Wrocław: Pożar sklepu z dopalaczami. Wojna gangsterów?

Ktoś próbował podpalić punkt sprzedaży dopalaczy przy ul. Krasińskiego we Wrocławiu. – Mamy sygnały o porachunkach w środowisku handlarzy dopalaczami – mówi nam jeden z wrocławskich policjantów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska
Marcin Rybak

Odsłony

575

Ktoś próbował podpalić punkt sprzedaży dopalaczy przy ul. Krasińskiego we Wrocławiu. – Mamy sygnały o porachunkach w środowisku handlarzy dopalaczami – mówi nam jeden z wrocławskich policjantów. – Wykluczamy porachunki – ripostuje rzecznik policji Paweł Petrykowski. No to jak jest?

– To było kilka tygodni temu, w niedzielę. Ktoś wrzucił coś do środka, był huk – opowiada mieszkaniec okolic punktu z dopalaczami. – Na miejscu szybko pojawili się właściciele lokalu. Zanim wyciągnęli z płomieni sprzedawczynię, najpierw ratowali towar. Lokal na Krasińskiego, w obawie przed nalotami policji, jest zamykany od zewnątrz. Sprzedawca nie może z niego wyjść ani przez zamknięte drzwi, ani przez zakratowane okno.

Również kilka tygodni temu policjanci dostali sygnał o próbie napadu na inny punkt z dopalaczami – przy ul. Stawowej we Wrocławiu. – Było zgłoszenie, że jacyś ludzie próbują wejść do środka. Gdy dojechał patrol, nikogo już nie było – mówi rzecznik Paweł Petrykowski. – Nie wiążemy ze sobą tych zdarzeń. 

Ale inny policjant, z którym rozmawialiśmy, mówi, że do funkcjonariuszy docierają informacje, jakoby te zdarzenia mogły być ze sobą związane. Handel dopalaczami to coraz poważniejszy problem, a dla szefów tego biznesu źródło wielkich zarobków. Niewykluczone, że – jeśli nie teraz – to w przyszłości może dojść do gangsterskich porachunków w tym światku.

Dopalacze to substancje działające jak narkotyki, choć formalnie nimi nie są. Są za to bardzo groźne dla zdrowia, a nawet życia. W punkcie przy Krasińskiego są sprzedawane albo przez okno, albo przez dziury w ścianie przy drzwiach. Z ulicy schodzi się po schodkach w dół. Tuż przy drzwiach są dwie okrągłe dziury w ścianie. Przez drzwi klient mówi co chce kupić i w mniejszą z dziur wrzuca gotówkę. Większą wypada produkt – najczęściej małe opakowanie ze srebrnej folii. W środku jest woreczek i biały proszek.

Punkt sprzedaży dopalaczy przy ul. Krasińskiego próbowano spalić kilka tygodni temu. Jeden z okolicznych mieszkańców opowiada, co się działo. – Sąsiadka to widziała – mówi. – Ktoś wrzucił przez okno jakiś zapalający granat, strasznie huknęło – dodaje.

Nasz rozmówca opowiada, jak przyjechali właściciele biznesu i z lokalu – przez okno – wyciągali towar. Na końcu ratowali sprzedawczynię. Musiała interweniować straż pożarna. Na miejscu była też policja.

Kto podpalił punkt na Krasińskiego? Rzecznik policji Paweł Petrykowski mówi, że to z pewnością nie porachunki w światku handlarzy dopalaczami. Policjanci z komisariatu na ul. Traugutta próbują znaleźć i zatrzymać sprawcę próby podpalenia. Ale inny policjant mówi nam, że do docierają do nich nieoficjalne informacje sugerujące, że podpalenie mogło być skutkiem porachunków pomiędzy konkurencyjnymi grupami sprzedającymi dopalacze.

Sąsiedzi każdego wrocławskiego punktu sprzedającego „paranarkotyki” opowiadają te same historie. Pełno klientów w dzień i w nocy. Hałasują, potrafią być agresywni. – Zróbcie coś z tym – mówi jeden z sąsiadów sklepu na Stawowej. - Piszemy listy, petycje, to nic nie daje.

– Widzę, jak do punktu z dopalaczami ćpuny znoszą różne rzeczy. Alkohol, odzież, słodycze – opowiada inny nasz rozmówca. – Widziałem kiedyś, jak młody człowiek na kolanach prosił, żeby sprzedali mu towar za pięć czekolad. – Ci handlarze nic sobie z policji nie robią – dodaje. – Czasem wykrzykują coś pod adresem funkcjonariuszy. Problem w tym, że prawo nakazuje walczyć z dopalaczami metodami administracyjnymi. A dilerzy nic sobie nie robią z decyzji i grzywien.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

Jeśli zażywasz E po raz pierwszy, przeczytaj to!




Ten tekst nie ma na celu zachęcić do wzięcia Extasy, ale jeśli zamierzasz to uczynić, powinieneś wiedzieć o paru przydatnych rzeczach, które uczynią twoje doświadczenie przyjemniejszym i bezpiecznym.




Uściski, E!






Nasi rodzice znaleźli siebie,
my odnajdujemy się wzajemnie






Zdrowie




  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie negatywne, otoczenie niezbyt sprzyjające

G przywiozła dla mnie rzeczy na candyflipa, dla siebie miała chińską myśl czyli 2-oxo-pcm, gdyż kocha Ona dysocjanty, więc co może pójść nie tak skoro każdy ma to co lubi, oczywiście nie zaczęliśmy od razu brać tych paskudnych uzależniających narkotyków, wpierw piliśmy bardzo zdrowy, nieszkodliwy alkohol, którym to się sponiewierałem odrobinę i zdążyłem zrobić kilka głupich oraz bardzo głupich rzeczy które zepsuły mi nastawienie na kwasa i eMke, starałem się tego nie okazać G i gdy tylko wytrzeźwiałem to miałem już karton w gębie mimo braku nastawienia.

  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

Z grzybami zacząłem ostrożnie - pierwszy raz w łóżku swoim własnym - spożyłem jedenaście bo właśnie tyle udało mi się uzbierać za pierwszym razem - dobra polska marka grzybków rosnących na bajecznie ulokowanej łące w południowej części naszego państewka. Czekając na wejście zaaplikowałem dousznie dźwięki synchronizujące półkule czerepu. Po pewnym czasie zacząłem odpływać w sen więc nie byłem do końca pewien czy to co dzieje się pod moimi powiekami to sprawka grzybków czy Morfeusza. W każdym razie rakieta zaczęła startować toteż postanowiłem wyskoczyć na ulicę.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

U mnie w domu na wsi, na tarasie przed ogrodem. Towarzyszył mi mój chłopak jako tripsitter. Nastrój: pozytywny. Ogólne zaciekawienie i fascynacja tym, co się zaraz wydarzy

To było piękne, słoneczne popołudnie. Praktycznie przeddzień lata, wiosna w pełnym rozkwicie. Dookoła mnie zieleń bujnie rosnąca w moim ogrodzie i ja - dopiero co zerwawszy świeże grzyby z growkitu. Miałem pewne obawy, czy uda mi się wyhodować je prawidłowo, bo czytałem o doświadczeniach innych użytkowników i często przejewiał się motyw pleśni w growboxie, więc spodziewałem się, że za pierwszym razem może mi się nie udać.