Sprzedali ponad pół tony amfetaminy, teraz wyłapuje ich policja

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
Rafał Pasztelański

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

1014

Ponad 560 kg amfetaminy, 120 kg marihuany i 6 kg mefedronu wprowadził do obrotu gang rozbity przez stołeczny wydział antynarkotykowy. Funkcjonariusze zatrzymali w ostatnich dniach ponad 20 osób z tej bandy. Grupa była świetnie zorganizowana. Miała kilka laboratoriów produkujących zarówno amfetaminę jak i mefedron. Samej amfetaminy wyprodukowali ponad 400 kg.

Wywodzący się z Mazowsza gang, od ponad roku rozpracowują połączone siły dwóch wydziałów antynarkotykowych – stołecznego i radomskiego. Funkcjonariusze zdobyli operacyjnie informacje, że na terenie województwa działa prężna grupa specjalizująca się w wytwarzaniu narkotyków syntetycznych. Przede wszystkim amfetaminy oraz mefedronu i innych dopalaczy. Gang wytwarzał narkotyk o dużej czystości. I sprzedawał go gangom z całej Polski. Przestępcy sprowadzali także narkotyki z Holandii. A ich towar trafiał m.in. do Europy Zachodniej.

– To było dobrze zorganizowane i sprawnie działające gangsterskie przedsiębiorstwo. W grupie był określony podział ról, a swoje laboratoria co jakiś czas przenosili, aby nie wpaść. Byli niemal samowystarczalni, bo wytwarzali także BMK, niezbędne do produkcji amfetaminy – wyjaśnia jeden ze śledczych.

W ostatnich dniach zatrzymano 20 członków wspomnianej bandy. – Podejrzanym przedstawiono m.in. zarzuty za wewnątrzwspólnotowy przywóz na teren RP substancji psychotropowej w łącznej ilości nie mniejszej niż 20 l amfetaminy, wytworzenia amfetaminy w ilości łącznej nie mniejszej niż 400 kg oraz wprowadzenia do obrotu co najmniej 560 kg amfetaminy, 120 kg marihuany i 6 kg mefedronu. Wszyscy mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani przez sąd – powiedział kom. Sylwester Marczak, rzecznik stołecznej policji.

Pierwsze uderzenie w gang miało miejsce w sierpniu 2018 r. Wówczas połączone siły dwóch wydziałów antynarkotykowych – stołecznego i radomskiego trafiły w okolicach Wołomina na nielegalną fabrykę amfetaminy. W wynajętym domu działały 3 linie technologiczne. Funkcjonariusze zabezpieczyli tam urządzenia o dużej wydajności, takie jak: beczki, termostaty, grzałki, silniki, zawory, czaszę grzewczą oraz odczynniki chemiczne. Przejęto prawie 50 kg amfetaminy oraz 15 litrów BMK, z którego można wyprodukować kolejne 30 kg tego narkotyku. Wartość przejętych narkotyków oszacowano na ponad 2 mln zł. W ręce policjantów wpadło czterech mężczyzn w wieku od 23 do 34 lat. W czasie dalszych czynności skonfiskowano dodatkowo ok. 800 gram marihuany i 49 tys. zł.

Niedługo policjanci namierzyli na ternie powiatu szydłowieckiego kolejne nielegalne laboratoriom. Tym razem produkowano w nim tylko BMK, które następnie trafiało do fabryki amfetaminy. Jednocześnie funkcjonariusze trafili do jednego z garaży na warszawskich Bielanach. Miał tam działać magazyn gangu, w którym ukryto amfetaminę w płynie (idealną do przemytu) oraz gotowy narkotyk. W garażu znaleźli prawie 0,5 kg 4-CMC oraz blisko 1,5 kg mefedronu. Zatrzymano wówczas trzech „chemików”.

Śledztwo prowadzone w tej sprawie pod nadzorem Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga ma charakter rozwojowy, a policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)

Komentarze

G (niezweryfikowany)

Fajnie jest mieć pieniądze, ale czy dasz radę z karą?
Bestia (niezweryfikowany)

Dam radę , bez lipy
Zajawki z NeuroGroove
  • Powój hawajski

Wiek: 17

Doświadczenie: alkohol, THC, gałka, DXM, różne ziółka etnobotaniczne z większym lub mniejszym powodzeniem

S&s: zacisze własnego pokoju i spokój w domu

Zamówione 10g powoju (Ipomoea tricolor) leżało i kusiło dłuższy czas. W końcu w sobotę nadeszła okazja - reszta domowników wybyła na weekend poza miejsce zamieszkania, dając ku mojej uciesze możliwość odurzenia się :D

  • 4-HO-MIPT
  • Pierwszy raz

///

PROSZĘ O USUNIĘCIE TEGO WPISU.

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Późny wieczór, początek nocy. Własny pokój, cisza i spokój, nastrój pozytywny bo dopiero co wróciłem z pracy a następne kilka dni mam wolne.

Zacznę od tego, że dobrych parę lat temu usłyszałem o nastolatkach ćpających lek do irygacji pochwy. Nie obeszło mnie to zupełnie, ot taka informacja jak każda inna. Jednak kowal losu uderzył w swoje kowadło i nadszedł dzień (a raczej noc). Prawdę mówiąc miałem ułatwione zadanie, bo znalazłem w domu trzy saszetki. Gdyby nie to, to raczej nieprędko wybrałbym się do apteki, bo nie miałem aż takiego parcia.

  • LSD-25
  • Miks

Impreza psytrance'owa. Miejsce, które znam i lubię. Dobry nastrój.

Sobotni wieczór. Before że znajomymi, oni przy piwku ja o wodzie z cytrynka psychicznie nastawiona na noc z wujkiem hoffmanem i wspomagaczem w postaci połówki pixy (bitcoin, który został mi z poprzedniej imprezy, dający adowalający efekt). Miło spędzony czas, sprzyjająca dobra atmosfera. Około północy rozdzieliliśmy się na ekipę udającą się na trance'y (H,A i ja) i resztę która poszła pić dalej.