Holandia

Amsterdam zamknie do 2011 r. 43 coffee shopy zgodnie z wytycznymi rządowymi, zakazującymi obecności tych lokali, gdzie można kupić narkotyki, w pobliżu szkół - zapowiedziały władze miejskie.

Holendrzy mają dość narkoturystów

Sławne holenderskie coffee shopy, w których można legalnie kupić narkotyki, znikną z dwóch holenderskich miast. A to prawdopodobnie dopiero początek.

Holandia.... Państwo wolne od narkotyków?

Mit krążący powszechnie mówi, że w Holandii narkotyki są legalne a narkomanów jest tam najwięcej... Takie głosy słyszy się zaskakująco często... Tymczasem prawda jest zupełnie inna.

Właściciele holenderskich kawiarni i barów przyłączają się do Kościoła palaczy i w ten sposób obchodzą zakaz palenia tytoniu
Właściciele holenderskich barów masowo wykupują odświeżacze powietrza o zapachu papierosów, cygar oraz kawy, aby zamaskować nieprzyjemną woń potu klientów, która dominuje w lokalach objętych od 1 lipca całkowitym zakazem palenia.
W Amsterdamie wzrosła w 2007 roku liczba wypadków i komplikacji po spożyciu halucynogennych grzybów. W 92% dotyczyły one turystów z zagranicy - wynika z opublikowanych dorocznych statystyk służby zdrowia.

Policja holenderska poinformowała o znalezieniu około 150 kilogramów kokainy w ciężarówce, która przywiozła melony do supermarketu w miejscowości Venlo na południowym wschodzie kraju.

Holenderska minister spraw wewnętrznych Guusje ter Horst domaga się od policjantów, aby także po służbie nie sięgali po narkotyki. W liberalnej pod tym względem Holandii nie jest to aż takie oczywiste.

Człowiek przebrany za księdza został zatrzymany przez policję na lotnisku w Amsterdamie. Pod sutanną miał 3 kg kokainy. Jak tłumaczył "ksiądz" policjantom, miał to być "święty piasek" - informuje serwis CNN.

Mieszkańcy Amsterdamu zaczynają zadawać sobie pytanie, po co zapraszać do siebie turystów palących w parkach marihuanę i pozwalać, żeby piękne dzielnice zmieniały się w erotyczne disneylandy.

Domy publiczne zamieniają się w apartamentowce, coffee shopów ubywa, a halucynogenne grzybki znikają ze sklepów. Holenderska polityka tolerancji jest w odwrocie.

Holenderskie władze zakażą sprzedaży grzybów halucynogennych. Posunięcie to ma związek z serią nagłośnionych przez media wypadków z udziałem turystów, którzy byli pod działaniem grzybów - zapowiedział rzecznik ministerstwa sprawiedliwości Wim van der Weegen.
W weekendowy wieczór stolica Holandii tętni życiem jakby była wielomilionową metropolią. Rozochocona młodzież z całego świata przelewa się z pubu do pubu. Gdzie tu można kupić trawkę? – Wszędzie! – wykrzykuje rozbawiony chłopak.
Władze miejskie Rotterdamu nakazały w poniedziałek zamknięcie 18 coffee shopów, gdyż są położone w odległości tylko 200-250 m od szkół.
Nawet sporadyczne zażywanie małych dawek ecstasy może pogarszać pamięć werbalną, która przejawia się np. zdolnością do zapamiętywania słów - wskazują najnowsze badania holenderskie.
Holenderscy studenci wynaleźli proszek, do którego wystarczy dolać wody, by otrzymać alkoholowy napój.
Prawie połowa "coffee shopów" w Rotterdamie będzie musiała zaprzestać sprzedaży marihuany, ponieważ znajdują się zbyt blisko szkół - poinformowała holenderska agencja ANP.
O skonfiskowaniu ogromnej ilości syntetycznych narkotyków - m.in. 2,5 miliona tabletek ecstasy - w mieście Veldhoven na południu kraju poinformowała policja holenderska.

