REKLAMA




Młody człowiek testował nowe dopalacze, które go zabiły?

Czy mieszkaniec wsi pod Oleśnicą na zlecenie testował dopalacze, dzięki czemu później mógł kupować je po niższej cenie? Tak twierdzą jego sąsiedzi, a informacje te bada prokuratura.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska
KAROLINA JUREK-BUGLA
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

621

Czy mieszkaniec wsi pod Oleśnicą na zlecenie testował dopalacze, dzięki czemu później mógł kupować je po niższej cenie? Tak twierdzą jego sąsiedzi, a informacje te bada prokuratura. 25-letni Kamil B. zmarł przed kilkoma dniami. Najprawdopodobniej zabiły go właśnie dopalacze.

Kiedy 25-letni Kamil B. gorzej się poczuł było niedzielne popołudnie. W domu miał nie być sam. Mieli być z nim koledzy, z którymi często pił. Kamil nagle dostał drgawek i przewrócił się na ziemię. Wezwano karetkę. Przyleciał także helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Medycy robili wszystko co było w ich mocy aby uratować młodego mężczyznę. Niestety na pomoc było za późno. Kamil B. zmarł.

Wieś szybko obiegła informacja, że przedawkował i pomieszał alkohol z narkotykami. Miał już tak robić wcześniej. Pojawiły się też głosy, że na zlecenie testował narkotyki i dopalacze, a w zamian miał je za niższą cenę. Po śmierci Kamila B. na miejscu pojawiła się policja. Czynności prowadził też prokurator. - Zlecone zostały badania na zawartość środków w organizmie Kamila B. Przedmiotem śledztwa będzie ustalenie związku przyczynowo-skutkowego czy to, że Kamil B. zażył dopalacze i jakiego one były rodzaju miało wpływ na to, że umarł - mówiła nam Iwona Krzyżewska - Zazula, zastępca prokuratora rejonowego.

W tej samej sprawie jest też podejrzany mieszkaniec powiatu oleśnickiego, który miał udzielić dwóm innym osobom środków odurzających.

Kamil B. od dziecka mieszkał w Boguszycach Wsi pod Oleśnicą. Wychowywał go tato, mama odeszła. Miał pięcioro rodzeństwa. Jak się dowiadujemy, w jego rodzinnym domu od zawsze nie wylewano za kołnierz. Tylko babcia, która żyje w jednej części starego domu trzyma go w ryzach. - Pomimo sędziwego wieku pielęgnuje ogródek i utrzymuje dom. Dla swoich bliskich chce jak najlepiej, ale nie zawsze się da - mówi nam jedna z mieszkanek Boguszyc i dodaje, że to już druga w tym roku taka tragedia w tej rodzinie. W marcu zmarła starsza siostra Kamila B. Miała 32 lata.

Kami B. kilkukrotnie był już na odwyku. Po krótkich przerwach wracał jednak do picia. - Towarzystwo i przyzwyczajenie było silniejsze. To nie był zły chłopak, tylko pogubiony - słyszymy. Mieszkańcy Boguszyc przyznają, że żal było patrzeć jak młodzi zatracają się przez używki.

- Może gdyby opieka społeczna się zainteresowała, daliby sobie pomóc - mówią zgodnie nasi rozmówcy.

Ale to nie jest możliwe jeśli nie wpłynie oficjalne zgłoszenie. - Pracownik socjalny podejmie próbę kontaktu z rodziną, dokona analizy aktualnej sytuacji, podejmie działania aktywizujące i motywujące członków rodziny do podjęcia leczenia odwykowego oraz będzie wspierał rodzinę w wysiłkach zmierzających do zaspokojenia niezbędnych potrzeb i życia w warunkach odpowiadających godności człowieka - zapewniła Marta Ozga z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Oleśnicy.

Oceń treść:

Brak głosów
randomness