Kielce: cios w narkobiznes?

Policjanci w dwóch pojazdach, którymi poruszali się mieszkańcy Kielc, ujawnili i zabezpieczyli łącznie około 2 kilogramów suszu roślinnego wstępnie zidentyfikowanego jako marihuana oraz 1,2 kilograma białego proszku sklasyfikowanego jako amfetamina.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Policja.pl

Odsłony

319

Funkcjonariusze z Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Kielcach zatrzymali pięciu mężczyzn w wieku od 20 do 28 lat. Policjanci w dwóch pojazdach, którymi poruszali się mieszkańcy Kielc ujawnili i zabezpieczyli łącznie około 2 kilogramów suszu roślinnego wstępnie zidentyfikowanego jako marihuana oraz 1,2 kilograma białego proszku sklasyfikowanego jako amfetamina. Za obrót taką ilością narkotyków może im grozić kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach zajmujący się na co dzień zwalczaniem przestępczości narkotykowej od pewnego czasu podejrzewani, iż pięciu mieszkańców miasta może trudnić się nielegalnym procederem. Mundurowi ustalili, że mężczyźni mogą posiadać znaczne ilości środków odurzających. W środę po popołudniu policjanci w pobliżu miejscowości Chęciny zatrzymali dwa osobowe pojazdy, którymi poruszali się podejrzewani. Po przeszukaniu aut stróże prawa ujawnili kilka hermetycznie zapakowanych worków, w których łącznie znajdowało się około 2 kilogramów suszu roślinnego wstępnie zidentyfikowanego jako marihuana oraz 1,2 kilograma białego proszku sklasyfikowanego jak amfetamina. Mężczyźni w wieku od 20 do 28 lat zostali zatrzymani i trafili do policyjnego aresztu, natomiast zabezpieczone przekazano do laboratorium kryminalistycznego.

W piątek kielczanie zostali doprowadzeni do prokuratora, który przedstawił im zarzuty, a następnie do sądu gdzie zdecydowano o ich tymczasowym aresztowaniu.

Teraz śledczy będą ustalać w jaki sposób mężczyźni weszli w posiadanie środków odurzających i do kogo miały one trafić. Za udział w obrocie znacznych ilości narkotyków może grozić kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 6 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Marihuana

Poranek po imprezie, kac

Uprzedzam, to wszystko będzie brzmiało niedorzecznie, nierealnie, jak ćpuńskie gadanie, jak science fiction, ale przysięgam, że opowiadam z największymi szczegółami i nie zmyśliłem tego. 
Byłem strasznie zmęczony z samego rana, zakwasy po burzliwej nocy, kac i do tego spaliłem sobie nieco zioła, żeby nie żyć samym kacem. Normalny poranek po imprezie. W pewnym momencie poczułem, że coś się dzieje nie tak. Zacząłem czuć niepokój i autentyczny lęk bez żadnego powodu. 

  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

Bardzo pozytywne nastawienie, wręcz fascynacja acodinem

Jest godzina 14:40. Dokładnie cztery godziny i czterdzieści minut temu do mojego układu pokarmowego dostał się dekstrometorfan. Faza ma już bardzo małe nasilenie, toteż postanowiłem napisać trip report. Drodzy czytelnicy, nie podzielić się z wami tym, co niecałe 3 godziny temu zawładnęło moim umysłem, byłoby grzechem! A więc po kolei:

WSTĘP

  • Allobarbital


A wiec tak, wybralismy sie do apteki w celu kupienia jakiegos siekatora typu Xanax , Relanium czy tam innego psychotropa jednak aptekarz

nie byl zbytnio przychylny aby sprzedac nam tego typu specyfiki. Wyszlismy wiec i wrocilismy za 5 minut po naradzie pytajac sie czy jest Perhip.


Perhipu nie bylo wiec zapytalismy o Pabialgine , która o dziwo jest na recepte aczkolwiek dostalismy to bez wiekszego trudu.


Kupilismy 2 listki ( czerwone ) zawierajace 10 tab./listek , hmmm...dziwnie wyglada taby wielkosci zwyklych pigul xtc ;-)

  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Mieszanka ekscytacji i stresu, falami pojawiająca się niecierpliwość i chęć do eksperymentu, oraz strach o różnym natężeniu. Obsesyjne myśli o konieczności "oczyszczenia się" i "zrzucenia ciężaru" moich ostatnich osobistych problemów zanim zacznę eksperyment. Trochę jak oczekiwanie na jakiś wyrok. Praktycznie sama przez większość czasu, w moim pokoju, posprzątanym celowo z myślą o moich ewentualnych niekontrolowanych reakcjach.

Trudno nazwać to jednoznacznie eksperymentem planowanym. O legalnych psychodelikach dowiedziałam się właściwie kilka dni wcześniej. Do tej pory odmienne stany świadomości usiłowałam, ze skutkami różnymi, raczej marnymi, uzyskiwać przez próby treningu umysłu. A jak wiadomo, depresja, rozdrażnienie i długotrwałe złe samopoczucie podobnym próbom nie sprzyjają... Postanowiłam więc sobie przy okazji Nowego Roku, okrzykniętego ogólnie czasem zmian, poszukać krótkotrwałego sposobu jednocześnie na uwolnienie się od zatruwających myśli jak i wspomagany wzrost skuteczności.