Akt oskarżenia: narkotyki za 100 milionów złotych kupowane i sprzedawane na trzech kontynentach

Sześć osób stanie przed legnickim sądem pod zarzutem udziału w handlu narkotykami na gigantyczną skalę.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

873

Sześć osób stanie przed legnickim sądem pod zarzutem udziału w handlu narkotykami na gigantyczną skalę. Transakcje prowadzono na trzech kontynentach. Policjanci przejęli tony narkotyków warte dziesiątki milionów złotych. Zarzuty obejmują też wprowadzenie na rynek różnych narkotyków wartości prawie stu milionów złotych.

Nad sprawą pracowali policjanci z dolnośląskiego zarządu CBŚP i wrocławski wydział Prokuratury Krajowej. Zarzuty dotyczą kupowaniem i sprzedawaniem kokainy, haszyszu, heroiny, marihuany oraz tabletek ekstazy na terenie Holandii, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Narkotyki były sprowadzane z Ameryki Południowej i Pakistanu a środki chemiczne służące od ich produkcji także z Chin.

Całą sprawa zaczęła się w lutym od przejęcia przez wrocławskich policjantów przesyłki z Chin.

Były w niej dwie palety – 13 kartonów wypełnionych białym proszkiem. Okazało się, że to przeszło pół tony substancji służącej do produkcji amfetaminy. Z tego proszku można było wyprodukować narkotyki warte 5 milionów złotych.

Ale największym sukcesem było odkrycie, jakiego funkcjonariusze dokonali w maju w Gdyni. Do tamtejszego portu wpłynął statek, z kontenerem zawierającym – jak wynikało z dokumentów – pościel w 180 kartonach. Ale za kartonami z pościelą policjanci znaleźli 100 kartonach, z haszyszem. Było tego 3 tony. Na sprzedaży tego narkotyku dilerzy zarobiliby 60 milionów złotych.

W śledztwie ustalono, że członkowie szajki dilerskiej sprzedali co najmniej 162 kilogramy kokainy, 1 500 kilogramów haszyszu, 170 kilogramów heroiny, 300 kilogramów marihuany i 60 kilogramów tabletek ekstazy. Łączna wartość tego towaru – ponad 94 miliony złotych. Ale to nie wszystko. Przechwycona przez policję w lutym przesyłka z Chin nie była pierwsza. Wcześniej – zdaniem śledczych - szajka sprowadziła do Polski co najmniej 8 ton chemicznej substancji, z której można było uzyskać 7,6 tyn amfetaminy.

Oceń treść:

Average: 5.8 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Pseudoefedryna

Set & Setting: 25 Styczeń 2010. Wieczór, godzina około 20.00, nastrój pozytywny, nieco zmęczony i senny.

Dawka/Metoda 6 tabletek doustnie jakiegoś Angielskiego specyfiku na katar, każda po 60mg czyli łącznie 360mg, 1 tabletka Zirtek

Wiek i doświadczenie:19 lat (180cm, 83kg). Alkohol (dużo), Kodeina (dużo), Gałka Muszkatołowa 2x

Czas trwania: 3-4h

Czas wchodzenia - 1h

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Ekscytacja możliwością odbycia swojego drugiego tripa, tym razem na zewnątrz, w pełnej krasie uroków wiosny. Nadzieja na kolejne mistyczne doświadczenia i to, że psychodelik coś mi pokaże. Pragnienie przesłuchania niektórych albumów psytransowych w czwartym wymiarze. Akurat wtedy miałam kilka dni wolnych z powodu matur. Trip planowałam już jakiś czas wstecz. Nastrój podwyższony. Byłam sama, dopiero pod koniec poszłam do koleżanki. Miejsca, w których przebywałam, wymieniłam w samym raporcie, aczkolwiek nadmienię, że przez większość czasu przebywałam blisko natury, w miejscach takich jak las, pola, pobliże strumienia.

 

Tego raporta miałam wrzucac zaraz po odbyciu poniższego tripa, lecz nie wiem dlaczego sprawa przeciągnęła się aż 2 lata. Także nadrabiam zaległości i udostępniam teraz.

23.04.2013

  • Gałka muszkatołowa

Doświadczenie:

Natura- Galka Muszkatołowa (wielokrotnie), MJ (regularnie), haszysz

Chemia-Amfetamina, pixy, Kodeina, Tramadol, Dopalacze (Tajfun, Smoke, Ja Rush, Konkret i wieeele innych)

Wiek: 18 lat (70kg)

Ilość: 30g świeżej mielonej gałki firmy kamis

Oczekiwania: Nadzieja na mistyczne doznanie

Obsada:

Murzyn

Mariusz

Emilia

Kolega 1

Kolega 2

I wiele innych nieznaczących osób (zbieżność imion/pseudonimów przypadkowa)

Treść:

  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Pewnego dość nudnego, grudniowego popołudnia, po niedawnym zasłyszeniu pierwszych informacji o nadużywaniu gałki muszkatołowej, postanowiłem własnoręcznie poznać tę drugą stronę popularnej przyprawy.

O 16:07 zjadłem 6 świeżo zmielonych orzechów z jogurtem naturalnym i dżemem. Prawdopodobnie istnieją lepsze metody konsumpcji w tym przypadku, moja nie sprawdziła się. Nawet pół słoika dżemu malinowego nie zamaskowało intensywnie pachnącej gałki. Pomogło zapijanie colą. Ogólnie rzecz biorąc sama konsumpcja była najgorszą rzeczą w całym tym doświadczeniu.