REKLAMA




CBŚ przejęło rekordową ilość narkotyków

Rekordową ilość - 5 ton BMK (benzylo-metylo-ketonu), komponentu z którego można było wyprodukować 4 tony amfetaminy, przechwycili funkcjonariusze z gdańskiego wydziału Centralnego Biura Śledczego przy współpracy policjantów z Belgii i Niemiec.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1527

Zatrzymano też organizatora przemytu - Belga i pomagających mu dwóch Polaków. Jak poinformował naczelnik wydziału prasowego Komendy Głównej Policji nadkom. Zbigniew Matwiej, przechwycenie BMK to efekt międzynarodowej operacji policjantów pod kryptonimem "Szanghaj".

Z informacji, jakie zdobyli policjanci wynikało, że duża grupa przestępcza z Belgii, specjalizująca się w przemycie alkoholu i papierosów, czeka na duży transport BMK i chce wyprodukować w przemysłowych ilościach amfetaminę. Narkotyk miał trafić do Skandynawii oraz państw północnej i środkowej Europy.

"W związku z tym, w objętą ścisłą tajemnicę operację zaangażowano policję kilku państw" - wyjaśniał Matwiej.

BMK przechwycono kilka dni temu, podczas przejęcia transportu oleju sezamowego, który przypłynął z Chin do Gdyni. W kontenerze, gdzie było 260 beczek (60-litrowych) z olejem, znaleziono też 80 beczek z BMK (prawie 5 ton komponentu).

Równocześnie policjanci w Polsce i Belgii przygotowywali się do zatrzymania organizatorów i producentów narkotyków. W piątek ok. godz. 6 policjanci zatrzymali koło Grudziądza trzech mężczyzn: Belga - organizatora przemytu oraz jego zaufanych ludzi - dwóch obywateli Polski na stałe mieszkających w Niemczech. W akcji uczestniczył belgijski policjant.

"Wszyscy trzej byli kompletnie zaskoczeni zatrzymaniem" - powiedział Matwiej. Dodał, że zatrzymany Belg jest szefem firmy transportowej.

Podczas gdy w Polsce "wpadli" organizatorzy przemytu, policjanci belgijscy zatrzymywali pozostałych członków grupy, m.in. syna Belga zatrzymanego przez Polaków.

Jak podkreślił Matwiej, przechwycony transport BMK, "to w Polsce rekordowa ilość niemal gotowej amfetaminy odebranej zorganizowanej grupie przestępczej". Dodał, że jest to też jeden z największych przechwyconych transportów na świecie.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Grzybowy dzień Grzybowa pogoda Grzybowe miejsce Grzybowy czas

"Usiądź wygodnie i się odpręż"

Powtarzam sobie to po raz ostatni dzisiejszego dnia. Śmiałe reperkusje dochodzą do mnie jeszcze ale zostawiam to wszystko. Ide, lecę.. Przestrzeń...

 

Wszystko zaczęło sie w czwartek. Piekny czwartek. Plan rysował się przejrzyście, piona palenia i małe grzybobranko po drodze...

 

T:16:00

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Chęć przeżycia czegoś nieznanego, odnalezienia odpowiedzi... Grupka wspólokatorów, przyjaciół chęć dania szansy LSD aby pokazało mi to co potrafi.

 (Ta część wypowiedzi jest kierowana do osób które przeczytały poprzedni mój tripraport. Jeśli nie jesteś zainteresowany czytaj od dawki. polecam przeczytać jeśli ktoś byłby zainteresowany śledzeniem moich

przeżyć gdyż jest to jedna wielka historia którą ciągle piszę w swym życiu)

 Witam poprzednio opisywałem swój pierwszy raz z połączeniem Marihuanny z mdma i lsd. Miałem wywód na temat tego że LSD nie działało. Jeśli chodzi o LSD myślałem że to nie zadziała  nigdy niespodziewałem się że może działać aż tak a to dopiero początek moich przygód. Zapraszam do lektury.

  • Katastrofa
  • Metoksetamina

Godzina ok. 22 Nastawienie pozytywne. Chęć na mocny, pełnowartościowy trip.

Moja perspektywa: 

Moje ego zostało rozbite na drobne cząsteczki tworząc chmurę miliona drobnych cząsteczek. Pomimo, że są one niemal nieruchome to czuje ogromne tarcie i twardość. Jest to strasznie nieprzyjemne uczucie, która narasta w sile. Gdy osiąga apogeum poszczególne cząsteczki zapadają się w sobie i przechodzą do innego wymiaru. Wtedy tarcie i twardość spada do zera. Po czym znowu zaczyna narastać aby po odpowiednim czasie sytuacja mogła się powtórzyć. Temu wszystkiemu towarzyszą błyski światła.

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

tripowy pokoj w tripowych czapkach

Około 22 z dwoma kolegami zjedliśmy po 19 g świeżych grzybów. Uczucie okropne, w życiu bym nie pomyślała, że zjem surowe grzyby żeby sobie przeżyć tripa. Grzyby zaczęły wjeżdżać jakoś po 40 minutach, na początku zaczęłam zwracać uwagę na jakieś dziwne rzeczy, widziałam dużo kształtów. Z dołu gdzie gadałam z rodzicami przeniosłam się na górę do naszego pokoju na tripa, z kompem z muzyczką i wygodnymi krzesłami.

randomness