Przykuty do wózka inwalidzkiego bydgoszczanin znalazł sposób na zarobek - został dilerem

To, że 29-letni bydgoszczanin na stałe przykuty jest do wózka inwalidzkiego, nie przeszkodziło mu w prowadzeniu narkotykowego interesu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

bydgoszcz.eska.pl
Maciej Fedorowicz

Odsłony

2589

To, że 29-letni bydgoszczanin na stałe przykuty jest do wózka inwalidzkiego, nie przeszkodziło mu w prowadzeniu narkotykowego interesu. W jego domu policjanci znaleźli sporo białego proszku. ​Z zabezpieczonego "towaru" można by było zrobić ponad 100 "działek" narkotyków.

Funkcjonariusze ustalili, że jeden z mieszkańców centrum miasta, poruszający się na wózku inwalidzkim może zajmować się rozprowadzaniem narkotyków. Dobrze wiedzieli, że chodziło o 29-latka, który już wcześniej był notowany za podobne przestępstwa.

Na klatce schodowej zauważyli podejrzewanego, który przebywał z innym mężczyzną. Na widok funkcjonariuszy próbował szybko wjechać do środka mieszkania i zamknąć drzwi. Drogę zablokowali mu kryminalni.

W mieszkaniu znajdowało się kilka osób. Wszyscy zostali wylegitymowani. 29-latek był bardzo nerwowy i próbował z całych sił odczepić plecak od wózka inwalidzkiego. Nie bez powodu. W środku policjanci znaleźli woreczki z amfetaminą, marihuanę oraz znaczną ilość gotówki.

Niepełnosprawny bydgoszczanin będzie odpowiadać za posiadanie znacznej ilości narkotyków oraz ich rozprowadzanie. Grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 6.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Alprazolam
  • Etanol (alkohol)
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Marihuana

Miałem całkiem udany dzień. Mieszkam z bratem i jednym koleżką, który bardzo lubi maryśkę. Ten drugi namówił mnie, żeby spróbował nowego sortu ganji, którego niedawno kupił. Myślałem, żeby tego nie robić, bo zażyłem już karmelka, ale potem powiedziałem sobie, że raz się żyje. Całe zdarzenie miało miejsce wieczorem, w naszym mieszkaniu. Puściliśmy muzykę, która z początku była przyjemna, ale później to się zmieniło. Tripowałem z bratem i jego koleżką. Byłem zrelaksowany i nic za bardzo mnie nie dręczyło.

Ten dzień uchodził do przeszłości, więc pomyślałem, że zarzucę sobie karmelka z THC i posłucham sobie ulubionych nutek, które zaprawią mnie do pięknych wizji sennych. Nagle do mieszkania wpada koleżka i rozmawia z moim bratem o tym, że trzeba dziś spróbować tego Green Cracku, który został zakupiony jakiś czas temu, ale w sumie to nie tak dawno temu. Wbija do mojego pokoju i pyta sie czy będę z nimi jarał. Ja nieco zaskoczony i podjarany, mówię że jeszcze jak, jak najbardziej.

  • Amfetamina
  • bieluń
  • DXM
  • Grzyby
  • LSD
  • Marihuana
  • MDMA
  • Retrospekcja

"Uszy"

Marzę o czapce w kształcie króliczych uszu. Kupuje się ją w "Sklepie z Czapkami w Kształcie Króliczych Uszu".Sam sklep ma kształt czapki w kształcie króliczych uszu.W "Sklepie z Czapkami w Kształcie Króliczych Uszu" siedzi za ladą szczupły,dziwny chłop w białej koszuli,okularkach i czapce w kształcie króliczych uszu. Za nim wiszą czapki w kształcie króliczych uszu.Do sklepu wchodzą ludzie w czapkach w kształcie psich uszu. Wychodzą w czapkach w kształcie króliczych uszu. Czapki w kształcie psich uszu były modne w tamtym sezonie..

  • Retrospekcja
  • Tramadol

Chciałem odpocząć przez jakiś czas, zapomnieć o świecie. (trip raport rozciągnięty w czasie, ciężko opisać jednym zdaniem moje nastawienie, gdyż te zmieniało się, czytaj raport)

15:45 - Zjadam 400mg tramadolu na raz, popijając colą.

16:20 - Zaczynam odczuwać pierwsze efekty, robi mi się jakby 'ciepło na sercu' jest przyjemnie, rozmawiam z kumplami na discordzie.

16:30 - Nie wiem dlaczego, ale nie czuję jakby tej mocy, którą czułem jakiś czas temu jedząc tramadol, sięgam po następną tabletke +200mg.

17:50 - Fajne efekty, mniejszy ból, choć ścięgna bolą trochę, mięśnie nie, miłe zamulenie, dźwięki są dość głośne, zbyt głośne, lekkie swędzenie, przede wszystkim nosa, większa gadatliwość.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie pozytywne, otoczenie 3 kumpli. Oczekiwania: Wejście na plateau 2

Wstęp: 

Wracając do domu po szkole stwierdziłem, że dawno nie brałem sobie ukochanego acodinu więc szybkim krokiem poszedłem do szafki, w której miałem przechowany acodin na "czarną godzine". Wyciągnołem go otwierając z bananem na twarzy pomyślałem, że wejdę sobie na max plateau 2 przejdę się do sklepu po liquid do e-papierosa i jak wrócę po chilluje sobie, i posłucham muzyki na luzie aczkolwiek nie spodziewałem się tak silnego działania.

1.30 pm