REKLAMA




Dilerzy, czyli hurt i detal. Ciąg dalszy procesu gangu Kadafiego w Bydgoszczy

Narkotykowy proces gigant w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy może potrwać jeszcze cały rok. Na ławie oskarżonych siedzi 76 osób.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Express Bydgoski
MC/AIP

Odsłony

898

Narkotykowy proces gigant w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy może potrwać jeszcze cały rok. Na ławie oskarżonych siedzi 76 osób. Sąd musi ustalić, kto, kiedy, ile i za jaką cenę sprzedawał narkotyki w mieście.

Tomasz B. to jeden z kilku byłych narkotykowych dilerów, którzy składali wczoraj wyjaśnienia w Sądzie Rejonowym w Bydgoszczy.

- Amfetaminę kupowałem od Pawła J. raz na trzy, cztery miesiące. Kupowałem po 10 zł za gram, sprzedawałem po 20 zł - to słowa z odczytanych wczoraj wcześniejszych zeznań oskarżonego.

Mówi, że sprzedał mniej

Tomaszowi B. śledczy Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy zarzucają, że rozprowadził w mieście około 5 kg amfetaminy.

Mówi, że na pewno sprzedał mniej. To i tak nikły procent narkotyków (oprócz amfetaminy również marihuany, tabletek ekstazy, kokainy), które przez 10 lat przeszły przez ręce 76 byłych ludzi bydgoskiego gangstera „Kadafiego”.

Wczorajsza rozprawa była druga w procesie. Do tej pory sędzia spośród wszystkich oskarżonych, którzy - jak uzasadniają śledczy prokuratury - byli zamieszani w obrót substancjami psychotropowymi, przesłuchał tylko kilkunastu. Samo sprawdzanie tak ogromnej liczby podsądnych zajęło sędziemu Radosławowi Łukasiewiczowi około godziny. Kilkunastu oskarżonych nie dotarło wczoraj w ogóle do sądu.

Cała gama przestępstw

Wszyscy obecni na sali są oskarżeni o współpracę z gangiem Tomasza B. (zbieżność inicjałów z innym oskarżonym jest przypadkowa), zwanym „Kadafim”. Szef, wraz z kilkoma najbliższymi „współpracownikami”, między innymi Adamem P. „Pluto” i Maciejem B. „Maciulą” są sądzeni w odrębnej sprawie w innym procesie. Pozostałych - w opinii prokuratury - „gangsterów” wyłączono do osobnego postępowania.

Wśród oskarżonych są osoby, przez których ręce miesięcznie przechodziły - jak przekonują śledczy - kilogramy amfetaminy i kokainy, ale są też tacy, którym udowodniono sprzedaż zaledwie kilkudziesięciu gramów marihuany. Inni z kolei mają na koncie pobicia i pobieranie haraczy od prostytutek prowadzących agencje towarzyskie i zarabiających przy krajowej „10” między Stryszkiem a Łęgnowem.

Sprawa jest trudna

Proces rozpoczął się w ubiegłym roku. Wiosną natomiast zapadło w tej sprawie pierwsze orzeczenie. Sąd przystał na wnioski sześciu oskarżonych, którzy chcieli dobrowolnie poddać się karze. Pozostałych wyłączył do osobnego procesu, który trwa.

- W tym procesie problemem z jednej strony jest tak ogromna liczba osób, które są sądzone - mówi jeden z mecenasów obecnych wczoraj na sali rozpraw. - I z tego faktu wynikają oczywiste trudności, nieobecności kilku oskarżonych, wiele wniosków formalnych składanych przez obrońców w imieniu klientów. W każdym przypadku sędzia musi odnosić się indywidualnie do sprawy danej osoby - wyjaśnia prawnik. - Jest jednak też problem innej natury. I w moim przekonaniu to rzecz nawet ważniejsza niż liczba oskarżonych.

Prawnik wyjaśnia, że chodzi o tak zwany taryfikator narkotyków, którymi - w przekonaniu prokuratury - handlowali byli ludzie „Kadafiego”. - Ceny się nie zgadzają - zwraca uwagę adwokat. - Jeden oskarżony mówi, że kupował od innych amfetaminę za taką a taką cenę, a drugi podaje kwotę diametralnie różną.

Wyrok „wyceniony”

Przed sądem niezwykle trudne zadanie. Od przyjętego, ustalonego „taryfikatora” cen amfetaminy i kokainy zależy wysokość wyroków, które mają w tej sprawie zapaść, a także wysokość ewentualnych grzywien.

Za posiadanie i obrót znacznymi ilościami narkotyków grozi nawet 10 lat więzienia. Terminy rozpraw w tym procesie są już rozpisane na przyszły rok. Sprawa nie zejdzie z wokandy przed końcem 2017 roku.

Szybciej mogą zapaść wyroki w sprawie osób, które w latach 2001-2011 miały kierować gangiem. Najpoważniejszy zarzut w procesie ma „Maciula”. Jest oskarżony o dokonanie w 2009 roku zabójstwa 24-letniego Kamila Ch. Ten diler został znaleziony martwy w lesie w rejonie Tryszczyna. Śledczy są zdania, że jego śmierć miała zdyscyplinować innych.

Oceń treść:

Average: 7 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Pridinol


Substancja: Pridinol, metanosulfonian pridinolu

Lek: Polmesilat

Dawka: różne, od 8 do 32mg

Kiedy?: październik 2005

Doświadczenie: MJ, amfetamina, efedryna, DXM, benzydamina, aviomarin, allobarbital, kodeina, tramadol, clonazepam, butaprem, zolpidem, MDMA, Salvia Divinorum, Kanna i parę innych.



Notatka z pamiętnika:


  • DiPT

Substancja i dawka: 60-70 mg DiPT (diizopropylotryptamina)





Pewnego słonecznego dnia w wakacje 2004 roku zażyłem z rana mniej więcej 60 - 70 mg DiPT\'a. Miałem to od znajomego, który zamówił tą dziwną substancję z research chemicals. Nie chciałem z początku pisać tego TR, bo DiPT wydał mi się na początku mało ciekawą substancją. Z perspektywy czasu jednak wspominam to jako zabawne, nietypowe doświadczenie.


  • 2C-T-7

Tym razem zwiekszylem troche dawke - czyli

polknalem trzy piguly po 10mg.

Zaczal sie ladowac juz po pol godzince.

Bardzo sympytycznie i powoli (troche jak

grzyby). Czulem delikatne laskotanie w nogach,

w palcach rak. Czulem ze cos mnie wypelnia

powolutku - trwalo to jakies pol godziny.

I nagle jest - zaczelo dzialac.



  • Etanol (alkohol)
  • Kannabinoidy
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

PROLOG:

T-10h

- [E] Szkoda, że Cię tutaj nie ma Milordzie... Co się tu dzieje. Przejebałem wszystkie bitcoiny na maszynach znowu. Całe 10 tysięcy poszło się jebać... A no i mam prawdziwy kwas i MDMA. Dałem Kebabowi przetestować to LSD i mówi, że to jakiś nbome, bo nie ma wizuali... Może przetestujesz?
- [A] No kusisz kusisz, zobaczymy, może wpadnę. Dawno mnie nie było...
[...]