Roczna dziewczynka z Torunia pod wpływem amfetaminy. Skąd u niej ten narkotyk?

Dziecko trafiło do szpitala 12 maja wieczorem. Dziewczynkę przywiozło pogotowie ratunkowe wezwane przez jej matkę – mieszkankę Torunia. Kiedy okazało się, iż dziecko jest pod wpływem narkotyków, medycy poinformowali również policję.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

nowosci.com.pl/torun
Waldemar Piórkowski

Odsłony

127

W toruńskim szpitalu dziecięcym walczyła o życie roczna dziewczynka. Była odurzona amfetaminą. Śledztwo prowadzi prokuratura, która postawiła zarzuty jej rodzicom.

Dziecko trafiło do szpitala 12 maja wieczorem. Dziewczynkę przywiozło pogotowie ratunkowe wezwane przez jej matkę – mieszkankę Torunia. Kiedy okazało się, iż dziecko jest pod wpływem narkotyków, medycy poinformowali również policję. Na miejscu pojawił się także prokurator.

- Biegły określił we wstępnej opinii, że stan, w którym dziecko trafiło do szpitala realnie zagrażał jego życiu. Z informacji z czwartkowego popołudnia wynika, że na szczęście obecny stan dziewczynki nie budzi obaw o jej życie. - mówi Judyta Głowacka z toruńskiej Prokuratury Rejonowej Centrum-Zachód.

Śledczy potwierdzają, że prowadzą postępowanie w tej sprawie, ale ze względu na jego dobro i konieczność przeprowadzenia jeszcze wielu czynności, nie udzielają szczegółowych informacji na temat jego przebiegu. Poza tą, iż zarzuty w tej sprawie postawione zostały rodzicom dziecka w wieku dwudziestu kilku lat.

- Matka dziewczynki podejrzana jest obecnie o narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia i prokurator zastosował wobec policyjny dozór – tłumaczy prokurator Głowacka. Natomiast ojciec dziecka ma zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dziewczynki i został na mocy decyzji sądu tymczasowo aresztowany.

Na razie prokuratura nie chce też mówić o tym w jaki sposób narkotyk trafił do organizmu dziewczynki. Czy przypadkowo, czy tez może ktoś podał mu go świadomie.
- To też jest w trakcie wyjaśniania – dodaje prokurator Głowacka.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • LSD
  • Marihuana

Miejscówka na dworze u ziomka, cały dzień dla nas. Mamy 3 blottery, z czego najpierw mieliśmy wziąć po 1 na głowę, jednak ostatecznie poszło wszystko. Pełna wygoda i brak ludzi. Oczekiwaliśmy po prostu mocnych doświadczeń.

Siedzę z ziomkiem we dwóch i mamy wziąć po kartonie ok. 250-270ug. Po 30 minutach od zapodania postanawiamy dorzucić jeszcze jednego na pół więc jest już niecałe 400ug. Nasze doświadczenie z kwasem kończy się na 200ug więc jest to całkiem odważny pomysł. Pierwsze 2h lecą gładko, wejście agresywne ale do zniesienia. I teraz zaczyna się tytułowa akcja: oboje skwaszeni zaczynamy mówić do siebie dziwne rzeczy.

  • Grzyby halucynogenne

Set & Settings: środek października 2009r, obrzeża lasu, jakieś 200m od mojego domu (wieś), pochmurna pogoda, zapowiadało się na deszcz, ostatnie grzybienie w tym roku, oczekiwałem pięknego tripa na zakończenie sezonu

Wiek: 18 lat

Doświadczenie: Marihuana, Haszysz, łysiczka Lancetowata, Benzydamina, Kodeina, Tramadol, Dekstrometorfan, Gałka Muszkatołowa, Szałwia Wieszcza, Sałata Jadowita, Efedryna, Aviomarin, Alkohol, BZP/TFMPP.. Więcej grzechów nie pamiętam..

  • Grzyby halucynogenne
  • Grzyby Psylocybinowe

To było drugie spożycie grzybów w moim życiu. Pierwszy raz to było kilka sztuk, od których miałem niesamowita chichrę. Pokrótce może napiszę o tej pierwszej fazie. We wrześniu 1998 r. po raz pierwszy z Uadrolem wybraliśmy się na grzyby. Zebraliśmy kilkanaście sztuk na próbę. Zapodałem je sobie i oczekiwaliśmy na efekty. Nie miałem oczywiście żadnych halunów po tej niewielkiej ilości, ale tzw. chichrę. I to dopadła mnie u Uadrola. Śmiałem się non-stop. Uadrol się nie pytał czy mam haluny. Nie mogłem mu nic powiedzieć, bo cały czas się ryłem.

  • Benzydamina

W pierwszym i jedynym tripie już miałem dość! W sumie na początku były fajne i zaskakujące, ale po 2h odkryłem mniej więcej na czym one polegają. Chociaż było kilka ewenementów.