Biegły pogrąża celebrytę: Dariusz K. brał kokainę w dniu śmiertelnego wypadku

Zdaniem biegłego toksykologa nie ma możliwości, by narkotyk utrzymał się w organizmie przez 24 godziny. To obala linię obrony oskarżonego.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza
Piotr Machajski
Komentarz [H]yperreala: 
Nie, nie będziemy robić z [h] pudelka, ale news poniekąd znaczący i rzeczowy.

Odsłony

393

Zdaniem biegłego toksykologa nie ma możliwości, by narkotyk utrzymał się w organizmie przez 24 godziny. To obala linię obrony oskarżonego.

Przed dwoma miesiącami podczas pierwszej rozprawy Dariusz K. oświadczył: "Nie przyznaję się do tego, że byłem pod wpływem narkotyków. Nie przyznaję się do tego, że w ogóle tego dnia zażywałem narkotyki. Ale dzień wcześniej byłem na przyjęciu, na którym zażyłem kokainę".

Oskarżony twierdził, że był przekonany, że zażyta dzień wcześniej kokaina już nie działa.

Tymczasem biegły toksykolog, którego opinii słuchał w piątek sąd, twierdzi coś zupełnie innego. - Dawka kokainy mogła być przyjęta na pięć, sześć godzin przed pobraniem krwi do badania - powiedział biegły Zbigniew Wawer. Badanie zostało wykonane blisko cztery godziny po wypadku. To oznacza, że K. musiał zażyć kokainę dwie godziny przed tym, jak wsiadł za kierownicę swojego bmw.

Ta teza była znana od ponad dziewięciu miesięcy, gdy biegły przekazał swoją ekspertyzę prowadzącej śledztwo prokuraturze. Wtedy jednak nikt nie wiedział, jaką linię obrony przyjmie oskarżony. Dlatego dziś w sądzie prok. Urszula Jasik-Turowska zapytała biegłego wprost: - Czy jest możliwe, by kokaina utrzymała się w organizmie przez 24 godziny?

- Nie ma takiej możliwości - odparł biegły. Jak mówił, z jego badań wynika, że to nie był pierwszy raz, gdy oskarżony zażywał ten narkotyk. - Stężenie nieaktywnych metabolitów wskazuje na więcej niż okazjonalne przyjmowanie kokainy, a ściśle mówiąc na dość częste przyjmowanie - oświadczył biegły.

39-letni Dariusz K., muzyk i celebryta, jest oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku. 13 lipca zeszłego roku potrącił na pasach w al. KEN naUrsynowie 63-letnią kobietę. Oprócz tego, że prowadził pod wpływem kokainy, to wjechał na pasy na czerwonym świetle i znacznie przekroczył dopuszczalną prędkość. Grozi mu do 12 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Raczej dobre, bezstresowe nastawienie

Pierwszy raz z kodeiną

Szczerze mówiąc nie jest to pierwszy raz. Pierwszy był nieudany, to była dawka 120mg, która nie miała kompletnie żadnych efektów. Dzisiaj dawka 270mg na raz + 30mg dxm 

bo zostały mi tabletki i nie wiem co z nimi zrobić, to zeżrę a co tam.

 

8.30 

Właśnie wróciłem z apteki z paczuszką thioco, miałem jeszcze 8 tabletek w szafce, które czekały przez kilka dni właśnie na ten dzień.

  • 25C-NBOMe
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawienie bardzo pozytywne, miałem głód psychodelicznych doświadczeń, bo minęło już kilka miesięcy od ostatniego "konkretnego" tripu. Nastrój bardzo lekki, ogólna wesołość i świadomość bycia w dobrym towarzystwie, brak poważniejszych obaw, może trochę lekkomyślne podejście. Przyjęcie głównej substancji krótko po północy w noc sylwestrową, podczas imprezy połączonej z mini-koncertem w domu znajomych. Wszystko odbywało się w jednym z dużych polskich miast. NBOMe brałem sam, wcześniej spaliłem kilka jointów z innymi ludźmi i wypiłem dwa piwa w ciągu ok. 3 godzin. Podczas tripa spaliłem kolejne kilka jointów.

Postanowiłem, że ta noc będzie wspaniała. Po prostu nie mogło być inaczej. Ostateczny plan spędzenia sylwestra ukształtował się w mojej głowie dość późno. Wiedziałem, że na pewno zafunduję sobie jakąś psychodeliczną podróż, problemem był tylko dobór środków i okoliczności. W weekend poprzedzający koniec roku zostałem zaproszony na imprezę w domu kolegi. Muzyka na żywo, dobrzy znajomi - uznałem, że to jest to!

  • Bad trip
  • Marihuana

To moja przyjaciółka od wielu lat, myślałam, że znamy się dobrze...Samotna noc w pokoju, w łóżku, od lat to mój rytuał

Myślałam, że znamy się dobrze. Już kilkanaście dobrych lat razem idziemy przez życie. Choć czasem potrafiła ranić, wiedziałam jak sobie z tym radzić. Nie miałam jej tego za złe, zawsze wytykała błędy, czasem w bolesny sposób, ale pomagała mi zmienić życie na lepsze. Otworzyła mi oczy na wiele spraw...Noc, noce są moje, to namiastka wolności. Mogę pobyć sama ze sobą, zatracić się w sobie, pomyśleć. Jestem introwertykiem, wiec czerpie energię z samotności. 2 w nocy łóżko, muzyka i tylko Ja.

  • Inne
  • Przeżycie mistyczne

Las, środek nocy, podekscytowanie.

POCZĄTEK:
Zaopatrzyłem się w 6 gram filtrowanego C19H24N3O, oraz 15 tabletek po 30mg dekstrometorfanu na jedną tab, a dodatkowo kupiłem słuchawki i pobrałem muzykę satanistyczną by lepiej wkręcić halucynacje. Plan był prosty, około 20 przejdziemy się do lasu i tam mamy spędzić całą noc. Wraz z Moimi dwoma kompanami Krzysiem & Damianem (imiona zmienione) byliśmy zadowoleni. Krzyś miał przy Sobie dodatkowo dopalacze z kanna ab-pinaca, ustaliliśmy że Krzyś bierze dopalacze a my C19H24N3O (+ Ja dodatkowo te 15 tabletek).