REKLAMA




kujawsko-pomorskie

Policjanci przekopali ziemię obok domu przebywającego w areszcie mieszkańca powiatu lipnowskiego. Znaleźli tam środki odurzające i sporo amunicji. Sprawa handlarzy narkotyków ze wschodniej części Kujawsko-Pomorskiego jest coraz bliższa wyjaśnienia.

Tym razem podejrzewany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym wpadł w ręce policjantów w Toruniu.

27-latek z Bydgoszczy palił marihuanę w aucie. Nie spodziewał się, że wszystko nagrywa kamera miejskiego monitoringu.

Ponad 3,5 kilograma gotowej amfetaminy, 6 litrów płynnej, z której można wyprodukować do 25 kilogramów narkotyku, zabezpieczyli policjanci CBŚP na jednej z posesji w powiecie włocławskim.

Bydgoszczanin cierpi na przewlekłą chorobę. Sąd uznał, że lecząc się marihuaną, złamał prawo.

Wszyscy oskarżeni przyznali się do winy i chcą dobrowolnie poddać się karze - od 2 do 3 lat więzienia w zawieszeniu. Wobec głównego oskarżonego prokuratura zażądała 7 lat więzienia i przepadek majątku wartości 251 tys. zł.

Bez obstawy policjantów z Wydziału Konwojowego, bez kajdanek i antyterrorystów. Tak rozpoczął się wczoraj w Bydgoszczy proces oskarżonych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek (28.12.2015) wieczorem, wówczas patrol pieszy z bydgoskiego oddziału prewencji przy ulicy Wrocławskiej zatrzymał do kontroli opla. W trakcie kontroli mundurowi zauważyli, że kierowca i pasażer zachowują się nerwowo.

Policjanci z komisariatu na toruńskim Śródmieściu zatrzymali 22-latka, który w mieszkaniu miał marihuanę, amfetaminę oraz blisko 200 tabletek ecstasy.

Śledczy twierdzą, że ludzie z gangu Tomasza B. „Kadafiego” prowadzili sklepik z narkotykami w centrum Bydgoszczy. Zeznawał klient.

- Szanujcie wasze mózgi, kręćcie na trzeźwo, bo te wszystkie substancje psują kreatywne myślenie - mówił Łukasz Żal, autor zdjęć do słynnej „Idy”

Przez nasz region przelała się największa fala zatruć syntetycznymi narkotykami od 2010 roku. Tylko w ciągu jednego letniego miesiąca na oddziały ratunkowe szpitali trafiły 193 osoby.

Cztery młode osoby zatruły się w weekend dopalaczami w województwie kujawsko-pomorskim. 20-letni mężczyzna po zażyciu substancji o nazwie "mocarz" rozbił samochód.
Ponad 2,2 mln zł mógłby uzyskać ze swojej okazałej plantacji marihuany Janusz S. - dowodzi prokuratura w akcie oskarżenia przeciwko 45-latkowi, który przed laty brał udział w głośnej bójce gangsterów w toruńskim sądzie.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, już w lipcu w Bydgoszczy rozpocznie się leczenie marihuaną pacjentów z padaczką lekooporną.
Przestępcy przewozili kapsułki z kokainą w żołądkach. - Wcześniej połykaliśmy duże winogrona, żeby przyzwyczaić gardło - mówił jeden z oskarżonych.
Zamiast formułować zarzuty w rodzaju wprowadzania do obrotu szkodliwych substancji, śledczy skupił się na zatruciach trójki nastolatków.
Z zarekwirowanej przesyłki, która trafiła do jednego z osiedlowych oddziałów poczty, można było zrobić około 1000 "działek"! Paczka została nadana z Pabianic.
15 lutego w trakcie jednego z patrolów policyjny pies doprowadził funkcjonariuszy do dwóch mężczyzn stojących przy ul. Gierczak. Przy jednym z nich mundurowi znaleźli cztery woreczki z marihuaną.
Dwóch gimnazjalistów w ciężkim stanie trafiło do szpitala dziecięcego w Bydgoszczy. Przy chłopcach znaleziono tzw. dopalacze o nazwie Tajfun.
Kolejne uderzenie w narkotykowy biznes. Funkcjonariusze CBŚ i policji zatrzymali w Inowrocławiu 22-letniego handlarza narkotykami.

[SPLIFF] Dysponowanie związane z zażywaniem albo z zamiarem niezwłocznego zażycia nie jest posiadaniem w rozumieniu ustawy

Pomimo, że orzeczenia Sądu Najwyższego nie mają formalnie mocy wiążącej (poza nielicznymi wyjątkami*), decyzje tej instytucji muszą być brane pod uwagę przez składy orzekające w I instancji i apelacyjnych w przyszłych sprawach. M.in. dlatego, że podstawowym zadaniem SN jest ujednolicanie orzecznictwa.

Centralne Biuro Śledcze zatrzymało w woj. kujawsko-pomorskim i w Małopolsce dziewięć osób podejrzanych m.in. o produkcję narkotyków - poinformowała Komenda Główna Policji.

Prawie 140 porcji kokainy nie trafi do ewentualnych odbiorców. Narkotyki o czarnorynkowej wartości około 30 tys. złotych zabezpieczyli policjanci CBŚ i kryminalni z Włocławka. Zatrzymanemu w tej sprawie 38-latkowi grozi nawet 8 lat więzienia. W środę przed godziną 17:00 policjanci CBŚ i kryminalni z Włocławka, zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej, zatrzymali do kontroli w miejscowości Mikanowo (pow. włocławski) vw passata. 38-letni kierowca samochodu został przeszukany. Dokładnie sprawdzono również samochód, którym jechał.