REKLAMA




opolskie

Podejrzana paczka trafiła przed świętami do zakładu karnego w Głubczycach. – Narkotyki ukryte były w pojemnikach imitujących baterie – mówi portalowi tvp.info por. Bartłomiej Kawulok, rzecznik ZK w Głubczycach. Specjalnie przygotowane opakowania obklejono naklejkami zdjętymi z baterii.

Sprawa trójki mieszkańców Głubczyc na wokandzie Sądu Okręgowego w Opolu

Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej z Opola we współpracy z policją zatrzymali dwie osoby, które przywiozły do Polski narkotyki. Dwóm mieszkańcom Małopolski grozi teraz kara do roku więzienia.

...ten zaś testował gotowe produkty na sobie. Zapadł wyrok w sprawie.

Przemytnicy coraz częściej decydują się przerzucać nielegalne substancje przez mury opolskich zakładów karnych.

Plus dość ciekawy katalog zarzutów.

Funkcjonariusze opolskiej KAS podczas rutynowej kontroli towarów zgłoszonych do odprawy celnej zwrócili uwagę na podejrzaną przesyłkę z Tajwanu skierowaną do opolskiego przedsiębiorcy, zawierającą tusz oraz środek czyszczący do drukarek.

Choć za gram konopi trzeba w aptece zapłacić 60 zł, chętnych nie brakuje. Gdy jedna z opolskich aptek rozpoczęła sprzedaż suszu, skończył się on w niecały tydzień.

Tragedia wydarzyła się rok temu w Mirowszczyźnie koło Rudnik. Po zażyciu narkotyków na imprezie zmarła 33-letnia Agnieszka. Jej towarzysz Marcin Z. zamiast udzielić koleżance pomocy, nagrywał jej konanie telefonem. Usłyszał zarzuty.

26-latek ukrywał w swoim mieszkaniu prawie 100 gramów narkotyków. Wpadł dzięki czujności brzeskich strażników więziennych, którzy zauważyli jak przerzuca podejrzany pakunek przez mury zakładu karnego.

25-letni mieszkaniec Kędzierzyna-Koźla wezwał policję z powodu awantury, jaką miał wszcząć ojciec. W czasie interwencji mundurowi znaleźli w mieszkaniu...

Wydarzenie odbywa się w związku z obchodami Światowego Tygodnia Wiedzy o Mózgu. Konferencja pt. „Mózg – wielka tajemnica” skierowana jest do nauczycieli, psychologów, pedagogów, terapeutów, logopedów oraz do osób zainteresowanych tematem

Zlikwidowanie laboratorium narkotyków syntetycznych, dwóch plantacji konopi oraz przejęcie dużych ilości amfetaminy, to efekt tylko ostatnich działań policjantów z opolskiego zarządu CBŚP.

Funkcjonariusze Zakładu Karnego nr 1 w Strzelcach Opolskich udaremnili próbę przemytu środków niedozwolonych na teren jednostki. Tym razem substancję próbowano przemycić w opakowaniu po prezerwatywach.

Dzięki czujności funkcjonariusza brzeskiego zakładu karnego, pakunek z narkotykami nie trafił do osadzonych.

Zmasowana kontrola graniczna wróciła w ostatni wtorek na przejścia graniczne z Czechami w powiecie nyskim. Efekt: zatrzymane narkotyki i kierowcy pod ich wpływem.

Dzięki intensywnym działaniom dzielnych policjantów CBŚP zwalczających przestępczość narkotykową ogromne ilości marihuany nie trafią na rynek.

Mężczyzna nielegalną plantację uprawiał niedaleko domu a susz roślinny przechowywał na strychu.

10 września, policjanci zauważyli 48-latka, który dziwnie się zachowywał. Co chwilę zdejmował i zakładał buty, uderzał nogą o krawężnik...

Funkcjonariusze KAS z Opola wspólnie z policjantami z Brzegu znaleźli blisko kilogram amfetaminy o czarnorynkowej wartości 30 tysięcy złotych i kilkanaście gramów innych środków odurzających. W kontroli pomagał służbowy pies Graffi.

