Wyrok dla kuriera. Przewoził najczystszą amfetaminę

W marcu tego roku policja zatrzymała na trasie z Hagi do Krapkowic osobowego busa. W bagażu jednego z pasażerów znaleziono znaczną ilość narkotyków. W środę mężczyzna usłyszał wyrok skazujący.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

opole.gazeta.pl
SZCZEPAN WOJDYŁA

Odsłony

1255

W marcu tego roku policja zatrzymała na trasie z Hagi do Krapkowic osobowego busa. W bagażu jednego z pasażerów znaleziono znaczną ilość narkotyków. W środę mężczyzna usłyszał wyrok skazujący.

Łukasz P. ze Zdzieszowic, kiedyś już karany za podobne przestępstwo, usłyszał zarzut przewozu znacznych ilości narkotyków. Było to nieco ponad 2,3 kg amfetaminy w stanie półpłynnym o rynkowej wartości ok. 130 tys. zł.

34-latek przyznał się do winy, choć kilkukrotnie zmieniał wersję wydarzeń. Zaraz po zatrzymaniu zaprzeczał, że ma jakikolwiek związek ze sprawą. Później utrzymywał, że narkotyki kupił i zamierzał samodzielnie sprzedać. Ostatecznie przed sądem wyjaśnił jednak, że był tylko kurierem, a za przewóz narkotyków z Holandii do Polski i przekazanie ich kolejnej osobie miał otrzymać 2 tys. euro. W Hadze, skąd miały pochodzić narkotyki, działała cała szajka Polaków zajmująca się handlem narkotykami. To oni, znając trudną sytuację mężczyzny, który jest bezrobotny i ma dziecko na utrzymaniu, oraz grożąc jego siostrze, zmusili go - jak twierdzi - do przewiezienia narkotyków. Początkowo informowali go, że będzie to marihuana.

Notatka sporządzona przez specjalistów z laboratorium Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu potwierdziła, że była to amfetamina o czystości przekraczającej 98 proc., a więc taka, z jaką jeszcze na terenie naszego województwa się nie spotkano.

Obrońca starał się wykazać, że oskarżony dopuścił się przestępstwa ze względu na sytuację materialną, swoją oraz rodziny. Mimo to sędzia, biorąc pod uwagę także przeszłość Łukasza P., skazał go na 5 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Mefedron
  • Retrospekcja

Kilkumiesięczna "zabawa" z RC

Zdarzenia które opiszę miały miejsce ładnych kilka lat wstecz. 

 

Byłam w trakcie kilkumiesięcznego intensywnego związku z mefedronem. Opowieśc zaczyna się na początku sierpnia a więc tuż przed delegalizacją, która jeszcze wtedy nie docierała do mojej świadomości. Wracam do domu z urlopu. Właściwie to nie był mój dom, tylko wynajmowana kawalerka na parterze, którą śmiało można by nazwac speluną. Jeden stół, jedna kanapa, jedna żarówka, wiele brudu.

 

  • Ketamina
  • Pozytywne przeżycie

Trip spędzony w domku na wsi, wraz z dwoma kumplami. Nastawienie bardzo pozytywne, chęć poznania mocy ketaminy. THC dodatkowo stosuję właściwie do każdej innej substancji.

       Tego dnia wraz z dwoma kumplami (nazwijmy ich P i K) wybraliśmy się do domku babci jednego z nich. Domek znajdował się na wsi, w spokojnej okolicy, na łonie natury. Oczywiście tego dnia był zupełnie wolny, więc mieliśmy go do dyspozycji. Kilka dni wcześniej zaopatrzyliśmy się w 1g ketaminy oraz 2g palenia, specjalnie na tą okazję. Po drodze kupiliśmy jeszcze kilka produktów spożywczych. 

  • Grzyby halucynogenne

  • Grzyby halucynogenne

Opisze fajna jazde po dziwnych grzybkach. Niedawno

bylem w Holandii w Venlo i oprocz tego co zwykle kupilem

u dila grzybki. Sprzedawal je na gramy - mowil ze to jakies

meksykanskie. Kupilem dwa gramy czyli wyszlo tego szesc sztuk.

Wygladaly troche jak psylocybe tylko kapelusz bardziej plaski, chociaz byly

suszone i trudno rozpoznac ksztalt. Pierwszy raz zjadlem trzy

na probe - i super jazda jak po kwasie - tyle ze krotka -

jakies trzy godzinki. Wczoraj wzuialem ostatnie trzy - i jazda byla