Holandia: zakaz palenia "trawki" w czasie wolnym

Holenderska minister spraw wewnętrznych Guusje ter Horst domaga się od policjantów, aby także po służbie nie sięgali po narkotyki. W liberalnej pod tym względem Holandii nie jest to aż takie oczywiste.

Alicja

Kategorie

Źródło

onet.pl/PAP

Odsłony

2139

Holenderska minister spraw wewnętrznych Guusje ter Horst domaga się od policjantów, aby także po służbie nie sięgali po narkotyki. W liberalnej pod tym względem Holandii nie jest to aż takie oczywiste.

- Minister nie chce, żeby funkcjonariusze policji używali "miękkich" narkotyków, takich jak marihuana, nawet w czasie wolnym. Nie licuje to z wizerunkiem policji w oczach opinii publicznej - powiedział rzecznik MSW. "Miękkie" narkotyki są jednak w Holandii tolerowane, a marihuanę można nawet kupować w niewielkich ilościach całkiem oficjalnie. W Holandii jest 25 regionalnych formacji policyjnych. Tylko niektóre z nich zabroniły funkcjonariuszom po służbie sięgania po narkotyki. Szefowa MSW uważa jednak, że potrzebne są jednakowe reguły dla wszystkich policjantów i że funkcjonariusze powinni się trzymać z daleka od narkotyków.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
A to niby czemu nie mogą se popalać? może zabrońić też palenia i pićia politykom, jeżeli są oni tacy mądrzy!
antyD (niezweryfikowany)
politycy nie zażywają :P to są lalusie wychowane przez mamusie i koniec :) nie pogadasz. Lipa byla jest i będzie, wszyscy ludzie nigdy nie potrafili używać, nie potrafią i nie będą potrafić, ;(
twoja stara (niezweryfikowany)
w Polsce w czasie pracy suczery spożywają więcej dragów niż holenderscy po służbie antyD jesteś aż tak głupi? polscy politycy walą w sejmowych toaletach kokę i zapijają belvedere dzieciaku, żal
Anonim (niezweryfikowany)
bez sensu- policjant tez (choc czasem ciezko w to uwierzyc:)) czlowiek
Anonim (niezweryfikowany)
Kiedys policjant w holandi powiedzial mi ze u nich policja to nasi przyjaciele a nie jak w polsce wrogowie i cos w tym jest :)
Anonim (niezweryfikowany)
Pewnie dlatego chca im zakazac zeby nie byli tacy przyjacielscy.
krde (niezweryfikowany)
tez sie spotkalem z tym w hollandi ze policja tam to Twoi przyjaciele.. zawsze mili i pomocni.. a i policajantka jaka ladna byla ;] a jaka miala wypasiona dziare :D no po prostu moc ;] ale u nas tez ladne policjantki sie trafia.. a co do palenia przez policje to tak jak zabronic im picia piwa.. a predzej przyjda na kacu niz... o suchej mordzie po calo nocnej palonce ;]
zbulwersowana (niezweryfikowany)
mam nadzieje ze to nie przejdzie wszedzie, przeciez dlatego policja w holandi jest normalna, inna mentalność, wyluzowanie i racjonalne podejscie do swojego zawodu.. Jak im zakaza jarania, to z czasem zaczną tam trafiać półgłówki podobne do naszych polskich, a co wtedy, to sami dobrze wiemy! Poza tym to ograniczanie wolności i ingerencja w zycie prywatne, jakim prawem przepraszam? ...lepiej odpukac w niemalowane..
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa
  • Przeżycie mistyczne

Lekki strach, niepewność, niedowierzanie.

Witam szanownych towarzyszy, dzisiaj postanowiłem opisać wam moje dawne przeżycie- pierwsze kontakty z gałką muszkatołową. Wcześniej myślałem, że nie ma nawet co opisywać, bo trzymało mnie zaledwie 3-4 godziny, ale po czasie dochodzę do wniosku, że jednak było to coś na swój sposób wspaniałego.

  • Alprazolam
  • Klonazepam
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

To było wczoraj, poniedziałek, ja wolne, wszyscy czymś zajęci. Siedzę spokojnie na kanapie, z herbatką, okna zasłonięte jak lubię. Ogólnie Miłe, ciepłe, bezpieczne, znajome miejsce.

Info na wstęp:

Kobieta, 22 lata (no już tuż tuż), z jakimś tam doświadczeniem, o którym info po lewej stronie o ile się nie mylę :D (Bo to mój pierwszy raz tu)

0,5 mg xanaxu (alprazolam)lufka dobrej mjDawka alpry nie duża, ale przez poprzedni była jedzona, z klonem też i kodeina się zdarzyła, więc efekt mógł się jakoś utrzymywać

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Set: urlop, trwające od kilku dni radosne podniecenie w związku z tripem, w szerszej perspektywie - trochę standardowych, siedzących gdzieś z tyłu głowy problemów, nic wielkiego Setting: sobota, schyłek lata, lekko zasnute chmurami niebo. Puste mieszkanie, pobliskie jezioro wraz z okalającym je lasem, tramwaj

21:32. Stoję na maleńkim balkoniku w bloku z wielkiej płyty i palę papierosa. Stara rura ze mnie - myślę sobie - skoro o tej godzinie po urodzinowych gościach został tylko zapach łychy, paczka po bibułkach i tytoń wdeptany głęboko w ruski dywan. 

I ten zupełnie niepozorny, starannie poskładany kawałeczek folii aluminiowej, zatknięty zapobiegawczo w suchym i chłodnym miejscu, gdzieś między jajkami a kostką masła. 

randomness