Dopalacze schowane w opakowaniu po płycie CD przechwycili w stolicy regionu funkcjonariusze Opolskiego Urzędu Celno-Skarbowego.

Dwaj mężczyźni nie żyją, a trzeci w ciężkim stanie przebywa w szpitalu. Wszyscy najprawdopodobniej zażyli dopalacze.

Wstępne badania pokazały, że jedna z osób, która nieprzytomna trafiła do szpitala zażyła amfetaminę i metamfetaminę.

Funkcjonariusze Opolskiego Urzędu Celno-Skarbowego wraz z policjantami Komendy Powiatowej Policji w Brzegu zatrzymali na autostradzie A4 osobowego busa, który wracał z pasażerami z Holandii...

Maleje przestępczość na pograniczu opolsko-czeskim. Mniej jest zdarzeń w ruchu drogowym oraz przestępstw kryminalnych. Pokazują to policyjne statystyki regionów przygranicznych.

Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-DET
  • Pozytywne przeżycie

Miałem dłuższą przerwę od psychodelików. Mój stosunek do nich przez ten czas mocno się zmienił, tak jak sporo zmieniło się w moim życiu. Jakaś część mnie wypatrywała tego dnia z nutką nostalgii. Od razu po powrocie z pracy skierowałem się ku szafce gdzie miałem schowanego 4-ho-det'a. Koleżanka mówiła, że 25 mg.
Zważyć? - zapytał się zdrowy rozsądek.
Nie no ona jest odpowiedzialna, zresztą tego proszku jest tak malutko, że wydaje się być raczej mniej niż 25 mg, szkoda czasu. - odpowiedziałem sobie w myślach niczym rasowy wygłodzony narkus.

  • Kodeina
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie, może troche ekscytacja, sam z ambientem w pokoju.

12:50 - Wrzucam 15 mg dxm na wzmocnienie kodeiny (tylko 15 mg ze względu na to, że wczoraj zarzuciłem 30 mg czekając aż dxm się załaduje, żeby kode wrzucić, poczułem straszny ból głowy i ogólnie bardzo złe samopoczucie, więc sobie pomyślałem, że jednak nie wrzuce tego dnia kody, bo tylko bym zmarnował, może to dlatego, że byłem po 3 piwach, nie wiem.)

13:00 - Wyszedłem na miasto się przejść, po powrocie miałem zarzucić kode.

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Szczera chęć przeżycia duchowego oczyszczenia, wkraczająca w nietknięty przez martwą, ludzką rękę fragment pradawnego lasu. Czyż mogło być lepiej? A miało to miejsce, pewnej zagubionej, jakby się wydawało, w granicach czasu i przestrzeni... jedynej świadomej, złotej, polskiej jesieni.

Zawsze, pierwszym problemem nazbyt przewrażliwionego autora, jest rozpoczęcie tekstu w taki sposób, by czytelnik już na samym początku nie drgnął w okrutnym spazmie przedwczesnej krytyki, wciskając gorączkowo przycisk cofania w przeglądarce jedną ręką, drugą zaś, sięgając po swe odłożone zawczasu, konopne pigułki, wytwarzane przez ostatnią hippisowską komunę, gdzieś hen daleko, za nieprzebytymi otchłaniami czasu...

  • Marihuana

Latem 98 byłem w Giżycku z kumplami. Po tygodniu ostrego imprezowania postanowiłem sprowadzia tam moją dziewczyne. Zadzwoniłem - zgodziła sie; miała przyjechać następnego dnia o piątej rano. Ponieważ była dopiero 11.00 (dzien przed jej przyjazdem), a kumple pojechali do Rynu (miałem do nich dojechaa nazajutrz), zamelinowałem sie w pub-ie "Płetwal", gdzie koleś o ksywce Diabeł handlował tym i owym. No wiec kupiłem dwa worki marii. Po dwóch piwach, obiedzie i mocnej dawce marii zacząłem iść w strone dworca PKP, gdzie chciałem przenocować do przyjazdu mojej dziewczyny.