REKLAMA




Sprzedawali narkotyki bydgoskim kibolom

Działania związane z zatrzymaniem grupy osób zajmującej się handlem narkotykami zaplanowano na środę (19.04), wcześnie rano. Zatrzymano pięciu mieszkańców Bydgoszczy w wieku od 30 do 50 lat.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Policja Kujawsko-Pomorska
podinsp. Monika Chlebicz

Grafika

Odsłony

897

Policjanci Wydziału Kryminalnego KWP i KMP w Bydgoszczy zajmujący się zwalczaniem przestępczości pseudokibiców nad tą sprawą pracowali kilka miesięcy. Zebrali pokaźny materiał dowodowy świadczący o obrocie dużymi ilościami narkotyków. Zarzuty usłyszało pięciu mieszkańców Bydgoszczy.

Działania związane z zatrzymaniem grupy osób zajmującej się handlem narkotykami zaplanowano na środę (19.04), wcześnie rano. Do akcji, przygotowanej przez kryminalnych z KWP w Bydgoszczy, włączyli się policyjni antyterroryści oraz policjanci z komendy miejskiej w Bydgoszczy. Zatrzymano pięciu mieszkańców Bydgoszczy w wieku od 30 do 50 lat.

Materiał dowodowy zgromadzony przez policjantów, w ramach śledztwa nadzorowanego przez Prokuraturę Okręgową w Bydgoszczy, pozwolił na przedstawienie zatrzymanym zarzutów udziału w obrocie znacznymi ilościami narkotyków, przy czym z handlu tego podejrzani uczynili sobie stałe źródło dochodu. Jak wynika z informacji uzyskanych przez kryminalnych, narkotyki rozprowadzane były wśród pseudokibiców jednego z bydgoskich klubów.

Materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 31-latkowi zarzutów m.in. udziału w obrocie 15 kg amfetaminy, 3 kg marihuany, 100 g kokainy oraz 500 szt. tabletek ekstazy. Podczas przeszukania mieszkania na bydgoskim Szwederowie, w którym przebywał policjanci zabezpieczyli 0,5 kg marihuany. Wobec niego prokurator wnioskował do sądu o aresztowanie. Sąd zdecydował, że bydgoszczanin najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie.

Pozostali podejrzani usłyszeli zarzuty handlu narkotykami m.in. 50-latek handlu w ilości nie mniejszej niż 15 kg marihuany i kilogram amfetaminy. 34-latek w ilości nie mniejszej niż 5 kg marihuany. 30-latek handlu w ilości nie mniejszej niż 23 kg marihuany, 35 kg amfetaminy i 0,5 kg MDMA. Do czynów tych dochodziło, jak wynika z materiału dowodowego, na przestrzeni lat 2007-2016 na terenie Bydgoszczy, ale także w innych miastach. Wobec czterech podejrzanych prokurator zastosował policyjny dozór.

Praca nad tą sprawą ciągle trwa i możliwe są kolejne zatrzymania.

Oceń treść:

Average: 2 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Bardzo wysoki poziom ekscytacji związany z pierwszą próbą, lekko zdenerwowana. Pełna pozytywnego nastawienia i gotowa na przeżycie.Towarzystwo bardzo bliskiej osoby, Di. Miejsce - mój pokój. Lekkie obawy o zmarnowanie potencjału pigułki w związku z przebywaniem w pokoju.

Ekstazy - jak sama nazwa sugeruje - dostarcza niesamowitych wrażeń. Dobrej jakości, czysty towar zapewnia naprawdę euforyczną, nieoczekiwaną i niespodziewaną podróż w głąb siebie. W głąb czystej przyjemności duchowo fizycznej. A to wszystko za cudownym połączeniem amfetaminy i syntetycznej meskaliny, razem tworzących niesamowicie zgrany duet.

Miejsce akcji - mój pokój

Czas akcji - noc z soboty na niedzielę (5-6.07)

Czas trwania - około 4-5 godzin

Osoby towarzyszące - Di

Sposób zażycia i wielkość dawki - doustnie, 125 mg (pół tabletki).

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Stare, studenckie mieszkanie - niewiele mebli, ale wiele myśli. Współlokatorzy niemal zawsze nieobecni. Wszystkie gorączki zmysłów przebyte na gołym materacu pod ścianą.

Moje przygodne wędrówki z DXM skończyły się pare miesięcy temu, kiedy po dawce 800mg (15mg/kg) straciłem orientację otoczenia, połowę prochów zwymiotowałem na stół, a przechodząc z jednego pomieszczenia do drugiego zdawało mi się, że wchodzę do mieszkania sąsiadów. Ale wszystko po kolei. Poniższy raport jest próbą podsumowania natury wysokich plateau tego nieszczęsnego specyfiku na podstawie własnego doświadczenia dobrych i złych podróży.

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

tripowy pokoj w tripowych czapkach

Około 22 z dwoma kolegami zjedliśmy po 19 g świeżych grzybów. Uczucie okropne, w życiu bym nie pomyślała, że zjem surowe grzyby żeby sobie przeżyć tripa. Grzyby zaczęły wjeżdżać jakoś po 40 minutach, na początku zaczęłam zwracać uwagę na jakieś dziwne rzeczy, widziałam dużo kształtów. Z dołu gdzie gadałam z rodzicami przeniosłam się na górę do naszego pokoju na tripa, z kompem z muzyczką i wygodnymi krzesłami.

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

mieszkanie kolegi, ekscytacja, kilka godzin wewnętrznej pracy przygotowującej do wejścia w kontakt z nową substancją....

Opisane wydarzenia miały miejsce około 3 lata temu, po około 8 letnim okresie intensywnej praktyki buddyzmu tybetańskiego, w czasie którego tylko jakieś 2 razy zjadłem grzybki psylocybki i z 3 razy zapaliłem trawkę...

Niespodziewanie okazało się, iż kolega buddysta, który mnie nocuje ma ekstrakt Salvi Divinorum. Wczesniej tego dnia miało miejsce kilka znaczących koincydencji, które jak później zobaczyłem przygotowywały mnie na spotkanie z Boską Salvią.