Dilowali narkotykami w areszcie. Towar przemycali funkcjonariusze SW

Akt oskarżenia przeciwko 24 osobom w śledztwie dotyczącym zorganizowanej grupy przestępczej handlującej narkotykami w areszcie śledczym skierował do sądu łódzki pion PZ PK - podała Prokuratura Krajowa. Wśród oskarżonych są też funkcjonariusze Służby Więziennej. Śledztwo było prowadzone z Centralnym Biurem Śledczym Policji.

deadmau5

Kategorie

Źródło

Wojciech Rodak
wiadomosci.wp.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

64

Akt oskarżenia przeciwko 24 osobom w śledztwie dotyczącym zorganizowanej grupy przestępczej handlującej narkotykami w areszcie śledczym skierował do sądu łódzki pion PZ PK - podała Prokuratura Krajowa. Wśród oskarżonych są też funkcjonariusze Służby Więziennej. Śledztwo było prowadzone z Centralnym Biurem Śledczym Policji.

Prokurator zarzucił oskarżonym popełnienie łącznie 56 przestępstw, w tym m.in. kierowanie i udział w zorganizowanej grupie przestępczej, w tym o charakterze zbrojnym, wytwarzania narkotyków oraz udziału w obrocie znacznymi ich ilościami w postaci amfetaminy i marihuany. Kolejne zarzuty dotyczą m.in. prania pieniędzy pochodzących z przestępstwa, posiadania broni palnej bez wymaganego zezwolenia oraz wręczania korzyści majątkowych funkcjonariuszom Służby Więziennej.

Wśród oskarżonych są również funkcjonariusze Służby Więziennej, którym prokurator zarzucił udział w grupie przestępczej, przyjęcie korzyści majątkowych oraz udział w obrocie znacznymi ilościami narkotyków na terenie aresztu śledczego.

Grozi im nawet 15 lat pozbawienia wolności.

"Wobec jedenastu oskarżonych z uwagi na grożącą im surową karę, realną obawę matactwa stosowany jest środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania" - przekazała PK.

Sieć w areszcie na Służewcu

Grupa, którą kierował Przemysław J., na dużą skalę produkowała i handlowała amfetaminą, a także sprzedawała marihuanę oraz inne środki psychoaktywne w tym mefedron. Z czasem Przemysław J. nawiązał ścisłą współpracę z pochodzącym z Żyrardowa Krystianem S., przebywającym w areszcie na warszawskim Służewcu.

Mężczyzna stworzył w areszcie sieć dystrybucyjną handlującą na dużą skalę zarówno amfetaminą, jak i nową substancją psychoaktywną. Ponadto Krystian S. handlował mefedronem, klofedronem i klefedronem, które zostały znalezione podczas przeszukań przeprowadzonych na terenie aresztu. Zajmował się również dystrybucją tzw. anabolików.

"Krystian S. kierował działaniami grupy zarówno na terenie aresztu, jak i poza nim, posługując się nielegalnie posiadanymi telefonami komórkowymi. W chwili zatrzymania przebywając w celi komunikował się z osobą przekazującą narkotyki funkcjonariuszowi Służby Więziennej" - przekazała Prokuratura Krajowa.

Funkcjonariusze SW wnosili narkotyki do aresztu

W trakcie śledztwa, prokurator ustalił, że Krystian S. kierował z aresztu własną siatką więźniów, którzy zajmowali się rozprowadzaniem narkotyków na terenie aresztu. Narkotyki były dostarczane z zewnątrz przez osoby, wśród których byli m.in. funkcjonariusze Służby Więziennej zajmujący się ich odbieraniem i wnoszeniem na teren aresztu.

Prokuratura Krajowa wyjaśniła, że grupa wypracowała specjalny sposób rozliczeń związany z obrotem narkotykami w areszcie. Wpłat dokonywały osoby bliskie dla nabywców, "maskując" je poprzez określanie tytułu przelewu np. "gra", "paczka", "wypiska", "za R", "telewizor".

W skład gangu wchodziły inne osoby udostępniające swoje rachunki bankowe, przyjmujące na nie przelewy i dokonujące dalszych przelewów. Osoby, na których konta były przelewane pieniądze, wiedziały skąd one pochodzą. "Świadczy o tym chociażby ilość przelewów wpływających na ich konto, regularne telefoniczne weryfikowanie osób wpłacających, czy też angażowanie w tę działalność dodatkowych osób i ich rachunków, żeby dodatkowo ukryć przepływ pieniędzy" - wyjaśniła PK.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne


Będę mówił o grzybach halucynogennych , które to

występują pod nazwą łysiczka lancetowata (psilocybe

semilanceta ) , bo z innymi do czynienia nie miałem

, a wszelkie treści zawarte w tej retrospektywie są

oczywiście bardzo indywidualne i wielce subiektywne

, więc proszę o odpowiedni dystans . Z innymi

substancjami psychoaktywnymi również miałem do

czynienie , ale zostawmy je na inne okazję , gdy to

słodkość lenistwa za bardzo mnie znudzi i będę się

  • Dekstrometorfan

Set&Settings: Mój zielono-żółty pokój. Po godzinie 20. Solo style.

Dawkowanie: 225mg(15 tabletek)

Doświadczenie: Alkohol, Mj, raz motorola :D

Dane: 18lat, 83kg

20:40: Zarzucam pierwsze w życiu 5 tabletek tzw. kaszloka. Będę to robił co 5minut, czyli 3 razy po 5 pillów. Idę do kibla wysrać się, żebym się nie posrał w czasie fazy, bo to można było nazwać naprawdę bad trip…

20:45:Wysrałem się(2 tony mniej). Łykam kolejne 5 tablet. Zapuszczam muzę.

  • Amfetamina


stuff:amfa,0,25g-0,75g

doświadczenie:dość wszechstronne...

co amph zmieniła: wprowadziła mnie w świat extatycznych uniesień,obdarowała poczuciem totalnego spełnienia w stanie erotycznego amoku i pogrążeniu w transie nieziemskich doznań fizycznych.



Uwierzyłam jej. Bezgranicznie jak dziecko zaufałam jej dobroci, znów niczym beztroskie dziecko-podświadomie kształtowałam jej obraz tak, by idealnie przystawał do mej własnej, sugestywnie zarysowanej rzeczywistości. Zapędziłam siebie samą w ślepy zaułek nieustannego pragnienia.

  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Spontanicznie zaplanowany wypad do lasu na świeżo zamówionym 3-CMC. Dobry humor, perspektywa pierwszego zarzucenia empatogena od dłuższego czasu.

Po ostatniej delegalizacji polski rynek RC bardzo zbiedniał. Zastanawiając się, czy cokolwiek z nowej fali beta-ketonów może dorównać poprzednim, spędziłem dużo czasu na czytaniu opinii i w końcu zdecydowałem się zamówić 3-CMC. Metaklefedron. Odkąd paczka do mnie przyszła, już wiedziałem, że trafił mi się prima sort. Białe, duże kryształki, które po lekkim pokruszeniu był wręcz przeźroczyste.