cały proceder.

W laboratorium kryminalni ujawnili prawie 30 kilogramów gotowego produktu w postaci mefedronu. 80 litrów krystalizującego się mefedronu oraz kolejne 120 litrów przygotowanych już do krystalizacji. Ponadto w laboratorium było kilkaset litrów środków chemicznych, które miały służyć do produkcji kolejnych partii narkotyków. Ze wstępnej oceny policjantów wynika, że sprawcy byli w stanie wyprodukować w ciągu kilku tygodni nawet kilkaset kilogramów gotowego mefedronu.

Zabezpieczone zostało całe wyposażenie laboratorium: reaktor ciśnieniowy, kanistry, beczki, mieszadła, wentylatory, menzurki, maski przeciwgazowe i różnego rodzaju pojemniki służące do produkcji narkotyków. W czynnościach oględzin brali udział funkcjonariusze z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.

Działania kryminalnych realizowane już wspólnie z policjantami z Komendy Powiatowej Policji w Ostródzie miały miejsce w siedzibie zakładu pogrzebowego w Ostródzie. Tam został zatrzymany jeden z pracowników, który w chwili wejścia policjantów miał przygotowane do zażycia narkotyki. (tzw. „kreska” usypana na jego telefonie). W zakładzie policjanci ujawnili kolejne narkotyki - 200 gramów mefedronu oraz amfetaminę.

Ostatni z zatrzymanych to 25-latek również pracownik zakładu, który wpadł w wynajmowanym mieszaniu niedaleko samego laboratorium. Policjanci zabezpieczyli w nim konopie indyjskie oraz środki służące do produkcji narkotyków. To między innymi pojemniki wypełnione acetonem i maski przeciwgazowe.

Obaj zatrzymani w laboratorium mężczyźni 44 i 26-latek zostali w weekend doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Ostródzie a następnie do sądu z wnioskiem o tymczasowy areszt. Decyzją Sądu Rejonowego w Ostródzie obaj najbliższe miesiące spędzą w więzieniu. Za wytwarzanie i przetwarzanie znacznych ilości środków odurzających i psychotropowych grozi do 15 lat pozbawienia wolności. Dwaj pracownicy zakładu pogrzebowego usłyszeli zarzuty posiadania narkotyków. Sprawa ma charakter rozwojowy. Dalsze czynności będą prowadzone przez policjantów w Komendzie Powiatowej Policji w Ostródzie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Nastawienie bardzo pozytywne, chwilowo żadnych zmartwień i obowiązków, od paru dni spore ciśnienie na pierwsze spotkanie z hometem, umiarkowanie duże oczekiwania, trip z najlepszym kumplem.

Pogoda była bardzo przyjemna jak na początek lutego. Spotkaliśmy się po 13 w umówionym miejscu, niedaleko mojego miejsca zamieszkania. Obaj mieliśmy kilka dni wolnego, więc praktycznie nic nie zaprzątało nam głowy. K od razu zobaczył moje podekscytowanie planowanym spożyciem. Postanowiliśmy tripować na odludziu, w lesie, w pięknym punkcie widokowym z którego widać całe miasto.

  • 2C-B
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Set - dobry nastrój, ekscytacja przemieszana z lekkim niepokojem związanym z tego typu flipem Setting - przepełniony ludźmi klub z muzyką rockowo-klubową, bliscy znajomi, większość czasu spędzona z dziewczyną (trzeźwą)

Hej! To mój pierwszy post tutaj, i zarazem pierwszy raport. Podjąłem decyzję, że opiszę swoje przeżycia z tzw. nexus flipa, czyli połączenia MDMA z 2C-B. Naczytawszy się na reddicie o tej kombinacji stwierdziłem, że pora wreszcie spróbować.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

lato, słoneczny dzień, z dwoma dobrymi kumplami (opisani jako M i K), podejście całkiem dobre, nie wiedziałem czego oczekiwać więc nie nastawiałem się za bardzo.

Wprowadzenie: Niniejszy raport został pomyślany jako trzecia część psychodelicznego tryptyku. Pomysł polega na tym, że każdy z trójki osób uczestniczących w podróży, napisał na jej podstawie TR opisujący wydarzenia sprzed 2,5 roku. Nie narzucaliśmy sobie żadnej odgórnej formy ani nie dzieliliśmy się tym, kto z nas opisze konkretne wydarzenia a kto wstrzyma się od ich przytaczania pozostawiając je dla reszty. Na pewno część wątków będzie się więc powtarzała. Zamieszczam linki do pozostałych części tryptyku:

  • Marihuana
  • Oksybutynina
  • Pierwszy raz

Dom, później dwór i dom kumpla. Grudzień 2013, za oknem pada sobie śnieg, jest sobota. Nastrój dobry, chęć przetestowania czegoś nowego dodawała mi tyko zachwytu i coraz większej ciekawości efektów.

Trip raport był pisany na bieżąco. W domu znalazłem lek o nazwie "Driptane" zawierający oksybutyninę 5mg w tabletce.

Szybka googlownica, okazało się że substancja nie jest zbyt popularna wiec trzeba ją sprawdzić. Postanowiłem, że przetestuję ją następnego dnia.

12.49: Zarzucenie 3 tabletek Driptane (3x5mg), popite herbatą, zaraz po tym zjadłem obiad.

13.14: Odczuwam lekko zmieniony wzrok, obraz nieco się rozmazuje. Patrząc na zieloną ścianę mam wrażenie, jakby falowała.

randomness