REKLAMA




14 oskarżonych o produkcję narkotyków przed bydgoskim sądem

Amfetaminę własnego wyrobu rozprowadzali przede wszystkim w województwie kujawsko-pomorskim

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP 2003-08-12

Odsłony

1951
Czternaście osób oskarżonych o produkcję i handel amfetaminą stanęło w poniedziałek przed bydgoskim sądem. Amfetaminę własnego wyrobu rozprowadzali przede wszystkim w województwie kujawsko-pomorskim.

Głównym oskarżonym jest Marek D., inżynier z Włocławka, który opracował technologię produkcji amfetaminy i wytwarzał ten narkotyk. W trakcie śledztwa udowodniono, że dostarczył na rynek kilkanaście kilogramów tej substancji.

Pozostali oskarżeni: 10 mężczyzn i trzy kobiety współpracowali z nim przy produkcji, dystrybucji i sprzedaży narkotyku. Powstawał on w dwóch zakonspirowanych laboratoriach na terenie podbydgoskich gmin, gdzie policja odnalazła w sumie kilkaset litrów przygotowanych już do produkcji półproduktów.

Narkotyk trafiał do odbiorców w kilku małych miastach województwa kujawsko-pomorskiego, a także w Braniewie i Ornecie (woj. warmińsko-mazurskie) oraz w Bramkach pod Warszawą.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

makijaz (niezweryfikowany)
nie ma jeszcze komentarzy, ale to bedzie pierwszy komentarz.
franklin (niezweryfikowany)
I pojechali z nimi
k (niezweryfikowany)
I pojechali z nimi
LaSziDo (niezweryfikowany)
I pojechali z nimi
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

jako że decydującą rolę odegrały okoliczności, to by dowiedzieć się o nich, proszę o przeczytanie moją skromną relację poniżej;

Opowiem Wam dziś o tym jak S&S wpływają na opiat, jakim jest kodeina. Będzie to mój dziewiczy opis przeżyć, gdzie głównym elementem będą okoliczności, które doprowadziły do stanu opisanego w kolejnych wersach. Proszę więc o zrozumienie dla mnie, jako początkującego.

  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Dłuuugo wyczekiwany moment, euforia sama w sobie.

Cześć wszystkim,
nazywam się E. On nazywał się M. Nas dwóch, fanatycy wręcz "Fear & Loathing in Las Vegas". Chcący przeżyć taką historię, pragnący! Każdym zmysłem. "Kto szuka ten znajdzie". No i się znalazło. Najpierw strona, potem "specyfik", potem zrzutka, potem dostawa. A potem..? Zapraszam do lektury.

Czasy liceum, 18 lat? Nie pamiętam.. tak dawno temu. Małe miasteczko, 15 tys. mieszkańcy.
Pozwolę sobie na nietypowy wygląd tekstu i pisanie tak, jakbym to przeżywał teraz. Tak dobrze to pamiętam - nostalgia!

  • Etanol (alkohol)


nazwa substancji: Tussipect - 15 tabletek

Alkohol - piątek wieczór, kto by to zsumował

Marihuana - podobnie


poziom doświadczenia: marihuana - 1.5 roku codziennego palenia (ze sporadycznymi kilkudniowymi przerwami) wcześniej okazjonalnie raz lub dwa razy w miesiącu, amfetamina - ok. 5 razy w całym moim 21-letnim życiu, extasy - trochę więcej niż amfetamina ale dużo mniej niż baka, alkohol - różne postacie i dawki (za dużo by się trzeba rozpisywać)

  • Inhalanty
  • Pozytywne przeżycie

nastawienie: pozytywne miejsca: winda, pokój

Raport praktycznie "surowy", jest to scalony opis kilku przeżyć z trzech dni.

Kupiłem sobie z rana gaz, wracając do domu kirałem w windzie, kroki na klatce odbijały się mechanicznym pogłosem, przekręcanie klucza w zamku nasuwało skojarzenia z czymś o tyle mechanicznym co i owadzim, ot molibdenowy skarabeusz przebierający odnóżami. Później za dnia, były jeszcze 3 podejścia, ale prawdziwa faza zaczęła się wieczorem.

Kiram, "buchy" oporowe.
1 wdech: zaczyna się charakterystyczne pulsowanie;

2 wdech: dźwięk dostał echa, pogłosu, obrazek zaś dostał głębi;

randomness