Poszukiwani listami gończymi zatrzymani

Trzech członków zachodniopomorskiego gangu narkotykowego ściganych listami gończymi wytropili w Warszawie szczecińscy policjanci.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl/Szczecin

Odsłony

3923
Piotr P. (31 lat, mieszkaniec Stargardu), Gotfryd M. (52-latek z Polic) i Monika B. (22 lata, Szczecin) są podejrzanymi w narkotykowym śledztwie Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. Ma ona dowody pozwalające im przedstawić zarzut wprowadzenia do obrotu przeszło 2 kg marihuany i amfetaminy oraz co najmniej 500 tabletek ecstasy. Cała trójka ukrywała się od kilku miesięcy. W ich zatrzymaniu brali udział funkcjonariusze oddziału antyterrorystycznego. Policjanci znaleźli przy gangsterach pistolet maszynowy, cztery inne pistolety, amunicję i zapalnik. Prokurator wystąpił do szczecińskiego sądu o tymczasowe aresztowanie podejrzanych.


az

Gazeta.pl/Szczecin, 27.02.2003

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

kostek (niezweryfikowany)

miliszia is ewrywere
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Lekkie nakreślenie sytuacji, śmiało pomijać.

---

Dwa lata temu na popularnym portalu społecznościowym ułatwiającym poznawanie ludzi z różnych stron świata napisał do mnie Marcin, 20-latek, ironicznie, z Warszawy.

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Całkiem dobre nastawienie, jedynym niesprzyjającym czynnikiem była niska temperatura i brak miejsc do siedzenia.

                                                           POCZĄTEK ZACNEJ OPOWIEŚCI

  • acodin
  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

złe samopoczucie psychiczne od kilku dni, spontaniczna decyzja w porywie

 

T-2h

Czułam się koszmarnie psychicznie przez ostatni tydzień. Idę na spotkanie z S, S ma duże doświadczenie z deksem, ja pierwszy raz. Ostatecznie S coś wypadło, a ja nadal czuję się okropnie psychicznie. Cieszyłam się, na to spotkanie, żeby w końcu się oderwać, a tu znowu nie wyszło.

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Nastawienie bardzo pozytywne, chwilowo żadnych zmartwień i obowiązków, od paru dni spore ciśnienie na pierwsze spotkanie z hometem, umiarkowanie duże oczekiwania, trip z najlepszym kumplem.

Pogoda była bardzo przyjemna jak na początek lutego. Spotkaliśmy się po 13 w umówionym miejscu, niedaleko mojego miejsca zamieszkania. Obaj mieliśmy kilka dni wolnego, więc praktycznie nic nie zaprzątało nam głowy. K od razu zobaczył moje podekscytowanie planowanym spożyciem. Postanowiliśmy tripować na odludziu, w lesie, w pięknym punkcie widokowym z którego widać całe miasto.