Młody grudziądzanin uciekał przed policjantami, bo miał przy sobie narkotyki

Na pytanie stróżów prawa dlaczego uciekał odpowiedział, że „jest to normalne, że ucieka się przed Policją, jak gonią”.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

grudziadz.naszemiasto.pl
Łukasz Szalkowski
Komentarz [H]yperreala: 
„jest to normalne, że ucieka się przed Policją, jak gonią” - logika, której trudno cokolwiek zarzucić. Foto ilustracyjne, z zupełnie innej sprawy.

Odsłony

272

23-latek, gdy zobaczył policjantów, zawrócił i chciał odejść szybkim krokiem. Gdy funkcjonariusze poszli za nim, zaczął uciekać. Okazało się, że miał przy sobie marihuanę, którą zdążył już schować... pod wycieraczką na klatce schodowej.

W minioną sobotę około godz. 20.40 policjanci patrolowali okolice dworca kolejowego. Zauważyli młodego mężczyznę, który na ich widok zawrócił i przyspieszył, a gdy zobaczył, że funkcjonariusze poszli za nim, zaczął uciekać.

Policjanci pobiegli za dziwnie zachowującym się mężczyzną. Dogonili go w klatce schodowej jednego z pobliskich bloków. - Tam „uciekinier” został wylegitymowany. Okazał się nim 23-letni mieszkaniec Grudziądza. Mężczyzna nie był poszukiwany ani nie miał przy sobie żadnych przedmiotów. Na pytanie stróżów prawa dlaczego uciekał odpowiedział, że „jest to normalne, że ucieka się przed Policją, jak gonią” - informuje st. sierż. Maciej Szarzyński, pełniący obowiązki oficera prasowego grudziądzkiej komendy.

Mundurowi nie uwierzyli tłumaczeniom 23-latka i przyjrzeli się klatce schodowej, w której próbował się ukryć. Pod jedną z wycieraczek znaleźli papierowe zawiniątko, w której byłą lufka i prawie gram suszu roślinnego. Badanie wykazało, że to marihuana.

Młody mężczyzna noc spędził w areszcie i usłyszał zarzut posiadania narkotyków.

Oceń treść:

Average: 6.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Metoksetamina
  • Przeżycie mistyczne

Lekkie poddenerwowanie przed zażyciem substancji, ale ogólnie spokojnie w swoim mieszkaniu, z miłym towarzystwem wieczorkiem, w dobrych humorach i przy muzyce.

Jest to mój pierwszy Trip-raport, chciałbym zaznaczyć, że mam nikłe doświadczenie z dysocjantami, a z DXM miałem okazje poromansować z 2-3 razy, z czego tylko raz zażyłem w miare mocną dawkę.

Zaczynając, mamy 2 dni do sylwestra, wyluzowani, siedzimy w pokoju wieczorkiem i słuchamy muzyki. Na stole czeka grzecznie MXE i zaczynamy. Jest około 19. (Przepraszam w dalszej część za brak umieszczenia czasu, ale przy tej substancji on po prostu nie istnieje.)

  • Metkatynon (Efedron)
  • Metylokatynon
  • Tripraport

Po dwóch nieudanych próbach wielkie nadzieje związane z trzecią próbą; sprzątanie po przeprowadzce. Nastrój pozytywny.

Wstęp:

Skąpe pokłady raportów o metkacie skłoniły mnie do napisania jednego. To mój pierwszy raport, bo najciekawsze jazdy miałem po deksie, a nie umiem ich opisać, więc się wstrzymywałem. Dwa razy robiłem kota, lecz bezskutecznie, chyba nażarłem się samej p-efki. Stwierdziłem, że po przeprowadzce mam bardzo dużo do ogarnięcia, więc się czymś wspomogę. Wybór padł na kota, aby przy okazji sprawdzić w końcu czy działa. Obudziłem się o 9 i poleciałem do apteki po odczynniki.

Treść właściwa:

  • Alprazolam

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o Alprazolamie od razu zacząłem kombinować w

jaki sposób zdobyć receptę. Zapisałem się do przychodni u mnie na uczelni i

wyciągnąłem karte do lekarza rodzinnego. Na pytanie "co panu dolega?"

odpowiedziałem, że nie mogę spać. Babka zapytała czy brałem wcześniej coś na

bezsenność, powiedziałem, że Afobam, a ponadto wykazałem się fachową wiedzą

mówiąc ile to kosztuje, co zawiera i ile jest tabletek w jednym opakowaniu.

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

Set: Pozytywne nastawienie Setting: Domówka z dekoracjami uv, muzyka w klimatach psytrance.

1.

Razem ze znajomymi postanowiliśmy zrobić domówkę, mamy coroczną nazwijmy to tradycję która  polega na spozyciu lsd i pójściu gdzieś w

plener. Niestety, lato minęlo, wraz z nim pogoda i wysokie temperatury, uznałem że przenosimy to do mnie do mieszkania. Dzień wcześniej w

pocie czoła przygotowywaliśmy dekoracje, ozdoby, wszystko żeby mieszkanie ładnie wyglądało, razem z oświetleniem uv i resztą świateł

klimat robił się coraz lepszy. Ludzie się schodzili, robiło się weselej. Kilka osób w tym ja zjedliśmy kwasy, kolory zaczynały powoli