REKLAMA




Wietnamska plantacja konopi pod Toruniem

Kiedy do budynku w pobliżu Czernikowa wpadli policjanci, dwaj mężczyźni rzucili się do ucieczki. Jeden schował się w kartonie na strychu, drugi ukrył się w zakamarkach kotłowni...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Nowości Dziennik Toruński
wap

Odsłony

207

Kiedy do budynku w pobliżu Czernikowa wpadli policjanci, dwaj mężczyźni rzucili się do ucieczki. Jeden schował się w kartonie na strychu, drugi ukrył się w zakamarkach kotłowni. Obaj zostali znalezieni.

O tej uprawie chyba po prostu ktoś doniósł. Bo z oficjalnego komunikatu włocławskiej prokuratury, która sporządziła już w tej sprawie akt oskarżenia, wynika, że latem ubiegłego roku funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji otrzymali informację, iż w jednym z budynków gospodarczych w miejscowości Ograszka w pobliżu Czernikowa w powiecie toruńskim znajduje się duża plantacja marihuany.

Pod koniec lipca ubiegłego roku policjanci postanowili sprawdzić, czy rzeczywiście uprawiane są tam narkotyki. Posesja, którą zamierzali skontrolować wyglądała na opuszczoną, ale kiedy weszli do środka spostrzegli dwóch mężczyzn azjatyckiego pochodzenia, którzy na widok funkcjonariuszy zaczęli uciekać.

Policjanci na chwilę stracili ich z oczu , ale nie przeszkodziło im to w odszukaniu uciekinierów. Jeden schował się w kartonowym pudle na strychu, drugi próbował ukryć się w zakamarkach kotłowni. Okazało się, że byli to obywatele Wietnamu.

W hali w Ograszce rosło co najmniej 919 roślin konopi indyjskich z 819 sztuk było w fazie wzrostu przed zbiorami. Łączna ich waga wynosiła ponad 172 kilogramy. Według śledczych można było z nich wyprodukować co najmniej 24 kilogramy suszu marihuany - mówi Wojciech Fabisiak rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Włocławku, która prowadziła śledztwo w tej sprawie.

W tym samym miejscu znaleziono również sprzęt służące do uprawy marihuany. Były tam też nawozy, odżywki w płynie, doniczki wraz z podłożem organicznym. Skonfiskowano również systemy korzeniowe konopi mogące świadczyć o tym, że uprawiano tam marihuanę już wcześniej.

- Dwaj obywatele Wietnamu zostali oskarżeni o to, że od końca kwietnia 2016 roku do 25 lipca 2016 roku działając wspólnie i w porozumieniu oraz z innymi nieustalonymi osobami i z góry powziętym zamiarem, w pomieszczeniach wynajętego budynku gospodarczego, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, uprawiali znaczną ilość roślin konopi indyjskich – informuje prokurator Fabisiak.

O winie oskarżonych będzie rozstrzygał sąd.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Set: Olbrzymie podniecenie na myśl o tym, że w końcu spróbuję psychodelika z prawdziwego zdarzenia. Bałam się jednak , że przeżycie prawdziwej psychodeli jest zbyt piękne, by mogło być prawdziwe. Setting: Zwykłe, piątkowe popołudnie, rodzice byli w domu, nawet z nimi rozmawiałam na fazie, ale nie narobiłam sobie lipy.

12:45 – Po powrocie ze szkoły zajrzałam na pocztę i spytałam, czy nie przyszła do mnie przesyłka. Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu okazało się, że czeka na mnie list. Zapłaciłam i wypełniona radością wróciłam do domu.

  • 25I-NBOMe
  • Dekstrometorfan
  • Miks

Nastawiony na silne wrażenia wizualne. Za każdym razem czułem stres w trakcie nanoszenia blottera na dziasło.

Mój pokój, 3m x 4m oklejony bladożółtą tapetą w randomowo wytłoczone wzory. 

Dwa łóżka, jedno małe, jednoosobowe, po przeciwnej stronie większe łóżko na dwie osoby. Dalej już tylko szafki, a na przeciwko ich dwa okna za firanką które podczas tripów zakrywają rolety- W przeciwieństwie do ścian w kolorze żółtym. Przed firanką spory wzmacniacz gitarowy, gitara, biurko i komputer.

 

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Szczera chęć przeżycia duchowego oczyszczenia, wkraczająca w nietknięty przez martwą, ludzką rękę fragment pradawnego lasu. Czyż mogło być lepiej? A miało to miejsce, pewnej zagubionej, jakby się wydawało, w granicach czasu i przestrzeni... jedynej świadomej, złotej, polskiej jesieni.

Zawsze, pierwszym problemem nazbyt przewrażliwionego autora, jest rozpoczęcie tekstu w taki sposób, by czytelnik już na samym początku nie drgnął w okrutnym spazmie przedwczesnej krytyki, wciskając gorączkowo przycisk cofania w przeglądarce jedną ręką, drugą zaś, sięgając po swe odłożone zawczasu, konopne pigułki, wytwarzane przez ostatnią hippisowską komunę, gdzieś hen daleko, za nieprzebytymi otchłaniami czasu...

  • Marihuana
  • Tripraport

nastawienie na pisanie bloga, wieczór we własnym pokoju od godz. 23:30 do ok. 4:00 rano, cisza nocy zagłuszana losowo puszczaną muzyką z WMP.

 

           imiona są zmienione, blog napisany zanim poznałem tę stronę o trip-ach, napisany pod wpływem marihuany, jako relacja z sylwestrowego maratonu alkoholu i zioła. pozdrawiam. :

Sprawa na ogół wydawałaby się dość prosta… lecz niestety wyrywanie rzęs i brwi spowodowało ich wydłużenie i podkręcenie…