Wyjechałyśmy na tydzień za miasto. Postanowiłyśmy uczczić wakacje krótkim wypoczynkiem w spokojnej okolicy, i w ciągu jednego z letnich wieczorów urozmaiciłyśmy sobie pobyt tam słynnym Acodinem.
Proces oskarżonego o handel narkotykami w znacznych ilościach znanego w środowisku hiphopowym muzyka i właściciela firmy fonograficznej, Andrzeja Żuromskiego "Żuroma" z Warszawy, rozpoczął się w czwartek w Sądzie Okręgowym w Kielcach.
Proces oskarżonego o handel narkotykami w znacznych ilościach znanego w środowisku hiphopowym muzyka i właściciela firmy fonograficznej, Andrzeja Żuromskiego "Żuroma" z Warszawy, rozpoczął się w czwartek w Sądzie Okręgowym w Kielcach. 30-letni muzyk (zgodził się na publikowanie jego danych osobowych i wizerunku) oznajmił w sądzie, że jest niewinny. Jak mówił, w obawie przed działaniami prokuratury wyjaśnienia złoży dopiero po przesłuchaniu świadka Arkadiusza T., który - według "Żuroma" - pomawia go. - Jestem zbulwersowany, że taki akt oskarżenia trafił do sądu - oświadczył "Żurom".
Dodał, że dopuścił się przestępstw, ale działo się to, gdy był małoletni; od dziesięciu lat nie ma już konfliktów z prawem, ma dwoje maleńkich dzieci, kochającą narzeczoną, z która miał się żenić, ale w ślubie przeszkodził areszt. Akt oskarżenia opiera się na zeznaniach Arkadiusza T., który funkcjonował w kieleckim środowisku handlarzy narkotyków, a po zatrzymaniu w lipcu 2006 r. zaczął współpracować z organami ścigania. Z jego zeznań wynika, że zakupił od Żuromskiego - bezpośrednio lub za pośrednictwem poszukiwanego obecnie Łukasza K. - łącznie trzy kilogramy amfetaminy i dziesięć kilogramów konopi. Według prowadzącej sprawę prokurator, T. nie miał powodów by pomawiać konkretne osoby o dokonanie przestępstw.
- Materiał dowodowy polega wyłącznie na pomówieniu przez jednego człowieka, a ten dowód nie jest potwierdzony żadnymi innymi dowodami. Ten człowiek jest znany z tego, że bardzo wiele osób pomówił - powiedział dziennikarzom obrońca rapera Edward Rzepka. W rozmowie z dziennikarzami Żuromskiego broniły jego matka i dziewczyna, zapewniając, że jest on niewinny. Według nich świadek oskarżenia znał "Żuroma" jedynie z teledysków. Oprócz Żuromskiego na ławie oskarżonych zasiada pięciu młodych, w większości jeszcze uczących się mężczyzn. Trzech z nich zostało oskarżonych o posiadanie niewielkich ilości narkotyków, dwaj - według prokuratury - nabyli narkotyki w ilościach przekraczających potrzeby jednej osoby. Jeden z nich miał sprzedawać środki odurzające m.in. osobom małoletnim.
Wakacje dwa lata temu spędzane na wsi u dziadków koleżanki, zero jakiejkolwiek presji i stresu. Zdecydowałyśmy się na DXM bo będąc tam nie miałyśmy dostępu do niczego innego co umiliłoby nam pobyt na łonie natury
Wyjechałyśmy na tydzień za miasto. Postanowiłyśmy uczczić wakacje krótkim wypoczynkiem w spokojnej okolicy, i w ciągu jednego z letnich wieczorów urozmaiciłyśmy sobie pobyt tam słynnym Acodinem.
Cel: "Refleksja nad egzystencją w wielkim mieście" - odchamienie się odrobinę. Otoczenie: zmienne
Geniusze jednogłośnie zaznaczają, że przełomowe teorie i pomysły spadają na człowieka w jednym momencie niczym uderzenie błyskawicy. Moje przeżycie, które tutaj opisze, również było dla mnie przełomowe. Ok. godz. 16 przyszedł do mnie pomysł, aby wsiąść w pociąg i pojechać do "wielkiego miasta" w celu zakupienia skromnych 450 mg specyfiku jakim jest DXM. Była niedziela, więc nie było sposobności zakupienia go w rodzimej miejscowości. Nie spodziewałem się jakoś cudów po tym tripie.
Ogromna radość i euforia, trip wcześniej zaplanowany i oczekiwany od dawna. Piękne niebo, umiarkowanie ciepło i słonecznie, miły zimny wiaterek, środek mojego ulubionego pola. Towarzystwo przyjaciela B. który był całkowicie trzeźwy.
Na początek chciałbym zaznaczyć, że jest to mój pierwszy kontakt z fenyloetyloaminą, postaram się opisać wszystko jak najdokładniej.
Po rocznym studium internetu i książek na temat setek różnych substancji psychoaktywnych poczułem się w pełni gotowy na swój pierwszy raz z czymś konkretniejszym. Pozostało czekać jedynie na odpowiedni dzień, który w niebawem nadszedł.
Komentarze