Policjanci prewencji zatrzymali dwie kobiety i mężczyznę, mieszkańców powiatu nidzickiego, przy których znaleźli amfetaminę. Jedna z kobiet była w odwiedzinach w areszcie śledczym, druga kobieta i mężczyzna czekali na nią pod sądem.
— W niedzielę (22 listopada) podczas odwiedzin w areszcie śledczym, jeszcze zanim doszło do spotkania odwiedzającej kobiety z przebywającym w areszcie mężczyzną, doszło do zajścia, które wymagało interwencji policjantów — informuje oficer prasowy Justyna Nowicka. — Kobieta nie chciała bowiem poddać się kontroli osobistej przed widzeniem z osadzonym. Dopiero gdy funkcjonariusze służby więziennej wezwali na miejsce policjantów, kobieta wyjęła woreczek z białym proszkiem (jak się później okazało była to amfetamina), który próbowała wnieść na widzenie i dobrowolnie przekazała go strażnikom. Kobieta trafiła na komendę.
Narkotyki w aucie
Około dwie godziny później, ci sami policjanci zauważyli na parkingu pod budynkiem sądu samochód osobowy i mężczyznę, który na widok radiowozu odwrócił się i zaczął zasłaniać twarz. Kiedy policjanci zatrzymali się obok niego, mężczyzna w pośpiechu wsiadł do auta.
— Funkcjonariusze podeszli do zaparkowanego samochodu i poprosili mężczyznę o dokumenty. Gdy mieszkaniec Nidzicy szukał dokumentów, podczas otwierania przez niego jednej ze skrytek w samochodzie, policjanci zauważyli woreczek z białym proszkiem — dodaje oficer prasowy. — Natychmiast podjęli decyzję o przeszukaniu pojazdu i na tylnym siedzeniu, w leżącej tam kurtce znaleźli 4 zawiniątka z amfetaminą. W samochodzie oprócz 23-latka przebywała 29-letnia mieszkanka Nidzicy – oboje zostali zatrzymani. Funkcjonariusze poza narkotykami zabezpieczyli również elektroniczną wagę służącą do ich porcjowania.
Po nitce do kłębka
— Policjanci ustalili, że obie osoby są powiązane z zatrzymaną wcześniej na terenie aresztu śledczego kobietą, również mieszkanką Nidzicy — dodaje oficer prasowy. — Okazało się bowiem, że 26-letnia nidzicczanka przyjechała do Działdowa z dwójką zatrzymanych pod sądem osób, które czekały w aucie na jej powrót z odwiedzin w areszcie.
Cała trójka będzie teraz tłumaczyć się przed sądem. Za posiadanie substancji psychotropowych wbrew przepisom ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.