REKLAMA




Celebryci składają sprzeczne zeznania. Jedni kupowali narkotyki, inni alkohol i jedzenie

Kolejne gwiazdy opowiadają przed sądem o kontaktach z Cezarym P., podejrzewanym o dostarczanie kokainy nawet 200 osobom znanym z pierwszych stron gazet. Niektórzy celebryci mogą być ukarani za składanie fałszywych zeznań.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WP Gwiazdy
Jakub Zagalski

Odsłony

455

Kolejne gwiazdy opowiadają przed sądem o kontaktach z Cezarym P., podejrzewanym o dostarczanie kokainy nawet 200 osobom znanym z pierwszych stron gazet. Niektórzy celebryci mogą być ukarani za składanie fałszywych zeznań.

Cezary P., okrzyknięty dilerem gwiazd, został zatrzymany ponad 2 lata temu. Policja znalazła przy nim 30 tys. zł i 90 g kokainy – mężczyzna tłumaczył, że to na własny użytek. – Jak mam bóle, zjadam trzy gramy w odstępie pół godziny – mówił przed sądem.

Teorię Cezarego P., któremu grozi 15 lat pozbawienia wolności, podważają zapisy w jego notatniku, w którym miał zaszyfrowaną listę kupców i przeprowadzonych transakcji.

W gronie klientów znaleźli się m.in. znani aktorzy, osobowości telewizyjne politycy i biznesmeni. Jak donosi "Fakt", wielu z nich składa sprzeczne zeznania. Aktor Borys S. twierdził, że poznał Cezarego P. na imprezie i kupował od niego alkohol. Podobnie o dilerze gwiazd mówiła tancerka Anna G., była partnerka aktora i prezentera Piotra G., dla którego rzekomo kupowała alkohol i jedzenie. Piotr G. był już dwukrotnie wzywany na przesłuchanie, ale nie stawił się przez nawał pracy.

Wiarygodność Cezarego P. jako handlarza artykułami spożywczymi podważył Michał M., syn znanego konferansjera i satyryka. 25-latek przyznał, że tylko raz "chciał zaszaleć" w ramach imprezy i zakupił od oskarżonego "biały proszek". Nie pamięta, ile zapłacił. O narkotykach od Cezarego P. mówił także fryzjer gwiazd i stewardessa, która zapłaciła za kokainę, ale policyjna ekspertyza wykazała, że dostała środek do usypiania koni.

Dziennik dowiedział się nieoficjalnie, że osoby wypierające się kupowania narkotyków zostaną podciągnięte do odpowiedzialności za składanie fałszywych zeznań.

Przypomnijmy, że Cezary P. stanął przed sądem w Warszawie w listopadzie zeszłego roku. 50-latek jest podejrzany o sprzedaż narkotyków m.in. celebrytom, politykom i biznesmanom. Policji udało się złamać kod w notesie przestępcy, dzięki czemu można było dotrzeć do osób, które rzekomo zaopatrywały się u Cezarego P. w kokainę. Na liście świadków znajduje się ponad 200 osób. Mężczyzna miał w 2 lata zarobić ok. 1 mln zł., choć sam twierdzi, że był zaopatrzeniowcem w sklepie żony z pensją na poziomie 2 tys. zł.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Na mieszkaniu, lato ( końcówka wakacji ) WIEK- 14 lat

Zacznijmy więc od tego że było to 3 lata temu więc pamiętam to jak przez mgłe, ale pamiętam.
Około 15 Sierpnia, ustaliliśmy z kolegą X i Z że spróbujemy tej całej hehehuany.
Załatwiłem gram z niedokońca sprawdzonego źródła, udaliśmy sie do lidla po jakąś pepsi i czipsy żeby nie było tak sucho.
( Niepamiętam dokładnie godzin więc będe pisał tak jak to pamiętam )

  • Szałwia Wieszcza



wiek:
26



doświadczenia:
MJ od 7-8 lat(pewnie juz z tona uzbierała by się w róznych formach - budynie,nalewki,ciasta itp)XTC duuuzo,SPD kiedyś dużo teraz wogóle,LSD ok 20-30razy(papiery i kryształy),grzyby-łysiczki,kołpaczki,mexicana ze smartshopów w NL,muchomory,bieluń(1 jedyny raz),pokrzyk,cała fura leków-od tramalu po haloperidol,syntetyczna meskalina,kava-kava,eter,kokaina,crack, opium własnej produkcji i jeszcze różne inne experymenty....: )



  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

Wieczór, dom za miastem. Ekipa dobrych znajomych i dwa pitbulle. Wszyscy lekko zmęczeni, ale i zrelaksowani. Jest 02.01.2020, za nami trzy dni iście hippisowskiego imprezowania, w towarzystwie psytrancowej muzyki, amfetaminy i pregabaliny, doprawionych nieznacznie wiadomym ziółkiem wątpliwej legalności.

Bohaterowie historii: ja, dwa pitbulle i trójka dobrych znajomych - Krzysiek (posiadacz ww. pitbulli, doświadczony w ćpaniu, pozostał trzeźwy), Maniek (wspólnie zaliczyliśmy tripa na kwasie, on oprócz tego też jakieś okazyjne psychodeliki), Anka (dziewczyna Krzyśka, równie doświadczona co on, fanka DXM).

Imiona oczywiście zmienione.

 

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Set: oczekiwanie przeżycia czegos magicznego, eksploracji numinotycznych wymiarów rzeczywistości, spotkania bóstw archetypowych, narodzin z wody i ducha. Sam teonanacatl postrzegany sakramentalnie, jako święty enteogen, nootrop transformujący wnętrze. Setting: mieszkanie przyjaciela, elementy wystroju przeniesione ode mnie z pokoju, a więc zgodne z moimi myślokształtami - stare lampiony rozświetlone podgrzewaczami, który poza tym ogólna liczba wynosiła 50, posążek buddy, stare pojemniki w kolorze mosiądzu. Ja ubrany w krótkie spodenki i zwykły granatowy t-shirt i obwieszony szamańskimi branzoletkami i naszyjnikiem. W pobliżu kasztan od przyjaciólki i pewien kolorowy motyl z origami – coś funkcjonującego jako łączniki z opiekunami. Muzyka była indiańsko-buddyjska. Był dostęp do łazienki i dwa łóżka. Opiekuni sesji – para ukochanych, najlepsi przyjaciele – diada zapewniająca mi żeńską jak i męską energię opiekuńczości. Ze sobą wzięty egzemplarz "Świętych zwierciadeł" Greya w razie w i notatnik. Jako pożywienie dwa soki owocowe w kartoniku i 2 paczki gum.

Z racji specyficznej formy tripu nie pamiętam go zbyt dobrze. Ten raport będzie konglomeratem szczątkowych wspomnień, opisem peryferyjnych okoliczności i przemyśleń wspartych na zdobytej latami wiedzy opartej na doświadczeniach enteogenicznych i multum bezustannie czytanej fachowej literatury na ten temat, której zbiór załączę na fotografii. 

randomness