Włochy. Mężczyzna odpowie za spoliczkowanie syna, który palił marihuanę

Ojciec 15-latka we Włoszech usłyszał zarzut nadużycia metod wychowawczych, gdy spoliczkował go na posterunku karabinierów za palenie marihuany. Włochowi grozi do pół roku więzienia – podał dziennik „Corriere della Sera”.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Związkowy/PAP

Odsłony

98

Ojciec 15-latka we Włoszech usłyszał zarzut nadużycia metod wychowawczych, gdy spoliczkował go na posterunku karabinierów za palenie marihuany. Jeśli zostanie mu wytoczona sprawa, Włochowi grozi do pół roku więzienia – podał dziennik „Corriere della Sera”.

Do zdarzenia doszło w miejscowości Cattolica nad Adriatykiem, gdzie w parku patrol karabinierów zatrzymał i przewiózł na posterunek nastolatka, przyłapanego na paleniu tzw. skręta z marihuany.

W przypadku zażywania substancji odurzających przez nieletniego przepisy przewidują zgłoszenie go lokalnej administracji po to, by zdecydowała, czy należy poddać go resocjalizacji. Również zgodnie z przepisami karabinierzy wezwali na posterunek ojca 15-latka, by zawiadomić go o incydencie i umożliwić zabranie syna do domu.

Po przyjściu na posterunek po syna, ojciec w obecności karabinierów wymierzył mu policzek. Funkcjonariusze natychmiast go spisali, a jego zachowanie zakwalifikowali jako „nadużycie metody wychowawczej w celu upomnienia”.

„Złożenie zawiadomienia o takim czynie wydaje mi się przesadne” – powiedział cytowany przez włoski dziennik adwokat mężczyzny Alessandro Totti. Podkreślił, że jego klient tłumaczy swój gest „wściekłością”.

„Wyobraźcie sobie przerażenie kogoś, kto jest wzywany telefonicznie przez karabinierów mówiących mu, by przyjechał po syna i nie tłumaczą, o co chodzi” – stwierdził obrońca 40-letniego, niekaranego wcześniej mężczyzny.

Zaznaczył następnie, że należy wziąć pod uwagę także to, że i jego starszy syn miał już podobne problemy. „Taka reakcja, choć błędna, staje się w pewnym stopniu zrozumiała” – dodał.

Adwokat wyjaśnił: ojciec 15-latka „pracuje cały dzień; miał nadzieję, że nie będzie miał więcej problemów ze swymi synami”.

Gazeta podała, że jeśli policzek zostanie uznany za nadużycie władzy rodzicielskiej w stosunku do potomka w celu upomnienia go, to ojcu według kodeksu karnego grozi do pół roku więzienia.

Przypomniano zarazem, że wcześniej włoski Sąd Najwyższy orzekł, że policzek wymierzony dziecku nie jest czynem karalnym, jeśli nie stwierdzi się jednoznacznej woli zadania obrażeń fizycznych.

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Set: Lekki strach i niepewność przed nieznaną substancją i związanymi z tym efektami, uczucie ciekawości, ekscytacja generalny nastrój dobry, lekko zmęczony, nastawiony na przeżycia mistyczne. Setting: Wraz z przyjacielem, puste mieszkanie, lekko zacieniony pokój z niewielkim punktowym źródłem światła, w tle leci cicho spokojna muzyka.

          Jako że jest to mój pierwszy raport, nie mam jeszcze wyuczonego schematu opisu doświadczenia, zatem poniższy tripraport może wydawać się niepełny lub napisany bardzo chaotycznie. Pomijając fakt, że od momentu doświadczenia minęło ponad dwa tygodnie (w momencie pisania tego tekstu, a pięć tygodniu w dniu publikacji) i nie wszystko już pamiętam, wiele z rzeczy, które widziałem lub doświadczyłem, jest mi niezmiernie ciężko wyjaśnić lub sensownie przedstawić.  No, ale do rzeczy:

  • Tramadol


Substancja: Tramadol, chlorowodorek tramadolu.

Dawka: 500 mg

Doświadczenie: Małe, z substancji o podobnym działaniu tylko kodeina.

Kiedy?: 3 dni temu, w piątek, 21 października br.



Częśc wstępna - tzw. pierdoły, których nie trzeba czytać

  • Bad trip
  • LSD-25

dojebana chata we wsi Wygoda, uczucie bezpieczeństwa pod względem odległości od miasta, zawsze się martwię o przypał ze strony sąsiadów, współlokatorów etc., natomiast towarzyszami mi byli mój przyjaciel i były partner + jego dziewczyna moje nastawienie było dobre a ów kumpel jest osobą, której najbardziej ufam, natomiast z jego dziewczyną niby się lubimy, ale jest w tym jakaś zazdrość i niezręczność wieczór i trap z głośników

Ponieważ kwas poleciał po pixach, wspomnę najpierw o nich. Były to różowe Donkey Kong o kształcie i wizerunku małpiej głowy. Googlaliśmy te pixy i było parę komentarzy, że ktoś po niej umarł, więc postanowiliśmy wziąć pół (19:45). Później okazało się, że o heinekenach (poprzednie doświadczenie) też tak pisali, a więc chyba o wszystkich są takie informacje. Niemniej dobrze wyszło, bo miło nas porobiło, a starczyło na dłużej. Wiedzcie, że z T. rozstaliśmy się rok temu po czterech latach związku, w tym 6 miesiącach mieszkania razem.

  • Pozytywne przeżycie
  • Silene Capensis

Nastawiony na senne podróże.

17.11