"Pomagamy i chronimy" - czyli przed czym ostatnio uchroniła nas polska policja (16.05.2017)

Plantacja z Piaseczna/ Amfetamina w Nakle/ Kokaina, marihuana i znów amfa w Tomaszowie Lubelskim/ Jeszcze jedna plantacja, tym razem w Wąchocku

Policjanci zlikwidowali uprawę konopi indyjskich i zatrzymali 41- latka

Funkcjonariusze z wydziału kryminalnego z Piaseczna zatrzymali 41- letniego mężczyznę, u którego w mieszkaniu ujawniono między innymi profesjonalną uprawę konopi indyjskich oraz niemal 70 gramów marihuany. Sprawa ma charakter rozwojowy. Działania operacyjne policjantów z wydziału kryminalnego z Piaseczna doprowadziły do jednego z domów na przedmieściach miasta. W chwili, gdy przed dom podjechał saab, do pomieszczeń już wraz z kierowcą saaba weszli mundurowi. 41- latek był zupełnie zaskoczony wizytą policjantów i nie ukrywał zdenerwowania.

Podczas czynności sprawdzających w mieszkaniu ujawniono specjalistyczną i profesjonalnie zorganizowaną oraz wyposażoną w wentylację uprawę konopi indyjskich. W termicznym namiocie oraz szafce znajdowały się sadzonki ogrzewane lampami sodowymi.

Zabezpieczono także niemal 70 gramów suszu, młynek do rozdrabniania i elektroniczną wagę. 41- letni mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnej celi.

Sprawa ma charakter rozwojowy, piaseczyńscy kryminalni nie wykluczają dalszych zatrzymań w tej sprawie

(Komenda Stołeczna Policji)

Aresztowany na 3 miesiące za posiadanie i udzielanie znacznej ilości narkotyków

W weekend nakielski sąd zadecydował o areszcie dla 25-latka, który zatrzymany został do kontroli drogowej. Jak się okazało, mężczyzna nie dość, że posiadał spore ilości amfetaminy, to na dodatek kierował pod jej wpływem. Policjanci prowadzą już przeciwko niemu śledztwo o posiadanie i udzielanie przez niego narkotyków w marcu tego roku.

Nakielscy śledczy od marca tego roku prowadzą postępowanie w sprawie posiadania i udzielania narkotyków przez 25-letniego mieszkańca Więcborka, pow. sępoleński. Mężczyzna tenwpadł podczas kontroli drogowej z woreczkiem amfetaminy.

Wtedy kryminalni przeszukali jego miejsce zamieszkania i ujawnili jeszcze większą ilość narkotyków: 200g amfetaminy, kilka gramów marihuany, jak również przedmioty mogące służyć do porcjowania zakazanych środków, a następnie ich sprzedaży. 25-latek został zatrzymany pod zarzutem udzielania i posiadania znacznej ilości substancji psychotropowych i odurzających. Wtedy decyzja prokuratury został objęty policyjnym dozorem i zobowiązany do poręczenia majątkowego.

Nakielscy kryminalni ustalili, że 25-latek nadal zajmuje się narkotykowym procederem i dlatego w piątek (12.05.17) wiedząc, że będzie przejeżdżał przez Nakło, zatrzymali go do kontroli drogowej. Okazało się, że 25-latek ma przy sobie i w samochodzie, którym jechał ponad 155g amfetaminy, a ponadto badanie narkotesterem wykazało, że kierował będąc pod jej działaniem. Mężczyzna został zatrzymany i w weekend stanął przed sądem, który zadecydował o tymczasowym aresztowaniu go na 3 miesiące.

(Policja Kujawsko-Pomorska/asp. Edyta Nadolna)

Tomaszów lub.: Wpadli z narkotykami

Marihuanę, kokainę, amfetaminę oraz dopalacze to wszystko ujawnili tomaszowscy kryminalni podczas przeszukania dwóch mieszkań na terenie Tomaszowa. Do sprawy policjanci zatrzymali trzech mieszkańców miasta. Obydwaj posiadacze środków odurzających byli już wcześniej znani funkcjonariuszom. Po raz kolejny odpowiedzą przed Sądem za posiadanie środków odurzających.

W piątek podczas przeszukania mieszkania na jednym z tomaszowskich osiedli u 22-latka policjanci z Zespołu d/w z Przestępczością Narkotykową ujawnili blisko 60 działek marihuany. W domu przebywał również jego kolega, który został obdarowany wcześniej jednym woreczkiem i miał przy sobie prawie 2 gramy marihuany. Funkcjonariusze także przeszukali jego miejsce zamieszkania. W wyniku czego ujawnili ponad 30 działek amfetaminy, 6 woreczków strunowych w których znajdowało się łącznie ponad 20 gramów kokainy i woreczek z działką marihuany. Ponadto ujawniono dopalacze w postaci tabletek.

Kilka godzin później ci sami policjanci wspólnie z funkcjonariuszem straży granicznej wraz z psem do wyszukiwania narkotyków, weszli do domu w centrum miasta. Tam pies odnalazł schowaną na strychu marihuanę. Towar należał do 24-letniego mieszkańca Tomaszowa Lubelskiego.

Wszyscy posiadacze środków odurzających byli już wcześniej znani funkcjonariuszom Zespołu d/w z Przestępczością Narkotykową z tomaszowskiej komendy. Mężczyźni tym razem również odpowiedzą przed Sądem za posiadanie środków odurzających. Grozi im do 3 lat pozbawienia wolności.

(Policja Lubelska/A.L.)