Po samobójstwie młodej Francuzki w Amsterdamie w Holandii rozpętała się debata na temat halucynogennych grzybków, które można kupić w specjalnych sklepikach. Tydzień temu 17-letnia Gaelle Caraff z Sait-Malo przyjechała na weekend do Amsterdamu jako jedna z milionów młodych ludzi odwiedzających co roku "miasto wolności".

Nawet bardzo małe ilości substancji czynnej narkotyku Ecstasy związku o nazwie MDMA mogą uszkadzać mózg - poinformowali na Radiological Society of North America (RSNA)naukowcy z Holandii.

Holenderska policja poinformowała o zatrzymaniu 26 osób narodowości polskiej, które pracowały i mieszkały na plantacji konopi indyjskich (marihuany) w Oirlo w południowo-wschodniej Holandii.
Policja holenderska we współpracy z władzami niemieckimi przejęła kilka transportów heroiny, w sumie 300 kg, i zatrzymała 16 osób - wynika z komunikatu, opublikowanego przez prokuraturę krajową.
Spór przygranicznych miast Holandii i Belgii o coffee shopy przeradza się w konflikt, jakiego w Beneluksie dawno nie było 14 lat po podpisaniu traktatu z Maastricht.

Chciałbyś pojechać na wczasy? Odpoczniesz, zabawisz się, tylko na koniec łykniesz towar. Ja po znajomości kupię ci bilet do Amsterdamu. Chcesz?

Podczas jednej z największych w Holandii operacji przeciwko handlarzom narkotyków zatrzymano w Amsterdamie rekordową ilość 32 ton haszyszu o szacunkowej wartości 100 mln euro.
Zajawki z NeuroGroove
  • 3-MMC
  • Pierwszy raz

Nastrój kiepski. Nastawienie co do zabaweczki - bardzo pozytywne. Zero lęku, obaw. Raczej ciekawość.

Szczerze mówiąc opisuję swoje przeżycia poraz pierwszy, ale postaram się Wam odwzorować to, co czułam, jak najlepiej.

Piątek: Tego dnia byłam w kiepskim nastroju, sama nie wiedząc czemu. Chodziłam mocno zdenerwowana i każdy dostawał rykoszetem. Powinno być zupełnie inaczej, gdyż tego dnia szłam z chłopakiem i znajomymi do klubu, żeby trochę się rozerwać i pobawić.

Zaczynajmy..

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Dom i własny pokój na piętrze. Na parterze rodzice, którzy spali i nie wiedzieli co będę robił. Nastawienie pozytywne. Ciekawość co się wydarzy. Chęć odpowiedzi na pytania i poznania prawdy.

 Jak opisać coś, czego opisać się nie da?

 

  • LSD-25
  • Odrzucone TR
  • Przeżycie mistyczne

Wieczór, pozytywne nastawienie. Chęć powrotu do innego wymiaru.

Będzie to nieco dziwny tripraport, ale mam nadzieję, że dość specyficzna jego forma raczej będzie miłą odmianą od tej nudnej jak dupa codzienności.

Doświadczenie jakieś tam mam, a jak ktoś nie wie co i jak, to zachęcam do poznania poprzednich raportów.

  • Marihuana

Bardzo dawno temu wybrałem się na obóz żeglarski nad Wdzydze (to takie duże jezioro koło Kościeżyny - woj. gdańskie). Oczywiście na obozie ponowały jasne zasady: żadnego alkoholu, fajek, nie mówiąc już o dragach. A że organizator był trochę pojebany to przestrzegał tych zasad, w każdym razie trzeba było strasznie uważać. Do wyjazdu długo się przygotowywałem i ostatecznie zabrałem kilka lufek i ze 4 gramy dobrego skunika. Jedengo wieczora uznałem, że czas już iść przypalić. Było już ciemno i niepostrzeżenie mogłem się oddalić z obozu.