Substancja: Grzyby w ilości 100 sztuk na głowę.
Po przyjęciu na izbie przyjęć policja aresztowała go, gdy personel szpitala poinformował funkcjonariuszy, że w trakcie operacji z odbytu wypadła mu torebka z marihuaną – donosi The Independent.
Mężczyzna w stanie Waszyngton przypadkowo postrzelił się w jądra podczas przechadzki po swoim mieszkaniu z załadowanym pistoletem. Po przyjęciu na izbie przyjęć policja aresztowała go, gdy personel szpitala poinformował funkcjonariuszy, że w trakcie operacji z odbytu wypadła mu torebka z marihuaną – donosi <a>The Independent.</a>
Według dokumentów sądowych, 27-letni Cameron Jeffrey Wilson chodził po swoim mieszkaniu z pistoletem w spodniach. W pewnym momencie pistolet przypadkowo wystrzelił, wysyłając pocisk przez jego jądra i udo.
Wilson rzekomo poprosił swoją dziewczynę, aby ukryła broń, zanim zostanie przewieziony do szpitala. Mężczyzna ma bogaty rejestr kryminalny, który zawiera 13 wyroków skazujących za przestępstwa, a to zdyskwalifikuje go do legalnego zakupu lub posiadania broni palnej w stanie Waszyngton.
Podczas pobytu w szpitalu lekarze rzekomo zauważyli torbę zioła wyślizgującą się z jego tyłka, co spowodowało wezwanie policji. Policjanci przeszukali jego zakrwawione spodnie, gdzie rzekomo znaleźli worek z metamfetaminą.
Po aresztowaniu Wilsona w sprawie posiadania broni i narkotyków, mężczyzna został aresztowany. Urzędnicy więzienni powiedzieli, że podczas przeszukania spad paska spodni wypadła kolejna torebka z marihuaną. Drugie znalezisko doprowadziło do trzeciego zarzutu: posiadania substancji kontrolowanej w zakładzie karnym.
Na sam koniec mężczyzna usłyszał czwarty zarzut – manipulowanie świadkiem, po tym jak rzekomo poprosił swoją dziewczynę, aby nie współpracowała ze śledczymi.
Tak (wiem, że są ważne)
Od początku studiów minęło już trochę czasu, zdążyłem zostać inżynierem, ale kim tak naprawdę jestem dalej nie wiem. Szukam odpowiedzi na to i inne egzystencjalne pytania o 7 rano, dzień po podróży życia, wciąż nie będąc pewnym czy już się skończyła, czy jest dopiero przede mną.
W każdym razie leżę w łóżku rozkoszy, w którym odbyłem większość moich narkotykowych odlotów, w swoim (chociaż w zasadzie należącym do rodziców) mieszkaniu, do którego za parę godzin mają przyjechać znajomi. Nie wiem czy dam radę ich doczekać, bo nie śpię od godziny 0.
Godzina 0. A dokładniej 14.
Ach, życie jest słodkie. Albo Ech, życie jest gorzkie. Albo oba naprzemian. Tak mi sie wydaje :)
Wakacje po maturze długo będe pamiętał, jak wszystkie zresztą odkąd jako młody szczurek poczułem pierwszy raz zapach trawy...A potem przydusiła mnie w płucach.
Komentarze