Dilerzy wpadli na pączkach

10 mężczyzn podejrzewanych o handel narkotykami zatrzymali w poniedziałek policjanci z CBŚ.

Alicja

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

2039
10 mężczyzn podejrzewanych o handel narkotykami zatrzymali w poniedziałek policjanci z CBŚ. Handlarze znaleźli ciekawy sposób na zwiększenie objętości narkotyku. W akcji brało udział prawie 80 policjantów, weszli równocześnie do 14 mieszkań. - Było to możliwe m.in. dzięki zeznaniom dwóch członków grupy zatrzymanych w marcu. To kolejna część tej samej operacji wymierzonej w handlarzy, podczas której udało się zatrzymać już 41 osób - mówi Krzysztof Skorek, rzecznik prasowy świętokrzyskiej policji. Z ustaleń policjantów wynika, że zatrzymani mężczyźni to głównie mieszkańcy okolic Kielc i Skarżyska. Handlowali marihuaną, amfetaminą, kokainą oraz tabletkami ecstasy. - Bardzo często, by zwiększyć objętość działek, dodawali do nich inne substancje, np. jakieś leki. Taka mieszanka mogła być bardzo groźna dla życia i zdrowia osób zażywających - podkreśla Skorek. Przestępcy, żeby uzasadnić nieprzyjemnym zapach narkotyków, w oryginalny sposób je nazywali, np. tabletki ecstasy to były "pączki", a amfetamina to "Bogdan" i "rybka.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Darek (niezweryfikowany)
"żeby uzasadnić nieprzyjemny zapach narkotyków, w oryginalny sposób je nazywali" Rozumiem, że w pewnych warunkach "rybka" może mieć nieprzyjemny zapach, ale Bogdan? Pączek? Jak TO miało wytłumaczyć zapach dragów? d.
dajmon (niezweryfikowany)
Też mnie to irytuje.
Anonim (niezweryfikowany)
nie wiem jak zapach ale pączek jak najbardziej pasuje do stanu po xtc ;)
Anonim (niezweryfikowany)
po 8 policjantów na każdego dilera, to kurde, jakby zatrzymywano jakiś recydywistów morerców-gwałcicieli!
jezus_czarnuch (niezweryfikowany)
Okolice Skarżyska i Kielc... matko boska to oni, tam w tej Polsce "C" widzieli kiedyś prawdziwe narkotyki???
Mieszkaniec Kielc (niezweryfikowany)
Mamy tu dragi i to napewno lepsze niż u ciebie na wsi, gdzie po garażach techno-żele robią pseudo kółka ze świeżego końskiego kału, a ty później żresz 10 takich i mówisz, że jest ''prze zajawkaaaa eeeej''
Civitas Kielcensis (niezweryfikowany)
Dlatego umrzyj frajerze!
Anonim (niezweryfikowany)
polska policja to typowe buraki. prawie kazdy z nich wkreca se ze jest super glina. HWDP
Śliczna (niezweryfikowany)
Zniszczyło mnie to prawie każdy policjant to burak wkreca sobie i pewnie też coś może...j..E..
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

Kolka bralem wczesniej 2 razy w ciagu 2 lat, nie mialem wtedy specjalnych

efektow, za drugim razem podzialalo moze z 2 godziny i przesiedzialem

caly trip na fotelu sluchajac psy-trance i minimal techno - nic

specjalnego.


Ladunek: 1 x motorola

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Otoczenie starych, dobrych znajomych; domek na Kaszubach.

Psychodeliki wkradły się do mojego życia zupełnie niespodziewanie. Pamiętam siebie sprzed trzech lat i muszę przyznać, że kiedyś nie do uwierzenia było dla mnie zażywanie tak mocnych substancji. Los miał najwidoczniej w stosunku do mnie nieco inne plany. Stało się, ciekawość i fascynacja ostatecznie wygrała z silną wolą. Dnia 18 października postanowiłem zjeść te owiane mistyczną tajemnicą, niepozorne grzybki. Duża ilość jak na pierwszy raz wynika z tego, iż dzień wcześniej zarzuciliśmy z kolegą po półtora blottera miksu 25B/25C-NBOMe.

  • Amfetamina
  • Retrospekcja

Czy zauważyliście czasem, jak wypadkowa szkodliwość substancji wpływa na sposób w jaki wypowiadają się o niej użytkownicy? W wypadku marihuany mamy „trawkę”, „grasik”, „gandzię”, „Marysię”, „zioło” – wszystkie określenia niosące pozytywny ładunek i nie zdarzyło mi się chyba widzieć brzydkiego przezwiska dla tej dość niewinnej używki. A pomyślcie teraz o amfetaminie – zaczyna się podobnie poufale: „spidzik”, „fetka”, „metka”, po czym następuje niesamowita przemiana i w pewnym momencie starzy wyjadacze zaczynają na forum pisać o niej: „ŚCIERWO”.

  • Etanol (alkohol)
  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Ogromna ciekawość działania ze względu na dużo różnorodnych, sprzeciwiających się sobie nawzajem opinii na temat tripa po gałeczce, humorek niezły, lekki stres, ale raczej z podekscytowania nowym "psychodelikiem naturalnym". Miejscóweczka - mieszkanko, łóżko.

Niedziela, 9 czerwca 2013, godzina 00:32; 4 godzina trwania stanu otumanionej ekstazy i euforii po zażyciu gałki muszkatołowej, w ilości orzechów startych - 6 sztuk. Gałka przyjmowana (wypijana) była od godz. 16:55 do 17:26 dnia 8 czerwca, w sobotę. 

Recenzja poetyckiej fazy gałczanej z niby-marihuanowym tłem bez użycia THC.

Zjaraliście się kiedyś tak mocno, że byliście na krawędzi ogarnięcia świata i umysłu, o mało nie wpadając w przepaść przepalonej bani z czarnym tłem?

randomness