Za fotografię z "trawką" odpowie jak za uprawę

Zdjęcie na tle trzech potężnych okazów marihuany, zamieszczone jako tło ekranu telefonu komórkowego, stało się dla studenta uniwersytetu w Syrakuzach na Sycylii przyczyną poważnych problemów. Odpowie za uprawę narkotyków.

Koka

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

965
Zdjęcie na tle trzech potężnych okazów marihuany, zamieszczone jako tło ekranu telefonu komórkowego, stało się dla studenta uniwersytetu w Syrakuzach na Sycylii przyczyną poważnych problemów. Odpowie za uprawę narkotyków. Telefon znajdował się w plecaku, który znalazł starszy mężczyzna. Zgubę zaniósł na posterunek karabinierów. Ci zaś, usiłując ustalić, do kogo należy plecak, zainteresowali się komórką. Po jej włączeniu zobaczyli na ekranie zdjęcie młodego mężczyzny, dumnie wypinającego tors na tle liści marihuany. Gdy wezwali właściciela plecaka, by mu go oddać, zaprosili go najpierw na przesłuchanie. Student zaprowadził karabinierów do miejsca, w którym uprawiał marihuanę o wysokości dwóch metrów. Teraz odpowie za to przed sądem.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

AndyPSV (niezweryfikowany)

debil
Anomim (niezweryfikowany)

Od razu debil... nie wiadmomo w jaki sposob go przesluchali... Moze nie mial wyjscia.
Anonim (niezweryfikowany)

Debil bo chcial szpanowac 2 metrowymi konopiami.
jd (niezweryfikowany)

kurde chyba sie uczycie pisania naglowkow z onetu czy inszego szmatlawca. "Za fotografię z "trawką" odpowie jak za uprawę" g. prawda; odpowie za uprawe jak za uprawe.
Anonim (niezweryfikowany)

to fakt - debil
Anonim (niezweryfikowany)

to fakt - debil
Anonim (niezweryfikowany)

Co Wy się nim kurwa przejmujecie? Przeceiż to zachód! Pewnie dostał za to mandat 100 Euro i reprymendę od policjanta (by na następny raz się lepiej kitrał ;), a jak gość był w porządku to pewnie mu cosjeszcze zostawił...
SJ (niezweryfikowany)

Bo, sycylia to nie taki zachód az hehe
big Boy (niezweryfikowany)

co za idiota o_O jak mozna sie tak zblaznic i powiedziec: tak to moje krzaki, hoduje je w ogrodku- chcecie zobaczyc?nawet jakby mialy ze 40metrow to siedzac cicho moglby je przynajmniej zapalic;]
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Własny dom, późny wieczór, piwko, blancik, kumple, odpoczynek po męczącym dniu przy malowaniu drzwi i framug w domu. Chill

Na wstępie napiszę tylko, że pierwotnie nie chciałem pisać z tego TRu. Jednak z perspektywy czasu uznałem, że jest to dość wartościowe przeżycie i powinienem podzielić się nim z innymi, jednak po dwóch miesiącach, nie pamiętam już wszystkiego tak dobrze jak zaraz po przeżyciu, stąd TR nie będzie tak barwny i dokładny jak te pisane zaraz po czy też w trakcie.
Jak już napisałem, S&S przyjazny, towarzystwo doborowe, człowiek zmęczony, nie myśli już o niczym innym niż tylko o zimnym browarze i typowym MJ-owym posmaku w ryjku.

  • Efedryna

Wiek i doświadczenie: 18; alkohol, MJ, dxm, benzydamina, efedryna, kodeina, bieluń.

Set & setting: ja i R, jedna z nocy, które spędzamy wspólnie, bierzemy coś i bawimy się w dom. Puste mieszkanie, duże łóżko i przemożna chęć odurzenia się tym bardzo czarodziejskim gównem kolejny raz.

Mój trzeci i najmocniejszy przypadek z efedryną. Za każdym razem brałam zaledwie 10 tabletek (Tussipectu), a jakość odurzenia nigdy nie była taka sama.

  • Pierwszy raz

Dobry humor, wypoczęty, oczekiwałem fraktali, ciekawość. Miejsce było ciche, spokojne i wygodne.

  Znaleźliśmy sklep, był niepozorny. W sklepie jest wiele ciekawych rzeczy z których zapewne w przyszłości powstaną podobne raporty. Po nabyciu ekstratu w wysokości 1g  x 40 udaliśmy się na miejsce smakowania. Z czasem obawy dot. Szałwii zniknęły gdzieś. Mam wrażenie, ze sama roślina roztacza jakąś mistyczną aurę... 

  • Powój hawajski

Substancje: Argyreia Nervosa (hawaiian baby woodrose; powój hawajski), MJ, ususzone liście Leonotis Nepetifolia (lion\'s tail)


Doświadczenie: MJ, hasz, LSD, grzyby, powój hawajski, yopo, lion\'s tail, DXM, feta, extasy (raz)... i pewnie coś jeszcze, czegom nie spamiętał;-)


Set&Setting: moja kawalerka, sobotni wieczór, chęć ponownego wypłynięcia na głębokie wody własnej (pod)świadomości:-)