Zlikwidowali dużą plantację konopi

Starachowiccy kryminalni zatrzymali 47-letniego mieszkańca gminy Wąchock podejrzanego o uprawę znacznych ilości prawdopodobnie konopi indyjskich. Policjanci zabezpieczyli 177 sztuk tych roślin oraz ponad 5 g suszu roślinnego, który wstępnie zidentyfikowano jako marihuanę. Teraz 47-latkowi grozi nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Kryminalni już od jakiegoś czasu podejrzewali, że 47-letni mieszkaniec gminy Wąchock może uprawiać konopie indyjskie. Wczoraj podczas przeszukania domu, w specjalnie zakamuflowanym pomieszczeniu znaleźli 95 sztuk tych roślin, natomiast na pobliskiej działce jeszcze 82 rośliny w różnym stadium wzrostu. Ponadto kryminalni zabezpieczyli 5 gramów suszu roślinnego, który wstępnie zidentyfikowano jako marihuanę oraz wagę, młynki i specjalistyczny sprzęt do uprawy konopi. 47-latek noc spędził w policyjnym areszcie. Dzisiaj będzie odpowiadał na pytania prokuratora. Teraz grozi mu nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

(KPP w Starachowicach)

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Dzielni policjanci ujęli krzak na gorącym uczynku, kiedy owy krzak był akurat w namiocie. Co więcej, krzak popełnił kolejne poważne przęstepstwo, propagował on wzrost, co po innych uczestnikach było widać, że rezonuje i na zdjęciu z fioletową poświatą widoczne są zamieszki. Mózgiem całej tej operacji był mężczyzna z Dupacycki dolnych. Za liczne wykroczenia i poważne przestępstwa art.1 §2 włączenie światła oraz art.34 §16 użycie konewki bez nadzoru
Zajawki z NeuroGroove
  • 25B-NBOMe
  • 3-MeO-PCP
  • Miks

50 mg 3-meo-pcp przyjęte donosowo przez dwie osoby w rozłożeniu na 3 dawki (w odstępach godzinnych). Ok. pół godziny po ostatniej dawce 3-meo-pcp przyjęte kartony z 2 mg 25b. Z początku 3-meo-pcp wydawało się wykazywać bardziej działanie relaksacyjne, aniżeli stricte dysocjacyjne.  Błogostan i niedosyt nakłonił nas do dorzucenia 25b. Już po upływie pół godziny czuć było nadchodzący kataklizm, ale z uwagi na głębokie poczucie komfortu, przekonanie, że nastąpi coś kompletnie nieprzewidywalnego, nie niosło ze sobą lęku.

  • Szałwia Wieszcza

Ten trip raport jest kontynuacja trip raportu "Tragedia mojego życia". Poprzednie przeżycie, które opisałem w tamtym tripie było zdecydowanie negatywne. Oczywiście nie mogłem tego tak zostawić. Nie ma nic fajnego w dostaniu w mordę i nie oddaniu. Zadra drażniła mnie za paznokciem. Oczywiście bałem się, że scenariusz może sie powtórzyć, jednocześnie wierzyłem, że nie może być tak, że znów horror pojawi sie mojej psychice.

  • Etanol (alkohol)
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Piątkowa impreza w domu kolegi. Od kilku dni wszyscy czekają na te imprezę, ja jestem zrelaksowany, lecz również delikatnie spięty - to w końcu mój pierwszy raz z MDMA.

Nigdy nie myślałem, że spróbuję MDMA. Do teraz nie mam pojęcia, co, a raczej kto, wpłynął na zmianę mojego zdania. Do samego końca wahałem się w swoim wyborze. Z drugiej strony, nie miałem nic do stracenia. Ludzie którzy byli zaproszeni, są mi bardzo dobrze znani - idealne otoczenie.

  • Alkohol
  • Golden Teacher
  • Grzyby halucynogenne
  • Klonazepam
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Do samego tripa nastawiony byłem bardzo pozytywnie, przed zjedzeniem popytałem wielu znajomych, którzy wcześniej mieli kontakt z psychodelikami — szczególnie grzybami — o m.in. czas działania, przebieg, możliwe problemy, dawkowanie itd. Wszystkie informacje pokrywały się ze sobą, więc czułem się pewnie i zdecydowanie. Grzybki miały zostać zjedzone na terenie bardzo spokojnej dzielnicy na obrzeżach dużego miasta — kilka bloków, w większości szerokie ulice i domki jednorodzinne. Znajduje się tam niewielki park, wieczorem i w nocy praktycznie zawsze pusty, w którym często przesiadujemy paląc ziółko i nigdy nie było tam żadnego przypału, a więc idealne miejsce na początek tripa. Tamta noc była w miarę chłodna - około 10 stopni na plusie, ale byłem ciepło ubrany, miałem również plecak a w nim 3 litry wody, chusteczki do nosa i trochę jedzenia. Ulice w tej okolicy po zmroku są cały czas puste, rzadko spotyka się nawet pojedynczy samochód, a co dopiero pieszego. Jest to w miarę zielona okolica, przy prawie wszystkich ulicach rosną drzewa i krzaki, jest też kilka parków i skwerów.

Czekałem na tę chwilę od dobrych kilku dni, od kiedy kolega (dalej będzie nazywany B.), który swoją drogą zawsze bał się psychodelików, nigdy nie brał i unikał ich, po raz pierwszy przyjął u znajomego łącznie około 4 gramów nieznanego gatunku grzybów — najpierw 1,5g, a po wejściu fazy kolejno 1,5 i 1 na dorzutkę. Po tamtym wieczorze skontaktował się ze mną i oznajmił, że nigdy w życiu nie przeżył czegoś tak niezwykłego — że jest to stan nieporównywalny do MDMA, amfetaminy, koksu, zioła ani niczego innego co kiedykolwiek próbowałem.