Rzym oddycha zakazaną używką. Zaskakujące wyniki badań

Jakość powietrza w stolicy Włoch nie jest z reguły zadowalająca. Jednak, jak wynika z badań tamtejszych naukowców, oprócz smogu w rzymskim powietrzu znajdują się związki charakterystyczne dla dwóch popularnych nielegalnych substancji.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

zielona.interia.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

158

Jakość powietrza w stolicy Włoch nie jest z reguły zadowalająca. Jednak, jak wynika z badań tamtejszych naukowców, oprócz smogu w rzymskim powietrzu znajdują się związki charakterystyczne dla dwóch popularnych nielegalnych substancji.

Włoskie powietrze jest nie tylko zanieczyszczone pyłami i związkami azotu. Oprócz nich wśród wykrytych w powietrzu substancji wymienia się kokainę oraz kannabinoidy, czyli związki obecne w konopiach.

Kokainowe powietrze w Rzymie

Włoscy naukowcy podali, że największe stężenie kokainy wykryto w dzielnicy Cinecittà. Z włoskich badań wynika, że jej zawartość w powietrzu wzrosła w ciągu dekady o 60 proc. Stężenie substancji mierzono przy ulicy Giuseppe Belloni w Cinecittà, tuż obok kościoła pw. Św. Jana Bosko. 

Równocześnie po raz pierwszy w stolicy Włoch przeanalizowano obecność substancji psychoaktywnych w powietrzu, a nie w ściekach. To właśnie w wodach wykrywa się ogromne stężenie zażywanych substancji - głównie farmaceutyków.

Badacze uspokajają równocześnie, że stężenie nielegalnej używki w powietrzu nie zagraża bezpieczeństwu i zdrowiu obywateli. Zwraca się jednak uwagę na powszechne stosowanie substancji odurzających. Włoski pisarz Roberto Saviano, autor książki o mafii pod tytułem "Gomorra", stwierdził kilka lat temu w obszernym raporcie, że Rzym stał się stolicą handlu kokainą.

Używki to codzienność w Rzymie

"Te wyniki mnie nie dziwią" - przyznała adwokat Tiziana Siano, reprezentująca jedno ze stowarzyszeń społecznych. Zwróciła uwagę na rosnący proceder handlu nielegalnymi substancjami.  Według niektórych włoskich działaczy antynarkotykowych używanie i handlowanie kokainą w niektórych obszarach Rzymu jest problematyczne. Lokalne media apelują do władz, aby przyjrzały się sprawie.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Miałem bardzo sceptyczne podejście co do tego, czy to w ogóle zadziała. Eksperymenty z olejem z CBD wymagały ogromnych ilości żeby poczuć działanie uspokajające

Domyślam się że tytuł mógł skusić i z góry mówię że to nie clickbait. Jeżeli zawartość THC w roślinie nie przekracza 0.2%, to możemy sobie z nią robić co chcemy. Od pewnego czasu tego typu produkty stają się coraz to bardziej popularne i obok ciasteczek, kremów, lizaków itd, na rynku ukazały się nawet susze, które można palić. Ale skoro nie ma THC, to pewnie nic nie da, prawda? Otóż nic bardziej mylnego.

  • Inne
  • Tripraport

Pierwsza dawka przyjęta w szkole, dwie pozostałe w domu. Oczekiwałem czegoś zadowalająco przyjemnego. Przed zażyciem byłem mocno niewyspany i w słabym humorze.

Pierwszą styczność z HEX-ENem miałem miesiąc temu. Była to mała ilość zażyta na testa, ale nie o tym teraz. Chciałbym opisać moje wczorajsze doświadczenie związane z tą substancją.
Wpadłem w posiadanie 2g tego specyfiku. Sort przypominal crystaline powder (biały pył, puder, krystaliczny, lepki, odbijający światło).

  • Marihuana

Doświadczenie: marihuana, haszysz, extasy, amfetamina, grzybki halucynogenne, benzydamina, kodeina.




Dawka: 5 pigul (smerfy) doustnie.




Set&Setting: dobrej jakości impreza techno w średniej wielkości klubie.

  • Miks
  • Tramadol

Pierwsze w moim życiu święta spędzone poza rodzinnym domem, do tego współlokatorzy wyjechali, więc wolna chata.

Miałem oto spędzić pierwsze święta w swoim życiu w samotności. W sumie nie miałem nic przeciwko, a nawet sam do takiej sytuacji doprowadziłem. Rodzicom powiedziałem, że będę wtedy pracować, żeby zarobić więcej, jako że krucho wtedy było z pieniędzmi. Z początku oponowali, ale jednak po jakimś czasie dałem im do zrozumienia, że niestety na wigilięw domu mnie nie będzie.