Przemycał kilogramy kokainy pod sutanną

Człowiek przebrany za księdza został zatrzymany przez policję na lotnisku w Amsterdamie. Pod sutanną miał 3 kg kokainy. Jak tłumaczył "ksiądz" policjantom, miał to być "święty piasek" - informuje serwis CNN.

Koka

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

1250
Człowiek przebrany za księdza został zatrzymany przez policję na lotnisku w Amsterdamie. Pod sutanną miał 3 kg kokainy. Jak tłumaczył "ksiądz" policjantom, miał to być "święty piasek" - informuje serwis CNN. "Ksiądz" przyleciał do Amsterdamu prosto ze stolicy Boliwii, La Paz. - Odmówił poddania się dobrowolnemu przesłuchaniu, twierdząc, że jest osobą duchowną, i dlatego nie może zostać przeszukany – poinformował przedstawiciel policji. Jak dodaje policjant, procedura przeszukania jest obligatoryjna dla wszystkich pasażerów. "Ksiądz" okazał się być 40-letnim obywatelem Boliwii. W Amsterdamie miał przesiąść się na samolot lecący do Mediolanu. Wartość znalezionej przy nim kokainy wynosi ok. 150 tys. dolarów. "Księdzu" niezwłocznie przedstawiono zarzut przemytu – informuje serwis CNN.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
Bezboznicy i bandyci! Ksiezulka tak traktowac, pieklo was osadzi!
Anonim (niezweryfikowany)
buhahahah co za kretyn
Anonim (niezweryfikowany)
nie widzisz tam ironii? to dopiero kretyn...
Zajawki z NeuroGroove
  • Powój hawajski


powtorzylem swoje doswiadczenie z i. tricolor. z silniejsza dawka (wczesniej jakies 300-350 ziaren) teraz 2 x wiecej.

tym razem poswiecilem na to calom noc, poprzednio dzien.


I.....


I przezycia byly niesamowite a wrecz unikalne nigdy wczesniej z czyms takim sie nie spotkalem


Najpierw oczywiscie zadbalem o techniczna strone przygotowan :

  • LSD-25

tripowałem sam i chwycił mnie mały BADtRIP z przemyśleniami czego efektem jest późniejszy wiersz



  • MDMA (Ecstasy)

SUBSTANCJA : EXTASY (MDMA)

POZIOM: POCZĄTKUJĄCY

DAWKA : 2 BIAŁE BIN LADENY (do ustnie)






  • 2C-B
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Metamfetamina
  • Miks
  • Tytoń

s&s z początku idealne.

M zaprosił mnie na palenie zielonego dobra do oporu, zawody w wypaleniu największej ilości trawy trwały w najlepsze, mimo że M jest dużo bardziej doświadczonym palaczem dotrzymywałem mu twardo kroku, aż stanąłem się jednym organizmem z kanapą która mnie całkowicie i bezlitośnie wchłonęła, co było całkiem przyjemne, pod naszymi powiekami nie było całego świata złego jak tylko przepiękne wzory, które zdawały się walczyć o bycie najpiękniejszym, jeszcze piękniejszym niż chwilę temu, kwitły w bardziej piękne, bajeczne i złożone kolorowe formy.

randomness